Image default
LG

LG na MWC 2018, czy może mi ktoś wytłumaczyć, co tu się dzieje? W sensie taki WTF z mojej strony.

Nie chcę krytykować, atakować, bić w LG. Nic z tych rzeczy. Jestem właśnie po briefingu prasowym i mogłem obejrzeć, co też LG szykuje na nadchodzący czas i cóż… Producent ten twierdzi (a przynajmniej jego przedstawiciele), że lepiej poczekać na ich bombowe nowości, które mają… nadejść… Szczerze? Patrzę na to, co jest na MWC u LG w roku 2018., czyli najważniejszej imprezie branżowej, i czuję lekki przypał. LG jest moim zdaniem w jakimś dziwnym kieracie. I albo szoruje brzuchem po ziemi, albo faktycznie ma asa (asy?) w rękawie, które wprowadzą jakąś jakość. Tylko jaką? I, czy ktoś z klientów będzie na nich czekać?

Rzecz w tym, że mamy dwa smartfony – K10 i K8, które są telefonami budżetowymi. Żadna z tego średnia półka. Produkty wyceniane poniżej 1000zł. Mocno poniżej 1000zł. A więc będące w ofertach operatorskich za 1pln. Szału nie robią, szkoda na nie wierszówki, co miałem o nich napisać – napisałem TU, nic dorzucać więcej nie mam zamiaru. Bieda z nędzą dla tych, którzy wierzą, że to średniak. Dla reszty szukającej taniego telefonu – polecam rozejrzeć się po Chińczykach. Tyle w temacie.

LG V30S na targch MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

No dobrze, czyli co dalej? Dalej, jest LG V30S. Smartfon, który prawdopodobnie nie będzie dostępny w Polsce, a jego losy nad Wisłą mają się ważyć jeszcze przez najbliższe dwa tygodnie. Jeśli go nie kupimy w PL, to i o wielkiej stracie nie może być mowy. Ale umówmy się – V30S to słuchawka po mniej niż liftingu. Nawet nie wygłaskana. Za to z pakietem nowości w oprogramowaniu, które mają charakter aktualizacyjny i nie zdziwię się, kiedy zobaczę je w innych telefonach tej firmy. Natomiast sam LG V30, jest smartfonem fantastycznym. Dałem wyraz swojemu zachwytowi w drobiazgowej recenzji (TU do przeczytania), więc to nie jest tak, że nagle zmieniła mi się optyka, update nawet u mnie bardziej pożądany niż sztuczna innowacja. No, ale mamy nowy rok. Nowy czas, nowe rozdanie, najważniejszą imprezę technologiczną tego półrocza, i co? I LG nie oferuje nam w mobile zupełnie nic.

Generalnie krajobraz wygląda tak. W segmencie poniżej tysiąca złotych są u tego południowokoreańskiego producenta dwa do bólu przeciętne smartfony. W przedziale tysiąc/dwa tysiące złotych nie ma absolutnie niczego (no chyba, że ktoś podłączy sobie tutaj LG G6 – TU recenzja). Zostaje półka premium, w której jest zeszłoroczny LG V30, no i teraz zadebiutował V30S, który jest po prostu V30 z kilkoma nowymi opcjami w oprogramowaniu i najpewniej będzie tylko dostępny na wybranych rynkach. Jak sądzisz, jaki może z tego płynąć komunikat? Dla mnie tylko jeden – albo jest trzęsienie na górze w LG, albo zaczną się zaraz masowe zwolnienia i szukanie kupca, albo producent przebudowuje portfolio i wskoczy zaraz na scenę rozrywając koszulę i pokazując piękną muskulaturę, a fani i fanki z wrzaskiem, piskiem i ekscytacją rzucą się na nadchodzące nowości…

LG V30S na targch MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

Sek w tym, że ten ostatni scenariusz na moje oko, będzie raczej opcją w stylu – kładziemy na stół wszystko co mamy, jak chwyci, to pijemy szampana, jak nie chwyci, to mamy prze…gwizdane… Najdelikatniej pisząc. Druga opcja – patrząc na wyniki w segmencie mobile – jest prawdopodobna, ale za wcześnie na nią. Pierwsza… hmm… wydawałaby się logiczna, bo Samsung, Huawei, Xiaomi, Sony etc. są w niesamowitym natarciu. Tam znajdziesz wszystko – od wyboru do koloru. Od budżetowców, poprzez średniaki, na flagowcach kończąc. Od zetafonów, bo solidnie kosztujące flagowce. A u LG dla odmiany są dwa bieda-budżetowce i jeden (prawdopodobnie nieosiągalny dla większości świata) V30S.

Trochę to smutne. Ale tak to dla mnie wygląda. Pytanie więc, po co LG jest w tym roku an MWC? Dla dwóch słabych tanizn i jednego rodzynka, z którego nic nie wynika?

