Image default
LG

LG G5 i jego modułowość. Nie, to nie jest slogan reklamowy. Cholera, udało im się!

Jestem na świeżo z modułami od LG dedykowanymi G5. Muszę przyznać jedno – powierzchownie wygląda to wszystko, jak dobry reklamowy chwyt. Ale w praktyce tak nie jest. LG zrobił to dobrze. Cholernie dobrze! Nawet, kiedy pomyślę o tym, że jeszcze niedawno podniecaliśmy się nakładką fotograficzną Sony DSC-QX10 (TU wiekowa już recenzja) doczepianą do smartfonów, to dzisiaj już wiem, że potrzeba było czasu, aby ugryźć to tak, jak uczynił to LG, czyli prawidłowo. Co więcej – z tej perspekty nie bardzo widzę sens w takich projekach, jak Ara. Bo w sumie – po co?

LG Cam Plus - MWC2016 - 90sekund.pl
LG Cam Plus – MWC2016 – 90sekund.pl

Oczywiście – Ara to inne podejście. Wymienisz nie tylko aparat, ale też pamięć RAM, czy procesor, jeśli obecny nie będzie wydajny. Ale wymaga to dużo zachodu. Trzeba tworzyć dedykowane i kompatybilne oprogramowanie, szukać producentów gotowych tworzyć małe partie podzespołów, co niekoniecznie musi być dla nich rentowne etc. A co, jeśli zamiast kombinować z tą całą modułowością na wielką skalę, pójść po najprostszej linii oporu, czyli dostarczyć wymienne akcesoria, które montuje się na jeden klik i nie wymagają specjalnego oprogramowania? Wtedy dojdzie się tam, gdzie jest obecnie LG – do obiecującej innowacji.

LG Cam Plus - MWC2016 - 90sekund.pl
LG Cam Plus – MWC2016 – 90sekund.pl

Bo w istocie – moduły dedykowane modelowi G5 są GE-NIAL-NE! Co to oznacza? Sposób montażu oraz przenoszenia jest bajecznie prosty. Nie nastręcza absolutnie żadnych kłopotów. Wszystko odbywa się przy dosłownie minimalnym zaangażowaniu w przełączanie urządzenia w nowy tryb. LG wymyślił to tak, że zdejmuje się dolną część ramki i zamiast niej montuje nową, ale już z rozbudowanym modułem! Dzięki temu można umieścić wewnątrz solidną baterię, dołączyć ficzer fotograficzny, który został rewelacyjnie pomyślany, tak że jego obsługa jest banalnie prosta i przyjemna, a także IN-TU-I-CYJ-NA.

LG Cam Plus - MWC2016 - 90sekund.pl
LG Cam Plus – MWC2016 – 90sekund.pl

Dokładnie tak samo sprawa ma się z modułem od B&O, który wyposażony jest w osobny jack 3.5 mm, bo – jak wyjaśnił mi przedstawiciel LG – to tam drzemie moc dźwięku HiFi. Szkoda, że nieco różni się od koloru obudowy samego smartfona, ale domyślam się, że będzie w różnych wariantach kolorystycznych. Przynajmniej mógłby być. Poza tym wszystko jest lekkie, małe, przenośne, mobilne do bólu, wszędzie wejdzie i dostarcza naprawdę świetnych wrażeń. Istotne jest też to, że LG pomyślał, aby jego moduły posiadały potrzebne gniazdo na ładowarkę, tak by przełączając się na nową funkcjonalność, nie tracić obecnej.

LG HIFI Plus MWC2016 - 90sekund.pl
LG HIFI Plus MWC2016 – 90sekund.pl

Teraz nawet pomyślałem, że jeśli Apple zrezygnuje rzeczywiście z jacka 3.5 mm, to podobnym rozwiązaniem mógłby zadowolić przeciwników takiego podejścia, które uważam za słuszne. Tylko, czy Jabłko potrafi ograć to na tyle sensownie, aby nie wyszła z tego kolosalnie droga przejściówka, tylko coś na kształt praktycznego i użytecznego modułu?

LG HIFI Plus MWC2016 - 90sekund.pl
LG HIFI Plus – MWC2016 – 90sekund.pl

Podoba mi się to, co robi LG. Pamiętam doskonale, jak pojawił się model G2. Recenzję tego smartfona zatytułowałem – Pierwszy krok na drodze po uznanie. Kolejny G3 był drugim takim krokiem. Edycja zeszłoroczna okazała się jeszcze jednym krokiem, ale za to milowym. Obecna w postaci G5, to już nie jakieś tam kroki, tylko stwarzanie realnej konkurencji na rynku. Co z tego, że wzorniczo ten smartfon mi się nie podoba, skoro za szybkość działania oraz za jego modułową funkcjonalność, jestem w stanie pokochać go całym moim smartfonowym sercem!

