Image default
Android

Ekipa z Cyanogenmod wytacza ciężkie działa i proponuje smartfon na Androidzie bez usług Google! Tylko czy ma to sens?

Niedawno pisałem o wsparciu finansowym w wysokości 80 mln. dol. oraz zyskaniu nowych sprzymierzeńców przez Cyanogen Inc. Jeden z naszych czytelników zastanawiał się nad sposobem dystrybucji ich systemu operacyjnego i nowe informacje rzucają nieco światła na tę kwestię. Cyanogen konsekwentnie prowadzi politykę “odebrania Google’owi Google’a”. A przynajmniej jego usług, dostępnych standardowo na każdym Androidzie.

Pierwszy krok do tego rozwiązania już został poczyniony, a jest nim współpraca z amerykańskim Blu Products, znanym z produkcji budżetowych smartfonów. Jeszcze w tym roku, premiery doczeka się urządzenie z “cyjanem” na pokładzie. Ale nie to jest najważniejsze. Tym, co odróżni je od poprzednich iteracji, jest fakt, że nie zostaną tu zainstalowane żadne aplikacje oraz usługi Google. CEO Blu, Samuel Ohev-Zion, twierdzi że pracują jeszcze nad szczegółami, natomiast Cyanogen zwróci się prawdopodobnie do konkurencji, by zapełnić brakujące elementy. A ma z czego wybierać: Amazon Appstore, Dropbox, Skype, Bing, HERE Maps i wiele innych alternatyw. Być może opracuje również własny system płatności mobilnych.

CyanogenMod na moim LG Nexusie 5 sprawuje się świetnie - 90sekund.pl
CyanogenMod na LG Nexusie 5 sprawuje się świetnie – 90sekund.pl

Kirt McMaster, szef Cyanogena, nie szczędzi ostrych słów i wydaje się bardzo pewny siebie, i swojego produktu. Za przykład niech posłuży zdanie:

We’re putting a bullet through Google’s head.

Mnie z kolei kojarzy się inna, często parodiowana, fraza z gry Skyrim: I used to be an adventurer like You, then I took an arrow in the knee. Dlaczego? Ponieważ z jednej strony inicjatywa jest godna uwagi i szykuje się wizja niezależnego, otwartego Androida. Ale z drugiej – czy jesteśmy gotowi na taki smartfon? Ja na co dzień korzystam z Gmaila, czy Dysku, jedynie opieram się Chrome’owi, choć raczej żongluję między nim, a Firefoxem, w zależności od humoru. W każdym razie – rozwiązania Google przyjęły się tak bardzo, że teraz ciężko sobie wyobrazić, że ot tak je porzucimy.

Założę się też, że pierwsze co użytkownicy zainstalują, to właśnie usługi Google, tyle że to rozcieńczy całą wizję systemu od nich oderwanego. Czyli co, Google bez Google ale jednak z Google? Z jednej strony, sensu to większego nie ma, ale z drugiej, może w tym szaleństwie jest metoda? W założeniu bowiem, powinniśmy dostać system operacyjny bez bolączek znanych z oryginalnego Androida, a tylko od nas będzie zależało, czy zainstalujemy Gmaila, Chrome’a, cały pakiet, czy nic. I chyba o to wszystko się rozbija – o możliwość wyboru. Nie da się ukryć, że przed Cyanogenem jest jeszcze długa podróż. Byle nie dostali strzałą w kolano.

Źródło: slashgear

20 komentarzy

Paweł Mołodecki Marzec 25, 2015 at 11:26 pm

“Założę się też, że pierwsze co użytkownicy zainstalują, to właśnie usługi Google,”

Warunkiem dostępu do sklepu play jest preinstalowanie apek google. A bez sklepu play nie zainstalujesz apek google a przynajmniej nie w wygodny i bezpieczny sposób.

Oni chyba nawet nie będą mogli się reklamować jako telefon z androidem. Bo z tego co mi się zdaje to nazwa android jest jakoś tam zastrzeżona przez Google. Ale mogę się mylić

xiciu Marzec 26, 2015 at 8:08 am

Pojawi się mnóstwo linków i opcji do ściągnięcia i wgrania pakietów z “google services”.
Zaraz po premierze będą ludzi wpisywać w szukarce Gooogli “how to install gmail on Cyan5?” etc.
Google w usługach jest za mocny, żeby kazać ludziom z niego rezygnować.

