Jedziesz na wakacje za granicę? Nie zapomnij pobrać aplikacji iPolak 3.0!

3

Nareszcie w kalendarzu pojawił się przyjemny napis oznajmiający, że już jest lipiec, a aura za oknem kusi do opuszczenia dusznych biurowców i naszych przytulnych, acz nagle jakby cokolwiek mniej atrakcyjnych mieszkań. Większość z nas urlopy zapewne dawno temu zaplanowała, a nawet już skrupulatnie i bez ociągania powypełniała wnioski urlopowe i codziennie w skrytości ducha z lubością planuje szczegóły wypoczynku… Otóż to – bez względu na to, czy reprezentujesz typ poukładanego turysty sporządzającego checklistę wakacyjną miesiąc wcześniej, czy lubisz spontanicznie spakować się w 5 minut i wyruszyć w drogę, warto, aby nic nas w podróży nie zaskoczyło.

[showads ad=rek3]

Gdy w zeszłym roku przygotowałam się do podboju Rzymu, zaczęłam między innymi od spisania adresu ambasady, konsulatu i wszelkich placówek, które mogłyby mi pomóc w razie jakichkolwiek problemów. Aplikacją, którą zainstalowałam na smartfonie przed wyjazdem był TouristEye – świetne wsparcie pod względem wyboru atrakcji na miejscu, ale zupełnie nieoferujące informacji ogólniejszych.

Aplikacja iPolak 3.0 - znalezienie ambasady ułatwia dodanie jej zdjęcia

Aplikacja iPolak 3.0 – znalezienie Ambasady ułatwia dodanie jej zdjęcia

iPolak 3.0, w którego teraz zaopatrzyłam mojego smartfona serwuje mi adresy wszelkich wspominanych placówek wraz ze zdjęciami budynków (co jest dość przydatne podczas poszukiwań w obcym dla nas mieście). Ma też niesamowicie wygodną funkcję – SOS, czyli widoczny na stałe w prawym rogu jeden przycisk na wypadek nagłej potrzeby. Gdy w niego tapniemy, mamy domyślnie ustawioną najbliższą placówkę polską wspierającą turystów za granicą. Jeżeli chcemy zmienić kontakt na inny, wystarczy wybrać z rozwijalnej listy. Plusem jest podana odległość do każdego z miejsc na liście. Możemy również skorzystać z mapy bezpośrednio w aplikacji, która pomoże nam wytyczyć trasę do wybranej ambasady czy konsulatu.

Aplikacja iPolak 3.0 i opcja SOS w razie kłopotów

Aplikacja iPolak 3.0 i opcja SOS w razie kłopotów

Aplikacja oferuje nam również ostrzeżenia dotyczące kraju, do którego się udaliśmy i to także w formie wiadomości Push z tego typu komunikatami. To bardzo praktyczne rozwiązanie, które odciąża nas od konieczności ewentualnego sprawdzania, co się dzieje. Aplikacja sama nas powiadomi, gdy to będzie konieczne. To jednak nie wszystko – iPolak 3.0 zawiera również opisy krajów, do których się wybieramy (a lista państw, z której możemy wybrać jest naprawdę imponująca). Minusem (co zauważyłam nie tylko ja, ale i inni użytkownicy pozostawiający opinie w sklepie Google Play) jest fakt, że opis wyświetla się maleńką czcionką i muszę nieco powytężać wzrok, by go przeczytać.

Aplikacja iPolak 3.0 informuje o zagrożeniach w innych krajach, które mogą spotkać turystów

Aplikacja iPolak 3.0 informuje o zagrożeniach w innych krajach, które mogą spotkać turystów

Dodatkowo możemy za pośrednictwem apki poczytać porady dotyczące tego, co zrobić w trudnej sytuacji lub jak zadbać o bezpieczeństwo. W związku z tym, że iPolak 3.0 jest oficjalną aplikacją polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, możemy również za jej pośrednictwem poczytać bieżące tweety MSZ z konta @PolakZaGranica. Co bardzo ważne, aplikacja działa również w trybie off-line, a dostęp do Internetu jest wymagany tylko w celu aktualizacji. Dzięki temu informacje będą zawsze pod ręką bez konieczności wydawania kroci na roamingowy pakiet internetowy.

Aplikacja iPolak 3.0 - podgląd twitterowego konta @PolakZaGranica

Aplikacja iPolak 3.0 – podgląd twitterowego konta @PolakZaGranica

Warto wspomnieć również, że grafika jest dość oszczędna, ale bardzo przejrzysta. Aplikacja działa sprawnie, ładuje się szybko i jest intuicyjna. Dobre opinie w sklepie Play pokazują, że to nie tylko moje odczucia. Zdaję sobie sprawę, że część czytających te słowa może uznać taką aplikację za zbędną. Owszem, wakacje to czas odpoczynku i przyjemności, ale mądrość narodów uczy nas, że przezorny zawsze ubezpieczony. Moim zdaniem lepiej wykonać tych kilka tapnięć i w razie nieprzewidzianych sytuacji mieć wszystko w niezajmującej przecież miejsca w walizce aplikacji, niż potem gorączkowo poszukiwać rozwiązania w obcym kraju.

[showads ad=rek2]

Może zabrzmiało to jak truizm, ale gdybym miała tę aplikację w zeszłym roku, prawdopodobnie nie rwałabym włosów z głowy, gdy nagle okazało się, że w Wiecznym Mieście jest strajk, w związku z którym nasz samolot nie poleci i mamy sobie jakoś radzić. Zamiast przeczesywania Internetu kosztującego majątek, wyciągania kontaktów spisanych przed wyjazdem i wertowania papierowych przewodników – dostałabym Push komunikat od iPolak 3.0, a kilka dodatkowych tapnięć w obrębie apki odpowiedziałoby na większość moich pytań, których szukałam w pocie czoła o wiele dłużej.

[showads ad=rek1]

Zatem smartfony w dłoń, czas oznaczyć iPolak 3.0 do pobieranych apek w Google Play (TUTAJ wersja dla iOS, a TUTAJ dla Windows Phone). Oczywiście życzę wszystkim, aby z aplikacji przydały się przede wszystkim informacje o krajach  i obchodzonych tam świętach czy lokalnych zwyczajach, a niekoniecznie trzeba było sięgać po te alarmowe. Mimo wszystko – dobrze, że jednak są pod palcem!

Źródło: MSZ Twitter

Share.