Image default
Gear VR

Mamy już Samsung Gear VR! Jesteście zainteresowani pierwszymi wrażeniami?

Bardzo się cieszę, że to właśnie mnie przypadł zaszczyt bycia oficjalnie pierwszym testerem hełmu VR na naszym blogu. OK, Michał Brożyński opisywał swoje wrażenia z Cardboarda, jednak to tak, jakby porównywać model Burago, do prawdziwego Ferrari – choć wciąż fajne, to jedynie namiastka. W pewnym sensie, Samsung Gear VR to też może być mniej rozwinięty odpowiednik Morfeusza od Sony czy Oculus Rifta, ale tych akurat nie miałem możliwości włożyć na nos, więc naprawdę ciężko mi się wypowiedzieć na temat różnic między nimi, a swoistym strap-smartphone-to-my-face.

Samsung Gear VR, prawy bok wraz z touchpadem i przyciskiem wstecz - fot. 90sekund.pl
Samsung Gear VR, prawy bok wraz z touchpadem i przyciskiem wstecz – fot. 90sekund.pl

Ale już jak najbardziej mogę opisać to, co rzuciło mi się po paru dniach użytkowania. Kiedy po targach IFA opisywałem kilkuminutowe zetknięcie się z Samsungiem Gear VR, prezentacja w kombinezonie znanym z filmu Pacific Rim powaliła mnie. Ale gdy odpaliłem inne dema i gry, okazało się, że to tak naprawdę przedsmak. Gdy dostałem hełm do testów, kończyłem jeszcze recenzję HTC Desire 820, którą skończyłem bodajże w okolicach 2 w nocy. Nie sądziłem, że moja przygoda z wirtualną rzeczywistością skończy się o 5-tej nad ranem. Po prostu nie chciałem wychodzić z tego świata!

Samsung Gear VR, lewy bok - fot. 90sekund.pl
Samsung Gear VR, lewy bok – fot. 90sekund.pl

Zacząłem od aplikacji 360 Videos, która jak sama nazwa wskazuje, wyświetla filmy w pełnej panoramie. Gdzie nie spojrzymy, tam coś się znajduje. Pierwszy filmik poszedł w ruch i… wsiąknąłem! Była to krótka wycieczka po Islandii, kręcona spod helikoptera. Widać więc pędzące konie, wodospady, generalnie – piękne krajobrazy. A ja w samym środku tego wszystkiego!

Spełniłem swoje marzenia o lataniu, a przynajmniej w pewnym sensie. Te wszystkie momenty, w których się unosimy są niesamowite. Tym lepsze, że w nas też nic się nie unosi. Nie miałem zatem zawrotów głowy, wymiotów lub ich chęci i innych podobnych przypadłości, nawet po dłuższej sesji. Choć jeśli chcielibyście go używać dzień po niezłej imprezie, której jeszcze odczuwacie skutki, zdecydowanie nie polecam. Dobrze jest też nie być głodnym, bo wtedy Wasz brzuch może czuć się lekko niekomfortowo. Wiem, że brzmi to jak zalecenie dietetyka, ale naprawdę tak jest.

Tutaj zaczyna się magia - fot. 90sekund.pl
Tutaj zaczyna się magia – fot. 90sekund.pl

Nie wszystkie prezentacje są udane i widowiskowe, ale zdecydowana większość i owszem. Na razie też nie ma tego aż tak dużo – w sklepie dostępnych jest ok. 30 aplikacji, wśród których znajdziemy dema technologiczne, krótkie filmy i gry. Te fragmenty, w których lecimy, strzelamy do obiektów czy nawet wchodzimy do mózgu osoby w śpiączce to jedno. Ale ciekawie, choć trochę dziwnie, robi się również, gdy obok pojawiają się inni ludzie. Na przykład przedstawienie w cyrku. Siedzę w jednym z czerwonych foteli, oglądam się za siebie – cała sala pusta, a ze sceny witają się ze mną cyrkowcy, wymalowni na biało niczym mimi i zapraszają mnie na widowisko. Zresztą na tym nie kończą, bo szybko rozkładają się wygodnie obok, a ich miejsce na deskach zajmuje para akrobatów. Moi sąsiedzi żywo reagują na to co się dzieje i pytają czy to widziałem. Naprawdę niezłe.