Przemysław Krawczyk Marzec 26, 2015 at 9:18 am

Należałoby się zastanowić też, dlaczego tak ciężko nam z tych usług zrezygnować. Moim zdaniem, w tym celu należy się cofnąć i przypomnieć sobie, jak szybko wyszukiwarka Google stała się tą główną. Wstrzelono się wtedy w wyśmienity okres i nikt nie był w stanie zapewnić rozsądnej alternatywy przez długi czas. I tak, po kolei, wyszukiwarka rozbudowywała się o kolejne elementy ekosystemu jak Chrome, czy Gmail. I chyba właśnie dlatego byłoby ciężko. Wsiąkaliśmy w to od wielu lat i już zdążyliśmy zapuścić korzenie przy Google :) Ale z drugiej strony – facebookowi jakoś nie sprawiło problemu przesiedlenie naszej-klasy :) A poza tym – nikt nie każe tego odrzucać. Potraktuj to jako możliwość. Poza tym, nie każdy zapewne korzysta z pełnego pakietu. Autorski system+mail+chmura+sklep Play+ew. Chrome i ja jestem kontent :)

xiciu Marzec 26, 2015 at 9:39 am

Nigdy nie chodzi o to jak ciężko. Chodzi o pytanie: “Po co?”
Wysiłek trzeba mierzyć do korzyści. Jeśli nic nie mam zyskać to po co mi wysiłek?

Michał Brożyński Marzec 26, 2015 at 9:51 am

Może dla osłabienia konkurencji. Przecież nawet 100 mln dol. nie jest dla takich korporacji, które inwestują w CM żadnym wyzwaniem, a korzyści mogą być spore, jeśli osłabi się Google i klasycznego Androida. Nie wykluczone też, że te słuchawki trafią na rynki rozwijające się, gdzie nikomu Google nie jest jeszcze znany. Zauważ, co się dzieje z Xiaomi. Nakładka MIUI wygląda i działa tak, jak byś nie potrzebował Androida. Myślę, że oni chcą iść tą samą drogą.

xiciu Marzec 26, 2015 at 9:56 am

oczywiście mówiłem o perspektywie użyszkodnika

Michał Brożyński Marzec 26, 2015 at 10:04 am

Jasne, wiem o tym, ale moim zdaniem to jest działanie właśnie tak obliczone, jak napisałem. Przecież CM od zawsze był niszowy – bez względu na jego faktyczny zasięg, to trudno zestawiać go z czołowymi OS-ami. Niemniej jest to taki potencjał, że już wystarcza, aby w niego doinwestować i zadbać o odpowiednie przygotowanie na rynki, które dopiero wchodzą w mobilne rozwiązania. Przecież dlatego Google siedzi w projekcie Android One, a Xiaomi przede wszystkim rozszerza się w kierunku krajów typu Bangladesz etc. To właśnie dla takich regionów powstała Nokia X, i tylko tam CM jest w stanie coś zrobić bez Google. Bo Zachód jest przesycony. Tutaj znajdą dosłownie garstkę fanów. Nikt nie będzie się bawił w rozkminianie, jak ma zainstalować Gmaila po wyjściu od operatora telefonii z nowym smartfonem na tej platformie w ręku. A tym bardziej nikt nie kupi takiego czegoś w sklepie z półki. Garstka tak, ale na garstce się nie zarabia, tylko do niej dokłada. A z grubą kasą już nie o to tutaj chodzi.

xiciu Marzec 26, 2015 at 10:16 am

No właśnie dla rynków dla nas nie istotnych i totalnie egzotycznych(np. chiny). Gdzie MS, Google są mocno ograniczane. Zamiast FB używają Weibo czy co oni tam mają w Azji. Inny świat inne potrzeby.
Ja myślę bardziej w kategorii jaki to będzie miało wpływ na mnie, a nie na zasadzie patrzenia co się stanie jak zamieszam w mrowisku. Dużo zrobi dla świata mrówek, a ja poza chwilowym zainteresowaniem nie mam z tego nic.
Stąd negatywne nastawianie do tekstów typu “We’re putting a bullet through Google’s head.” (pomijam fakt, że o to za tekst strzelanie w głowę?).

