Cholera – tak jest! Dell ratuje honor Chromebooków!

44

Od pewnego już czasu szykuję się do przesiadki na nowego Chromebooka. Nie to, żeby mój Asus C200 przestał sobie radzić z pracą, którą mu zadaję, po prostu upatrzyłem niedawno model, który zaczął za mną chodzić i nie chce się odczepić ;). Sprawę komplikuje fakt, że nie można go póki co ściągnąć do Polski, a jego producentem jest firma Dell. Póki jednak ten amerykański dostawca komputerów postawił mnie w pewnym sensie pod ścianą, bo oto prezentuje swojego nowego Chromebooka, który wygląda niesamowicie! I już wiem doskonale, że MUSZĘ GO MIEĆ! :D

Mam więc z tego powodu na dzień dobry spory ból głowy. Model, który trafi we wrześniu do sprzedaży adresowany jest dla biznesu, ale amerykańskie media rozpisują się, że de facto będzie miał z nim używanie każdy. Spójrz proszę na dostępne specyfikacje, potem na to jak ten produkt wygląda, a na końcu na ceny… Cóż, ten ostatni punkt chłodzi mój entuzjazm niezwykle skutecznie… No, ale…

Trzy warianty specyfikacyjne nowego Chromebooka od Della
Ekran 13,3 cala, Full HD 1080p, matryca IPS
Grafika Intel HD Graphics GT2
Procesor
Intel Celeron 3250U (dual-core, 1.5GHz)
Intel i3-5005U (2.0GHz)
Intel i5-5300U (2.9GHz)
Łączność dwuzakresowe WiFi 802.11ac, Bluetooth 4.0 LE
Pamięć RAM
2GB RAM
4GB RAM
8GB RAM
Pamięć na dane
16GB SSD
16GB SSD
32GB SSD
Porty 1xUSB 3.0, 1xUSB 2.0, czytnik kart pamięci, HDMI,
Aparat 720p
Bateria czas pracy do 12h na jednym ładowaniu

Pięknie, prawda? No i teraz czas na ceny. Odpowiednio, od najsłabszego, do najmocniejszego: 399 dol., 529 dol., 799 dol. Kurczę, drogo. Ale zauważ, że wykonanie jest wzorcowe. Wykorzystano tutaj splot włókna węglowego i stopów magnezu. Klawiatura wygląda tak, że nic tylko się w niej zakochać, tym bardziej, że jest podświetlana. Ekran chroni szkło wysokiej odporności na zarysowania firmy Corning i powleczony jest powłoką antyodblaskową. Do tego kolorystyka, oszczędny styl, świetny hardware. A najlepsze w tym wszystkim jest to, że Dell idealnie wbił się ze swoimi cenami w sam środek, wypełniając lukę, która powstała pomiędzy najtańszymi Chromebookami, a nieosiągalnym dla większości Pixelem 2.

Nowy Dell Chromebook 13 (2015) - fot. mat. pras.

Nowy Dell Chromebook 13 (2015) – fot. mat. pras.

Dell dedykuje ten sprzęt biznesowi i na marketingowych frazesach nie kończy. Przygotował pod ten model zestaw narzędzi do komunikacji VPN (Dell SonicWALL Mobile Connect) z zasobami firmy, czy wirtualizacji pulpitu (Dell Wyse vWorkspace), a sprzęt ten dodatkowo może liczyć na wsparcie serwisowe Della w ramach jego usługi ProSupport Plus.

Widać, że Amerykanie odrobili fantastycznie lekcję. Żaden Haier, czy inny rockchipowy model nie może się równać z tym produktem. Widać też, że Dell doskonale rozumie, że cenowe kompromisy kończą się tam, gdzie zaczynają wyzwania, przed którymi staje każdego dnia wszelki sprzęt elektroniczny. I to podejście znacznie mi się podoba. Wiem, że drogo, że nieosiągalnie w Polsce, że pomimo rozlicznych zalet, to jednak nie jest taki komputer, jak klasyczny laptop z Windowsem czy OS X.

Nowy Dell Chromebook 13 (2015) - fot. mat. pras.

Nowy Dell Chromebook 13 (2015) – fot. mat. pras.

A jednak ma w sobie coś na tyle ujmującego i przekonującego, że brałbym go z zamkniętymi oczami. Skoro chcę mieć sprzęt najlepszej jakości – muszę zrezygnować z bylejakości. Taka filozofia jest mi bliska.

Źródło: dell

Share.

About Author

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny https://90sekund.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myśliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.