Spodobała mi się też wizyta w pokoju muzyka, który gra na pianinie. Możemy oczywiście się rozglądać, widzimy jego domowe studio nagraniowe, gdzieś z tyłu, po lewej stronie pies obojętnym wzrokiem leży i obserwuje. Bliskość tych wszystkich obiektów powoduje, że aż chciałoby się ich dotknąć, a z pianistą – porozmawiać. Po prostu Big Brother na wyższym poziomie.

Samsung Gear VR, pokrętło kalibracji obrazu - fot. 90sekund.pl
Samsung Gear VR, pokrętło kalibracji obrazu – fot. 90sekund.pl

Jednak choć to wszystko zaiste jest niesamowite, nie znaczy to, że Samsung Gear VR to hełm bez wad. Przede wszystkim największa, to rozdzielczość tego co widzimy. A konkretniej ostrość. Wygląda to mniej więcej tak, jakbyśmy patrzyli z bliskiej odległości na telewizor kineskopowy. Jest ziarno i to spore, piksele również, choć na szczęście nie biją po twarzy aż tak mocno.  Martwi też, że obraz jest poszarpany – widać to choćby na napisach, lub wszelkich ramkach. Coś w stylu braku synchronizacji pionowej.

Samsung Gear VR, przód ze zdjętą osłoną plastikową - fot. 90sekund.pl
Samsung Gear VR, przód ze zdjętą osłoną plastikową – fot. 90sekund.pl

Sam komfort użytkowania jest całkiem w porządku i nawet przy dłuższym czasie spędzonym z okularami, nie było mi niewygodnie. Choć problemy są dwa – przy pierwszym założeniu, bardzo prawdopodobne, że zaparują Wam soczewki. Wystarczy przetrzeć szmatką, ew. zaczekać aż samo zejdzie. W sumie drobnostka, ale upierdliwa. Druga sprawa to jednak wyczuwalny ciężar. Warto poświęcić czas na dobrą regulację, inaczej będziecie mieli odciśnięte ślady w okolicach oczu. A w sumie dołożyłbym jeszcze jedną rzecz – po dłuższej sesji jest po prostu ciepło. Czuć wyraźnie krople potu, jak po całkiem sporym wysiłku.

Wcześniej wspomniany przód z bardzo bliska - fot. 90sekund.pl
Wcześniej wspomniany przód z bardzo bliska – fot. 90sekund.pl

Z grubsza to tyle, szczegółów możecie spodziewać się w pełnoprawnej recenzji. Zapraszam też do komentowania i jeśli są jakieś aspekty, które chcielibyście, bym w niej ujął, piszcie śmiało! Moje spostrzeżenie na chwilę obecną jest takie, że faktycznie w tym kryje się przyszłość. Póki co, mamy jednak do czynienia z bazą dem, rozczarowującą rozdzielczością itp., aniżeli pełnoprawnym produktem. Tym niemniej – bardzo fajna sprawa!