7 komentarzy

AndrzejF Luty 23, 2016 at 7:04 pm

Duży plus za odwagę dla LG. Obawiam się jednak, że hitem nie będzie. Przeciętny użytkownik chce włożyć telefon do kieszeni i mieć z niego jak najwięcej pożytku. Nikt na codzień nie będzie zabierał ze sobą zestawu dodatków. Zestawy dodatkowe trafią do specyficznej klienteli. Reszta, która zdecyduje się na flagowa LG nie kupi dodatków. Pytanie ilu ich będzie. Nie przewiduję niestety, że będzie hitem.

BojaR Luty 23, 2016 at 9:59 pm

Z mojej perspektywy, zabranie dodatkowego modułu np w podróż to nie problem. Podejrzewam nawet, że jadąc na wakacje moduł fotograficzny miałbym cały czas zamontowany, a ten podstawowy zostawiłbym w domu. Ale masz rację, pytanie jest takie kto zdecyduje się na dokupienie tych dodatków. Sam telefon tani również nie będzie, więc chętnych faktycznie może nie być za dużo. Nie zmienia to faktu, że LG wykonało świetną robotę i należą im się brawa za ten krok.

Michał Brożyński Luty 23, 2016 at 10:50 pm

To ja też się włączę do rozmowy – dodatku fotograficznego bym, nie kupił, bo aparat w G5 i tak miażdży. Ale już muzyczny B&O jak najbardziej! I to nie jest moje gdybanie, na zasadzie – co by było gdyby. Mając wybór tak właśnie bym zrobił.

MarqoBiker za-miedza Luty 23, 2016 at 10:53 pm

Dla mnie to wszystko jest po prostu śmieszne i trochę żenujące . Wydawać by się mogło że technologia się cofa . Doczepiane moduły, podwójne aparaty itp . Od razy mi się przypomina mój drugi telefon a mianowicie Sony Ericsson T 230 :)
Po to technologia idzie do przodu abyśmy nosili co raz więcej elektroniki ?? A jeszcze nie dawno wszystko pięknie upakowano w smarfony i było pięknie i wygodnie ( no poza wytrzymałością ich beterii ale to już inna bajka ) .
Jeśli mam wydać kupę kasy na takiego LG, do tego jeszcze następny gruby zwitek na akcesoria, po to żeby zrobić dobre foto to wolę za te pieniądze kupić znośny aparat cyfrowy . A ile mniej będę nosił w plecaku/kieszeni czy w torebce ( u kobiet ) .

Pewnie wielu nie zgodzi się z moim zdaniem ale wydaje mi się że koncerny już nie mają pomysłu na smartfony więc kasę chca robić na takich “wynalazkach” .

Michał Brożyński Luty 23, 2016 at 11:18 pm

Akcesoria zawsze mają napędzić dodatkową sprzedaż. Ale będę bronił LG. Oni nie zrobili z tego byle czego. To naprawdę fajne, przemyślane dodatki, bo tak naprawdę to LG G5 wcale ich nie potrzebuje. Pracuje i fotografuje wszystko aż miło. Ale takie manuale przydadzą się półprofesjonalistom, którzy prowadzą internetowe serwisy informacyjne lub pracują w agencjach ubezpieczeniowych i potrzebują większej wygody oraz funkcjonalności przy nietypowych zadaniach. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby te moduły chwyciły na rynku B2B zamiast B2C.

MarqoBiker za-miedza Luty 24, 2016 at 12:01 am

Trochę zboczę z tematu ale…nie myśleliście aby zrobić jakiś test albo choć jeden większy wpis na temat powerbanków ?? Idzie wiosna i pewnie wielu ( w tym i ja ) myśli o zakupie takiego przydatnego akcesorium .
Tylko jak coś to piszcie o powebankach o pojemności minimum 8000 a nie np 2000 :)

Michał Brożyński Luty 24, 2016 at 11:13 am

Myśleliśmy, nawet mamy kilka za sobą. Ja korzystam z powerbanku Microsoftu o pojemności chyba 6000mAh, ale nie mam go aktualnie z sobą, bo Krzysztof Bojarczuk pożyczył mi swojego, znacznie wydajniejszego, pięknie wyglądającego więc można pomylić ze smartfonem, a do tego funkcjonalnego – Samsunga. Ten jest o pojemności 9500mAh i w pełni mogę rekomendować. Również dlatego, że posiada wbudowany, chowany w obudowę kabelek micro-USB, zatem nie ma problemów z plątaniną kabli i zawsze można się poratować.

Komentowanie zamknięte