Image default
Apple

Mój technologiczny koszmar zakończony! Pierwsze wrażenia z konsumpcji Jabłka

W momencie kiedy piszę ten tekst jest już bardzo późno. W zasadzie to bliżej w tej chwili do rana, niż do początku nocy. Jestem wykończony. Oczy kleją mi się przy każdej postawionej literce, każdym przecinku i wrzuconej ostatkiem sił kropce. W kubku stoi od dwóch godzin zimna kawa, fajek nie palę, więc żaden niedopałek nie dogasa, ale za to mam wrażenie, że już tylko papieros przedłużyłby moją agonię. Lampka delikatnie oświetla 7,9-calowy ekran. To wszystko jednak nie ma znaczenia. Dzisiaj mój świat się zatrzymał. Mam iPada.

iPad mini Retina - 90sekund.pl
iPad mini Retina – 90sekund.pl

Kilka miesięcy temu zastanawiałem się – Nexus 9 czy iPad? I choć znacie odpowiedź, to uwierzcie mi. Nie była to łatwa decyzja. To była cholernie trudna droga. Zacznę tak, jak skończyłem tamten wpis. Serce mówi Nexus, rozum iPad. Tym razem rozsądek podpowiedział mi, że czas na zmianę i po kilku godzinach stwierdzam, że decyzja była absolutnie dobra. Cieszy mnie niezmiernie fakt wkroczenia w świat “jabłka”, ponieważ od dłuższego czasu tablet ten kusił mnie swoją wizją. Zawsze jednak pojawiało się pewne “ale”. Tym razem skończyły się wymówki.

Droga do zakupu również nie była usłana różami i choć ogólnie decyzja była już podjęta, to problem był innej natury. Jaka wersja? Pierwszy warunek! Mój iPad musi być biały. Bezwględnie! Biel, żadnej czerni z mnóstwem pięknie odbitych odcisków palców. Kolejna rzecz, to pytanie jaka pojemność dysku? Moduł LTE czy bez? Nie będę zagłębiał się w mój proces myślowy. Oszczędzę Wam tego i szybko podaję na co się zdecydowałem – iPad mini Retina 32 GB WiFi. Kolor biały.

iPad mini Retina - Zawartość opakowania - 90sekund.pl
iPad mini Retina – Zawartość opakowania – 90sekund.pl

Z pewnością, kto choć trochę interesuje się nowymi technologiami nie raz widział filmiki z unboxingu tego urządzenia. W skrócie tylko nadmienię dla przypomnienia co znajduje się w bardzo prostym, ale niezwykle gustownym opakowaniu. Oprócz głównego bohatera, nie ma tam wiele. Jest ładowarka, kabel oraz kilka małych, skróconych do absolutnego minimum instrukcji, a także dwie naklejki. I to tyle. Bo po co więcej?

iPad mini Retina - Pudełko - 90sekund.pl
iPad mini Retina – Pudełko – 90sekund.pl

W końcu po przebrnięciu przez pudełko, odkładając wszystko inne na bok, mogłem chwycić do ręki mojego iPada. Zimny chłód aluminium spowodował przyjemne uczucia pod palcami. Włączenie tabletu, dość długa konfiguracja, aż w końcu moim oczom ukazał się główny pulpit. Droga technologicznego koszmaru – jak nazywam za każdym razem rozmyślanie i analizowanie tego co kupić – dobiegła końca. I w gruncie rzeczy, jako bloger, osoba, która na co dzień ma dostęp do praktycznie wszystkich urządzeń smartfonów, tabletów, smartwatchy, wybór kupna dla prywatnych użytków wcale nie okazał się taki łatwy, jakby mogło się wydawać. Owszem jest komfort tego, że samemu można sprawdzić niektóre z urządzeń, ale człowiek staje się przez to wyczulony na takie szczegóły i detale, że nagle wpada w pułapkę poszukiwania najlepszego z możliwie najlepszych rozwiązań.

iPad mini Retina - 90sekund.pl
iPad mini Retina – 90sekund.pl

I choć zdecydowałem się na starszą wersję iPada – druga generację w wersji mini, to jestem absolutnie zadowolony. Sprzęt ten jest już trochę na rynku, ale w ogóle się nie zestarzał, zarówno w wyglądzie, jak i działaniu. Oczywiście to wszystko pierwsze wrażenia, oparte w dużej mierze na emocjach, ale z pewnością kiedy te już opadną, napiszę więcej w naszej recenzji.

