Google, Chromebooki i MWC 2017 – tak, ogarnia mnie czarna rozpacz. Wku***ć się idzie!

26

Dasz wiarę? Ani jednego Chromebooka na targach MWC 2017? Zszedłem całą imprezę. Od końca do końca. Odpuściłem sobie tylko stanowiska mniejszych graczy, bo zwyczajnie nie starczyłoby mi na nie czasu. A właśnie wczoraj chciałem urządzić sobie chromebookowy dzień. Jakież było moje zaskoczenie, kiedy okazało się, że nie ma w Barcelonie wielu liczących się graczy z tymi urządzeniami w ofercie, i żadnego z takowymi na stoiskach.

Najzabawniejsze są okoliczności, jak znalazłem jednak jedynego Chromebooka. Pomógł mi Polak, który usłyszał jak pytam jedną z hostess o te urządzenia (przeczytał moją plakietkę wiszącą na szyi). Osób – nawet z obsługi – które wiedziałyby, o co mi chodzi było jak na lekarstwo. A u Samsunga wszyscy myśleli, że pytam o Galaxy Booki… Był nawet moment, że zacząłem tracić cierpliwość, ale wysunąłem z tego też poważny wniosek – Chromebooki to utopia. Wie o nich królik i kilku jego znajomych…

Tak – kolega z Polski, który obsługiwał stoisko Della wskazał mi miejsce, gdzie mogę znaleźć jedynego Chromebooka. I nie był to nawet sprzęt Amerykanów…, tylko Koreańczyków… Jakie było zdziwienie faceta z Google, który siedział totalnie zblazowany przy stole z Pixelami C, smartfonami Pixel i właśnie jednym, jedynym Chromebookiem Samsunga, że ktoś w ogóle interesuje się na tej imprezie tym sprzętem. Jak przyznał – zrobiłem mu dzień, bo siedzi tutaj cały czas i nikt, dosłownie NIKT nawet nie dotknął tego sprzętu…

Ale wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy okazało się, że pracownik Google – tak, pracownik tejże wspaniałej korporacji – nie potrafi mi nic o tym urządzeniu powiedzieć! Plącze mu się język, bredzi coś o apkach z Google Play, a na pytanie o stylus w Chromebooku Samsunga Pro / Plus – robi oczy tak wielkie i tak zdziwione, jak bym go zapytał o lot w kosmos! Nie wiedział nawet, co za model mam przed nosem!

Moje zainteresowanie wzbudziło u niego taki entuzjazm, że kiedy dołączyła doń koleżanka (również z Google) nie mógł przestać głupawo rechotać nad moim zaangażowaniem w fotografowanie i oglądanie tego sprzętu oraz sprawdzanie jego funkcji. Czułem się na granicy upokorzenia, i będąc coraz bardziej w szoku pomyślałem, że z takim podejściem w Zachodniej Europie nikt nawet złamanym kijem nie będzie chciał tego sprzętu obsługiwać!

Kurczę, o co chodzi? Wydawało mi się, że targi mobilnych technologii, to idealna okazja do pokazania właśnie mobilnych Chromebooków, które są po prostu pod tym kątem świetne. Ale nie miał ich żaden producent, a jedyny znaleziony przeze mnie egzemplarz nawet nie miał sensownego reprezentatna, który mógłby mi powiedzieć o nim coś więcej niż to, co ja wiem. Zresztą indolencja tych ludzi przerosła moje oczekiwania… Kiedy dołączył do niego jego kolega i otworzyłem slot na karty SIM, żeby zrobić zdjęcie – facet zapytał mnie (widząc dyndającą zaślepkę), czy coś zepsułem…? Może i byłoby to śmieszne, gdyby nie byli to ludzie z Google!

Wiem, wiem – my Polacy to taki dziki naród. Pijemy wódę, szukamy darmowego żarcia na stoiskach z jedzeniem, machamy szabelką, pyskujemy na chuj się patrzysz, kiedy ktoś na nas spojrzy, a gdy ktoś zatrąbi na światłach, to wychodzimy z fury i bijemy po pyskach. I do tego prowadzimy blogi o Chromebookach zza wielkiego Oceanu jarając się, że oto teraz będzie to miało ręce i nogi.

A potem te wielkie jankeskie jaja rzucają nam na rynek z dwa modele od Acera, bez żadnej kampanii informacyjnej i jakiegokolwiek wsparcia medialnego i dziwią się, że nikt tym się nie interesuje, nie kupuje i pomstuje, jakie to do cholery drogie! Bo Chromebooki w PL sa wyceniane, jak komputery z Windowsem!

Nikt z Europy Zachodniej nie chce tego sprzętu, bo jedyną osobą, która wiedziała czego szukam był… Polak. Brawo Google. Masz najlepszych klientów w kieszeni. I jedynych – znad Wisły. Ale pamiętaj, że nie głupich, którzy sprzęt z Windowsem zastąpią przeglądarkowym rozwiązaniem, którego sam na tak prestiżowej imprezie – jaką jest MWC – nie potrafisz nawet sensownie zaprezentować. Na prawdę (przepraszam, ale nie wygwiazdkuję kolejnego mocnego słowa) – wkurwić się idzie…!

PS.
O samym Samsung Chromebooku Pro/Plus będzie oddzielny wpis.

Share.

About Author

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny https://90sekund.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myśliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.