Image default
News

#IFA2016: Co jest nie tak z aparatem w Sony Xperii XZ?

Czy jest na świecie chociaż jeden serwis technologiczny, który nie wzdycha nad aparatami w smartfonach Sony Xperia XZ i X Compact? Bo ten blog będzie w takim razie pierwszym takim miejscem. Właśnie wróciłem z targów IFA 2016 w Berlinie i już drugi dzień z rzędu staram się rozgryźć, co jest nie tak ze zdjęciami wykonywanymi przez najnowszego flagowca? Specyfikacyjnie wygląda to przecież bajecznie. Ale tylko w materiałach prasowych, bo w rzeczywistości jest sporo nierówności.

Sony Xperia XZ - 90sekund.pl
Sony Xperia XZ – 90sekund.pl

W dość trudnych warunkach oświetleniowych, z ciągle zmieniającym się otoczeniem, bowiem falami przewalają się nieustannie grupy ludzi, starałem się wykonywać te same fotki Xperią XZ (a konkretnie trzema różnymi modelami, aby mieć pewność, że to co widzę, nie jest tylko wadą fabryczną określonego egzemplarza) oraz Nexusem 6P od Huawei. I szczerze pisząc – swojego aparatu za nic bym nie oddał w zderzeniu z tym, co zaoferował mi nowy flagowiec Sony.

Nie chcę sobie wymyślać problemów i mnożyć opisów. Niech przemówią same zdjęcia. Ogólnie rzecz ujmując – scena wygląda całkiem OK. Niby wszystko widać i jest jak należy, tyle że znowuż, najważniejszą rolę odgrywają tutaj detale, a te wychodzą przy powiększeniu już zrobionego zdjęcia – marnie…

Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ - 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ – 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ - po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera - 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ – po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera – 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ - 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ – 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P - obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera - 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P – obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera – 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ - 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ – 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ - jest nieco rozmazane, ale to przypadek. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P - obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera - 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ – jest nieco rozmazane, ale to przypadek. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P – obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera – 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ - 90sekund.pl
Zdjęcie wykonane Sony Xperią XZ – 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P - obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera - 90sekund.pl
Zdjęcie po lewej wykonane Sony Xperią XZ. Zdjęcie po prawej Huawei Nexusem 6P – obydwa kadry są po powiększeniu po zgraniu zdjęcia do komputera – 90sekund.pl

Jak widać na zbliżeniach, punkty powiększone zdradzają dziwną praktykę aparatu w Xperii XZ – wygląda to tak, jakby kamerka dorysowywała brakujące piksele, ale robi to tak nachalnie i w tak dużym stopniu, że postaci wyglądają, jakby były ulepione z plasteliny lub namalowane akwarelami… I o ile bliższe partie w kadrze wychodzą całkiem w porządku, tak już te znacznie oddalone fatalnie, jak jakiś zlepek gliny obliczony przez algorytmy aplikacji fotograficznej…

Nie ukrywam zawodu. Wiem, że dopiero testy redakcyjne pokażą mi, na co stać ten aparat, ale nie oszukujmy się – jeśli starsza kamerka z Nexusa 6P (notabene również od Sony) potrafi z umiarem radzić sobie z odwzorowaniem kolorów i konturów postaci lub przedmiotów, a nowoczesny i zaawansowany sensor popełnia tego typu – nazwijmy to – twórczość kreatywną w trybie automatycznym – to ja dziękuję za taki aparat…

Sony Xperia XZ - 90sekund.pl
Sony Xperia XZ – 90sekund.pl

Druga rzecz, którą również przyjmuję z niemałym zawodem to fakt, że brakuje pośrednich rozdzielczości. Maksymalna wynosi 23 Mpx. Zaraz po niej jest możliwość zrobienia zdjęcia w 20 Mpx, a później… Później już tylko GIGANTYCZNA PRZEPAŚĆ i kolejna opcja wyboru – 8 Mpx… Czy to jest jakiś żart? Ale to nie koniec. Trzecim minusem jest możliwość używania dedykowanych filtrów fotograficznych wyłącznie w maksymalnie 8 Mpx! Kurczę, coś tu wyraźnie nie gra…

Po cichu liczę, że może to jeszcze błędy wieku niemowlęcego…? Ale niestety obawiam się, że cudów tutaj nie będzie. I tym bardziej czuję się zawiedziony. Bo aparatem Sony chwali się na każdym kroku przy swoich smartfonach, a fotografie, które te telefony wyciągają w standardzie (czyli trybie Automatycznym), w którym przeciętni Maliniak z Kowalskim ich używają, nigdy nie będą tak dopieszczone, jak te z materiałów prasowych. Może staje się to nudne, ale naprawdę polecam skorzystać z jednego z czołowych SGS, LG lub Huawei, aby zobaczyć, jak wykonuje się zdjęcia i w jakiej jakości, kiedy za sensor Sony bierze się konkurencja…

11 komentarzy

dragonbabel Wrzesień 5, 2016 at 5:35 pm

nic nowego u sony-najlepsze matryce,najgorsze oprogramowanie

Michał Brożyński Wrzesień 5, 2016 at 5:42 pm

Niby tak, ale masz taki DXOMARK, z którym się wszyscy liczą, i tam długo wisieli jako numer 1 deklasując cała konkurencję, co było mega wątpliwe… Druga sprawa – niby wszyscy wiedzą, że tak jest, ale wciąż ten temat powraca. I Sony mógłby wreszcie coś z tym zrobić, bo wstyd normalnie.