13 komentarzy

ko_sz Styczeń 23, 2015 at 4:42 pm

Witam w świecie Apple

BojaR Styczeń 23, 2015 at 6:05 pm

Dzięki :) Ja również się cieszę, że wszedłem w świat iOS :) Jest naprawdę świetnie i z pewnością to nie ostatni wpis na temat mojego iPada :)

Marek Styczeń 24, 2015 at 8:11 am

Pedał

Michał Brożyński Styczeń 24, 2015 at 9:24 am

To nie sklep rowerowy. Pomyliłeś blogi.

Rafal Styczeń 24, 2015 at 10:55 am

Ile za ten wpis dostales od Apple?

Michał Brożyński Styczeń 24, 2015 at 11:00 am

Sporo, do najtańszych w blogosferze nie należę.

Rafal Styczeń 24, 2015 at 3:27 pm

Tak przypuszczalem, gloryfikujesz OS jakby byl idealny, podczas gdy ten system to zamkniety w swoim swiecie twór. Jak dla mnie trzeba byc fanem,, o ile nie fanatykiem tego systemu lub dobrze oplaconym przez apple, zeby tak go chwalic. Cos typu milosnik francuskiej motoryzacji.

Michał Brożyński Styczeń 24, 2015 at 3:55 pm

Nikt niczego nie gloryfikuję. System jest tak samo dobry, jak każdy inny. Mój bloger po prostu opisał – w kolejnym już tekście, bo sygnalizował już wiele tygodni temu, że przymierza się do zakupu iPada lub Nexusa 9 – swoją przygodę i drogę do tego tabletu Apple. Nie widzę tutaj żadnego fanbojstwa. Ani przekupstwa. Gdyby to był tekst sponsorowany, byłby odpowiednio oznaczony. Nie rozumiem Pana pretensji.

Rafal Styczeń 24, 2015 at 6:49 pm

Ależ to nie są żadne pretensje, uważam tylko ze w takim opisie należało by również uwzględnić wady ww sprzętu.Na chwile obecna odbierał bym ten wywód jako reklamę. Może się mylę , ale to tylko moje odczucia.

BojaR Styczeń 24, 2015 at 11:03 pm

Tylko, że to nie jest recenzja, a pierwsze wrażenia. Na chłodne przedstawienie sprzętu przyjdzie czas. A skoro pierwsze wrażenia były bardzo pozytywne, to nie widzę powodu by na siłę pisać coś czego nie doświadczyłem.

Michał Brożyński Styczeń 25, 2015 at 9:41 pm

OK – poczekajmy na pełną recenzję. Krzysztof na pewno wyróżni zalety i pokaże wady.

Rafal Styczeń 26, 2015 at 1:35 pm

Oczywiscie, prosze nie odbierac mojego wpisu jako atak na was. Czekam na dalsze testy , dla mnie istotne sa wszystkie mankamenty , jak i zalety testowanego sprzetu. Moja wypowiedz wziela sie z niemilych doswiadczen , w znakomitej wiekszosci recenzji, zakup autorow wyglada na pozbawiony wad. Pozdrawiam.

Michał Brożyński Styczeń 26, 2015 at 10:06 pm

Rozumiem, dzięki za opinię i oczywiście zachęcam do zostania z nami :) Co do jakości recenzji w innych serwisach i później kupionego pod ich wpływem sprzętu – wiem, że może być różnie. Sam zauważyłem, że zachwycamy się nad recenzowanymi smartfonami Sony, a wiele osób opisuje w komentarzach swoje kłopoty z tymi urządzeniami. Najczęściej to zalania, a przecież sam zanurzam nieraz pod żywym strumieniem te smartfony i nic, absolutnie nic się z nimi nie dzieje. Mogę jednak zapewnić, że każdy testowany sprzęt w naszej redakcji jest opisywany zgodnie z prawdą. Każdy tekst przechodzi przed publikacją przez moje redakcyjne oko. Jak jest coś nie tak, to moi blogerzy zakasują rękawy i raz jeszcze podejmuję wybrane wątki wymagające wyjaśnienia i doprecyzowania. Ale tak się moim zdaniem buduje wiarygodność. Staramy się również nie zostawiać naszych czytelników z problemem, jeśli pod wpływem naszego tekstu kupili jakiś sprzęt (oczywiście na ile to możliwe) – staramy się pomóc na miarę swoich możliwości lub coś doradzić. W związku z tym mam 100-proc. zaufanie do swojego zespołu. I chciałbym, aby odwiedzający 90sekund.pl również mieli :)

Komentowanie zamknięte