4 komentarze

Marx2 Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

A ja się cieszę. Absolutnie nie widzę potrzeby wypuszczania pierdyliarda modeli telefonów. Uważam, że wystarczyłoby, aby każdy producent zrobił 3 modele – budżetowiec, średniak i flagowiec. A czas i kase poświecona na mnożenie modeli wykorzytsał na dopracowanie oprogramowania i częstsze/dłuższe aktualizacje. Oczywiscie tak sie nie stanie, a dowodem na to jest rynek RTV/AGD gdzie zalewanie modelami trwa w najlepsze. Producentom to pasuje, bo serwisy branzowe testuja tylko modele flagowe (ktore z zalozenia sa najlepsze) a na drobnice nikt nie ma czasu. Opinie w necie sie na tyle rozdrabniaja, ze bardzo latwo jest wykupic klakiera, ktory na skapcu czy ceneo nabije pozytywnych opinii. A negatywne i tak sie zresetuja za rok, bo model sie zdezaktualizuje. I rynek komórek też zmierza w tym kierunku.

Peter Zetski Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Targi od wielu lat są już dla słabeuszy branżowych, i to chyba w każdej branży. Wystawiając się na targach ginie się w zalewie innych wystawców, prezentacji, konferencji i medialnej lawinie. W południe jest info o mnie, o 13-tej o kimś innym i tak co godzina przez kilka dni. Wielcy robią swoje pokazy i konferencje na które spędza się media, które później to wałkują przez kilka dni. Mniejsi lub mało znani, którym uda się zrobić coś przełomowego też lepiej wychodzą na zrobieniu własnego pokazu (o ile mają coś naprawdę interesującego), wielcy mogą pokazywać odgrzewane kotlety a i tak media będą trąbić. Przykładem są oczywiście apple i samsung.
Co do słuchawek, ja chwilowo wróciłem do apple gdyż trafiłem iphona 7+ po okazyjnej cenie, ale to chyba mój ostatni iphone. Coś czuję że następny będzie sony, może compact może większy, a może coś innego. Na razie się rozglądam, ale apple chyba pójdzie w odstawkę, ze względu na absurdalny poziom cen. Jedyne co mi się marzy, to jakiś nowy system, bo androida uważam za zbyt niebezpieczny. Niestety nie ma na to szans.
Widzę Michale że wróciłeś do wideo. Wyszło całkiem fajnie, ale nadal trochę słabo z dźwiękiem. Żeby dobrze słyszeć musiałem podkręcić do 80%, gdzie innych słucham bez problemu na 30%. Podejrzewam (takie doświadczenie z bardzo starych czasów, gdy się trochę bawiłem wideo), że mogło się to zrobić przez dodanie podkładu muzycznego, ale to tylko moje podejrzenie. A tak poza tym, to nareszcie dobrze zrobiony materiał :) gratuluję i pozdrawiam
p.s. i dołączam się do pytania Karol4lo o smartwatche i może jakieś inne ciekawostki ubieralne lub rozbieralne ;)

Karol4lo Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Michale, a co tam ze smartwatchami słychać w Barcelonie?

Jerzy Jabłoński Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Z tym “najważniejsza impreza branżowa” to bym nie przesadzał. Najważniejszych graczy czyli Apple i Google na niej nie ma, mają własne pokazy organizowane wg potrzeb. Trzeci w kolejce czyli Samsung także temat olał bo co prawda wykorzystał MWC, ale na swoich zasadach i zaprezentował nowe Galaxy przed samą imprezą. “Nie będzie nam konkurencja czasu zabierała”. Xiaomi, czyli kolejny wielki świata mobilnego, może nawet większy niż Samsung chociaż w innej formie, także na MWC nie ma zamiaru się pokazywać i swoje premiery będzie miał w ustalonym przez siebie czasie i miejscu.

LG od dawna zapowiadało, że G7 na MWC nie będzie bo telefon wraca na deski kreślarskie. I tyle. Nie ma co drążyć tematu i rozdzierać szat. Lepiej, żeby odpuścili teraz i dali dobry telefon w połowie roku niż zaprezentowali gniota dla samej prezentacji.

—-

Gorąca woda dobrze robi mi na myślenie i pod prysznicem coś sobie przypomniałem i uświadomiłem (tak, jestem lekkim szajbusem nowych technologii). Czytałem ostatnio o dynamice rynku smartfonów. I o tym jak sprzedaż takiego sprzętu poleciała w Chinach na twarz w ostatnim kwartale 2017. Teraz niby głównym celem dla producentów jeżeli chodzi o wielkość sprzedaży są Indie. Biedne warstwy społeczne w tm kraju konkretnie. Chiński rynek raz jest już nasycony, dwa ma własnych producentów. A Indie nie – w oby punktach. I tutaj tuzy mają problem bo po prostu nie mają produktów na takie rynki. A Xiaomi czy HMD tak. I LG także, a prezentacja takich taniochów na “wielkich” targach może być niezłym chwytem marketingowym.

Komentowanie zamknięte