Image default
IFA2015

#IFA2015: Samsung Galaxy Note 5 nie będzie moim następnym telefonem

Z pewnymi obawami oczekiwałem spotkania z Samsungiem Galaxy Note 5 na technologicznych targach IFA 2015 w Berlinie, tym bardziej, że oficjalna prezentacja nie obudziła mojego apetytu. Na żywo, trzymając najnowszą wersję najlepszego cyfrowego notatnika od Samsunga definitywnie stwierdzam, że przesiadka z Note 4 na “piątkę” nie ma sensu. Pomijam już fakt, że problem ten, tak czy tak sam by się rozwiązał, ponieważ Note 5 raczej nie zawita na Stary Kontynent zbyt szybko, jeśli w ogóle.

Samsung Galaxy Note 5 - Air Command - 90sekund.pl
Samsung Galaxy Note 5 – Air Command – 90sekund.pl

Dlaczego pozostanę mimo wszystko przy moim Note 4? Pierwszy powód jest bardzo prozaiczny. Model ten jest po prostu ładniejszy :P. Nie mogę odmówić urody Note 5, ale bądźmy szczerzy – pod kątem wzorniczym, nie ma tutaj żadnych nowości. Galaxy S6 kłania się tutaj praktycznie przy każdym centymetrze. Z jednej strony to zaleta, ponieważ design jest naprawdę olśniewający. Z drugiej zaś, pomijając już wierną kopię SGS6 (poza wyprofilowanymi krawędziami plecków), Note strasznie się brudzi od naszego dotyku. Nie muszę chyba wspominać, jak bardzo mnie to irytuje. Z Note 4 nie mam takich problemów i ta plastikowa imitacja skórki jest dla mnie świetnym rozwiązaniem.

[showads ad=rek1]

Samsung Galaxy Note 5 - 90sekund.pl
Samsung Galaxy Note 5 – 90sekund.pl

Co dalej? Jest tutaj bardzo ładnie zaprojektowany, napisany od podstaw zestaw narzędzi Air Command, który działa i prezentuje się tak jak należy. Szybko, płynnie z dodatkowymi opcjami w stosunku do poprzednika. Rysikiem S Pen w dalszym ciągu świetnie się pisze i jest z nim wszystko OK – zarówno pod kątem wygody, jak i funkcjonalności. Możliwe nawet, że ciut lepiej niż w poprzednich edycjach, bowiem stylus o kilkanaście milimetrów urósł.

Samsung Galaxy Note 5 - Air Command - 90sekund.pl
Samsung Galaxy Note 5 – Air Command – 90sekund.pl

Zdecydowanie jednak czuć różnicę w aparacie fotograficznym. Przede wszystkim w pierwszym uruchomieniu. Tu mój Note jest bez szans i widać to gołym okiem, ale nie martwi mnie to w ogóle, ponieważ szybkość działania aparatu w “czwórce” w dalszym ciągu jest więcej niż zadowalająca. Coś co widziałbym u siebie, to odświeżona aplikacja, która uproszczona do granic możliwości działa wyśmienicie na Note 5.

[showads ad=rek2]

Mając za sobą pierwsze oględziny jest mi co raz bardziej obojętne to, czy Note 5 trafi n nasz rynek. W tej chwili SGN4 wciąż spełnia moje oczekiwania i na tle nowej wersji wciąż wypada zaskakująco świeżo i atrakcyjnie. I szczerze pisząc, jeśli kusi Cię właśnie ten model, to zakup Note 4 jest idealnym momentem żeby to zrobić. Wciąż to bardzo dobry sprzęt, a jego cena jest na tyle przyziemna, że można się na niego spokojnie skusić.

[showads ad=rek3]

4 komentarze

Artur Zekler Wrzesień 6, 2015 at 3:46 pm

Ja przeciwnie, jestem bardzo zainteresowany Note5 i ubolewam, że Samsung nie sprzedaje go w Europie ( tej polityki najlepszego producenta urządzeń mobilnych, nie mogę pojąć). Note5, wyraźnie jest lepszy od swego poprzednika. I to w sytuacji, gdy technologia urządzeń mobilnych, osiągnęła już najwyższy poziom i zdawałoby się, że już nic nowego nie można wymyślić. A jednak. A jednak w Note5 genialnie zoptymalizowano system zasilania, co było pewnym problemem Note4. Wyświetlacz pomimo, że w Note4 jest doskonały, to ten w Note5, bije go na głowę. Eksperci stwierdzili, że jest to najlepszy ekran na świecie, lepszy niż w Sony Xperia Z5 Premium, który ma rozdzielczość 4K. No może porównanie z Sony to nienajlepszy przykład, bo japoński producent słynie ze słabych wyświetlaczy, ale ważne jest to że N5, posiada lepszy wyświetlacz niż N4. Z dalszych plusów: szybszy procesor, większa pamięć RAM, bardziej zoptymalizowane funkcje rysika, lepszy aparat, nowy kodek dźwięku, przebudowany i całkowicie nowy (w stosunku do SGS6) system stabilizacji obrazu, wzmocniony układ odbioru sygnału, szybszy transfer i wiele innych. Karta pamięci, przy tak szybkim procesorze, spowalniałaby funkcję galerii, nie nadążałaby za całym systemem, więc pamięć wewnętrzna 64 GB, jest lepszym rozwiązaniem. W tym kierunku zmierza właśnie technologia. Problem jest tylko jeden…, dostępność Note5.

BojaR Wrzesień 6, 2015 at 4:50 pm

Nie mówię, że zakup Note 5 jest złym wyborem. To bardzo dobry smartfon, ale gdybym dzisiaj miał inny telefon to z pewnością zastanawiałbym się nad jego zakupem. W moim przypadku, gdzie Note 4 nadal świetnie się spisuje, nie widzę powodów by sprzedawać go za około 1600-1700 zł i dokładać ponad 1000 zł żeby mieć różnice o których piszesz. Owszem zmiany są, ale z mojej perspektywy nie warte takich pieniędzy.
Każdy oczywiście patrzy ze swojej perspektywy i w moim przypadku zmiana nie ma większego sensu, ale dziękuję CI za Twoją wyczerpującą opinię :)

Artur Zekler Wrzesień 8, 2015 at 12:51 am

W przypadku wersji 64 GB ( a tylko taka ma sens), to będzie niestety większy wydatek, bo prawie 4.000 PLN. A zatem musiałbyś dołożyć 2.300 zł. Ja już podjąłem decyzje. Kuszą mnie pośrednicy, którzy w Polsce oferują Note5. To jednak są egzemplarze z rynku amerykańskiego, a to nie do końca mnie przekonuje. Poczekam zatem na sprzedaż w Europie, tylko czy w istocie kiedykolwiek będzie taka dystrybucja?

BojaR Wrzesień 8, 2015 at 11:28 am

No właśnie dopłacić 2300 zł za zmiany o których pisałem nie jest dla mnie zupełnie opłacalne. Za to mam już inny świetny telefon.

Komentowanie zamknięte