Michał Brożyński Marzec 26, 2015 at 10:23 am

Zgadzam się, tym bardziej, że robią to co robią na produkcie Google. Niech uważają, aby nie dostali rykoszetem…

Przemysław Krawczyk Marzec 26, 2015 at 9:57 am

Żeby mieć otwarty system,) przyznam szczerze, że po przeczytaniu wszystkich komentarzy, nie zauważyłem żadnego jednoznacznie pozytywnego. A przecież to dopiero idea i musimy poczekać na premierę, by zweryfikować zapowiedzi;) nikt tak naprawdę nie zmusza nas do odrzucenia Google, a jedynie daje możliwość. Ja na pewno chętnie to protestują i sprawdzę, jak się będzie sprawować;)

Michał Brożyński Marzec 26, 2015 at 9:52 am

Tak, ja wspomniałem w komentarzu niżej – wg mnie chcą to ugryźć podobnie, jak Xiaomi robi to w Chinach i niekoniecznie musi to być inwestycja z myślą o rynkach rozwiniętych, a bardziej rozwijających się.

Przemysław Krawczyk Marzec 26, 2015 at 9:53 am

Czyżby zatem musieli uzyskać licencję od Google, by reklamować się jako niezależny Android? To brzmi dziwnie ;) a co do zdania o instalowaniu apek Google. W źródle podano informację, że może istnieć taka możliwość. Cóż, więcej pytań, niż odpowiedzi z tym nowym Cyanogenem;)

snovvy77 Marzec 26, 2015 at 10:32 am

Problem jest taki ze obecne systemy mobilne Czyli iOS, Windows i Android mają za sobą cały ekosystem usług i produktów nie tylko na platformy mobilne ale też na komputery osobiste które nie Ryłko są ze sobotę powiązane ale też współgrają ze sobą w czasie rzeczywistym. To buduje więź z klientem.

Cyjan jak podejrzewam pozostanie ciekawostką technologiczną w budżetowych telefonach i podzieli los takich systemów jak fire OS od Mozilli.

Przemysław Krawczyk Marzec 26, 2015 at 11:05 am

Wszystko zależy od tego, czy będą się rozwijać i z kim nawiążą współpracę. Myślę, że są świadomi tego, że właśnie ekosystem buduje więź z klientem i nie zdziwiłbym się, gdyby już pracowali nad swoimi rozwiązaniami.

Dominik Śniegucki Marzec 26, 2015 at 12:15 pm

Tylko zobacz ile czasu potrzebowały Google i Microsoft by przekonać użytkowników do swoich usług. Google kilka lat. Microsoft robi to do dzisiaj ale to wynikało z polityki firmy a nie z jakości usług.

Ten który będzie miał najlepsze usługi zgranie tort pozostawiając innym okruszki.

Przemysław Krawczyk Marzec 26, 2015 at 4:41 pm

Jasne że tak i tu się zgadzam. Natomiast nikt przecież nie broni Cyanogenowi próbować. A niech zaskoczą nas swoim pakietem usług, proszę bardzo, nie mam nic przeciwko :)

xiciu Marzec 26, 2015 at 11:22 am

Najbardziej trafna uwaga, nie system, a usługi są najważniejsze. Co udowadnia np. chrome OS.

Michał Brożyński Marzec 26, 2015 at 11:26 am

Dokładnie – jestem tego samego zdania!

rehh Grudzień 18, 2015 at 1:01 am

wyebac te pie…. aplikacje googla, płace za telefon i chce mieć w nim to co chce a nie to co muszę bo google mi karze , i jeszcze kaby człowiek nie wyłanczał i wyżucał to zaraz zrobi to co chce , ostatni moj tel z androidem – z żalem bo lubie xperie :/ ale nie ten system }:-[

Michał Brożyński Grudzień 18, 2015 at 7:36 am

Drogi Panie, proszę o odrobinę opanowania i wstrzemięźliwości nad swoim zrozpaczonym językiem. Każdy system Android tworzy Google i ma prawo instalować w nim dowolne aplikacje, a większość jego apek jest naprawdę świetna. Zawsze może Pan przesiąść się na Windows 10 Mobile, tam takiego problemu nie ma.

Komentowanie zamknięte