2 komentarze

KukiS1988 Luty 28, 2015 at 12:12 pm

Od 2 dni jestem szczęśliwym posiadaczem Gear VR co jak co ale muszę przyznać ze moja nowa zabawka wywarła na mnie bardzo duże pozytywne wrażenie, co racja to racja ze przy zabawie z z wirtualna rzeczywistością np ocean rift czy grami vr sprzęcik pociągnie jakies 20-25 min a potem jest informacja o potrzebie schłodzenia sprzętu. Jednak ja bardziej skupiłem się na odtwarzaniu wideo także tym 360 stopni i tu problem z przegrzewaniem już nie występuje można oglądać ile dusza zapragnie albo raczej ile bateria wytrzyma z moich testów vr cimena na pełnej baterii jest w stanie wytrzymać 4-5 godzin nieprzerywanego odtwarzania (jeżeli chodzi o cinema 360 stopniowymi filmami tak długo się nie bawiłem). Kino vr jeżeli chodzi o jakość hmmmmm na pewno jest to trudno opisać co do recenzji nie moge sie zgodzić z opinią ze widać pixele bo na żadnym filmie wielkości około 3gb który puściłem nie bylo widac nawet najmniejszego pixela za to na pewno się zgodzę ze ekran wygląda jak z telewizora kineskopowego widać ziarno i mimo że nie jestem żadnym expertem od takich rzeczy to wydaje mi się ze owo “ziarno” jest spowodowane technologia siatki ekranu dotykowego są to malutkie punkciki rozłożone w równej odległości od siebie (szczeze jakoś znaczaco nie wpływają komfort jazdy :) przynajmniej jak dla mnie no bo moze wyglada to jak ekran kineskopowy ale wyobrazcie sobie ekran kineskopowy dlugosci 30 albo wiecej metrów jak dla mnie tak i tak bajka :) Teraz z innej beczki bardzo jak dla mnie niezadowalający jest fakt nie obsługiwania przez gogle formatu dzwieku ac3 90% moich filmów leci na tym kodeku ale coz byłoby zbyt pięknie :) na szczęście jest wiele konwerterów do wideo darmowych jak i platnych które spokojnie moga zmienic format dzwieku na acc lub mp3 ja akurat skusilem sie na platny i teraz sie moge cieszyc naprawde wielka iloscia filmow na kinowym ekranie :) dodatkowo ubolewam nad tym ze nie mozna odtwarzac filmow muzyki i zdjec za pomoca samsung linka byla by to bajka bdybyl nie musial wgrywac sobie kazdego filmu na karte tylko spokojnie przez wi-fi moglbym puscic go sobie prosto z kompa ja okularkach ale coz nie mozna miec wszystkiego pewnie note 4 niedalby rady przerabiac tych filmow w locie ale ludze sie ze moze kiedys wyjdzie do tego aktualizacja :) co do wygody noszenia nie mam zastrzezen jak sie wszystko ładnie poustawia to w kilka chwil mozna sie przyzwyczaic :P jezeli komuś rozjaśniłem jakieś wątpliwości to ciesze sie bardzo jezeli nie to szczeze przepraszam ze musieliscie czytac moje wypociny :P jak dla mnie zabawka w skali 8/10 Pozdrawiam Wszystkich

Przemysław Krawczyk Luty 28, 2015 at 3:00 pm

Ja na pewno czytałem i nie nazwałbym tego wypocinami, fajnie że pokusiłeś się o tak długi komentarz :) Odniosę się do trzech punktów: piksele. Fakt, podczas odtwarzania zwykłych filmów ich nie widać, ale już w aplikacjach, zwłaszcza grach, które wykorzystują pełne 360 i owszem. Ok, można tu mówić o samej jakości tekstur itp. ale jednak występują. Napisałeś też, że wytrzymuje ok 4-5 godzin. Z moich obserwacji, podczas korzystania z gier, czy panoramicznego wideo, ten czas skraca się do około trzech. Natomiast jeśli chodzi o dźwięk, być może już za niedługo coś się w tym kierunku zmieni, bowiem Dolby planuje wkroczyć ze swoją technologią dźwięku przestrzennego wprost do naszych głów :) Pisałem o tym w tym miejscu: https://90sekund.pl/kina-drzyjcie-dzieki-dolby-wirtualna-rzeczywistosc-bedzie-rowniez-doskonala-iluzja-dzwiekowa/ Zapraszam również do przyszłej recenzji Samsunga Geara, która powinna ukazać się po targach MWC w Barcelonie.

Komentowanie zamknięte