Alek Wrzesień 5, 2016 at 6:19 pm

Widać faktycznie słabe wykończenia zdjęć po przybliżeniu, ale niestety moim zdaniem ten test trochę taki na wyrost, gdyby zdjęcia prezentowały dokładnie ten sam moment i z tego samego miejsca, a widać, że tak nie jest, robione trochę na wyrost, sądzę że najlepiej z ocenami wstrzymać się do egzemplarzy testowych obu wersji i wtedy na spokojnie porównać to co dostarczają z tym co mamy. Ja mogę tylko powiedzieć, że np. zdjęcia robione L830 do zdjęć robionych SGS6 i SGS7 to ziemia, a niebo.

Michał Brożyński Wrzesień 5, 2016 at 9:42 pm

Dzięki za komentarz, ale nie jest tak, jak piszesz. Robiłem te zdjęcia Nexusem 6P w jednej ręce i Xperią XZ w drugiej. Obydwoma aparatami w ich maksymalnej rozdzielczości. Ale to są targi. Tam w każdej sekundzie ktoś przechodzi, odwraca się, zasłania coś etc. A Nexus robiąc fotkę potrzebuje jakichś dwóch sekund w trybie HDR, aby ją wykonać. Więc np. Xperia zdążyła uchwycić kadr z np. hostessą stojącą bokiem, a mój smartfon, kiedy miała twarz zwróconą bardziej w moim kierunku. Ale nie o to tu chodzi, a o fakt, że po powiększeniu w Nexusowych zdjęciach też cudów nie ma, ale są one najbliższe realizmowi, a nie uplastycznione, z wyraźnymi dorysowanymi konturami etc. Mam zdjęcia, na których np. nienaturalnie wybielone są białka oczne. Wygląda to okropnie, tym bardziej, że oczne piksele nachodzą np. na nos. Ten wpis nie ma bić bez sensu piany. Po prostu w szeregu flagowców, ten od Sony – pomimo genialnego potencjału i równie genialnego hardware – leży na obsługującym go sofcie.

Alek Wrzesień 5, 2016 at 9:47 pm

Jeżeli mój komentarz odebrałeś jako atak, to przepraszam, nie to było moim celem! Doskonale wiem jak to wygląda gdy kadr się zmienia dynamicznie, dlatego tym bardziej uważam, że należy poczekać chwilę. Zresztą weźmy jeszcze pod uwagę, to że nie jest najwygodniejsze w jednej chwili robić zdjęcia dwoma telefonami. Zwłaszcza, że oba do małych nie należą, drgania dłoni w takim wypadku też swoje robią. Oczywiście ja styczności z nowymi telefonami Sonego nie miałem, ale faktycznie patrząc na poprzednie, to ewidentnie dają ciała. Mam nadzieje, że jakoś to zostanie poprawione, bo bardzo chciałem się skusić na wersje Compact za jakiś czas.

Michał Brożyński Wrzesień 6, 2016 at 10:56 pm

Hej, nie – spokojnie, nie odebrałem niczego, jako atak ;). Po to są komentarze, aby rozmawiać! Jasna sprawa! W każdym razie, jak wszystko pójdzie dobrze, to może nawet w przyszłym tygodniu będę mieć u siebie nową Xperię X Compact, zatem prześwietlimy ją już na spokojnie :).

Alek Wrzesień 7, 2016 at 12:24 pm

Super! W takim razie czekam, na recenzję!

MarqoBiker za-miedza Wrzesień 5, 2016 at 8:26 pm

Od wielu wielu alt korzystam ze smartfonów SonyEricsson/Sony i zauważyłem że z każdym nowym modelem który do mnie trafia zdjęcia są co raz słabszej jakości . Zaczynając od Xperi 10 Mini poprzez Sony um a kończąc na Sony M2 , Aktualnie do swojego rowerowego bloga bikestats, robię fotki Xperią Mini dlatego że fotki z Sony M2 to do niczego się nie naddają .

Michał Brożyński Wrzesień 5, 2016 at 9:45 pm

Sony ma naprawdę najlepsze na rynku matryce mobilne. Korzystają z nich wszyscy. Dosłownie. I zupełnie nie potrafi wyciągnąć swoich atutów w aplikacji fotograficznej. Możliwe, że Twoje problemy wynikają z tego, że jednak gdzieś tam nie są to najwyższych lotów smartfony, więc naturalnie Sony nie dopieszcza tak, jak we flagowcach kwestii aparatu i zdjęć. Ale inna sprawa, że tak być najzwyczajniej w świecie nie powinno. Dzisiaj w średniej półce są tak rozbudowane produkty, że naprawdę Japończycy mają z kim przegrywać rywalizację.

MarqoBiker za-miedza Wrzesień 5, 2016 at 9:47 pm

Wiadomo ze Sony U czy M2 to nie flagowce ale żeby z każdym modelem było co raz gorzej to nie jest normalnie przecież .

Michał Brożyński Wrzesień 6, 2016 at 10:54 pm

A próbowałeś alternatywnych apek do zdjęć?

Komentowanie zamknięte