Image default
  • Home
  • Analizy
  • Pfff… I to ma być zadowalająca sprzedaż Pixeli od Google??? Śmiać się? Płakać?
Analizy

Pfff… I to ma być zadowalająca sprzedaż Pixeli od Google??? Śmiać się? Płakać?

OK, i może byłby to doskonały żart, gdyby nie jeden ważny szczegół. Te dane, o których za chwilę napiszę, przedstawił na swoim profilu w serwisie Twitter – Francisco Jeronimo, pełniący funkcję Research Directora (Dyrektora ds. Badań), w jednej z najbardziej wiarygodnych i cenionych firm analitycznych w branży technologicznej, czyli IDC. Wg niego w całym 2017 roku na rynek trafiło zawrotne… 3,9 mln. smartfonów Google Pixel. I tak, liczba ta dotyczy obydwu generacji Pixeli, zatem i “dwójki”… W sumie to nawet nie wiem, jak to skomentować. Klęska? Dramat? Katastrofa? WTF?!? Dla tych, co muszą na własne oczy pewne rzeczy przyjąć – oto post Francisco Jeronimo:

Biorąc zatem pod uwagę, że mamy do czynienia z obydwiema wersjami Pixeli (a konkretnie z czterema modelami – dwa z pierwszej i dwa z drugiej edycji), to wychodzi na to, że oto mamy zdecydowanie obraz nędzy i rozpaczy… I raczej bliski innemu dobrze znanemu obrazowi pod kątem ilości sprzedawanych smartfonów… z serii Nexus. Z tą różnicą, że na tych drugich Google właściwie zarabiał śrubki. A na Pixelach kosi krocie. Niemniej udział tego sprzętu w rynku jest marginalny. I to sprzętu, który śmiało nazywany jest poważną odpowiedzią na iPhone’a.

Cóż, jak widać – głos to raczej słabiuteńki… I dziwi mnie to w sumie. Jasne – można się upierać, że przecież Pixele nie są dostępne na całym świecie i takie tam. Ale to nie jest do końca dobre wyjaśnienie. Bo gdyby blisko 4mln. Pixeli drugiej generacji sprzedało się w jednym tylko kwartale, to byłoby naprawdę nieźle, jak na raczkującą i ograniczoną terytorialnie markę. Ale my tutaj mamy wynik za cały rok, zbierający dwie edycje urządzeń. Nie, to nie wygląda dobrze…

Druga przyczyna, dla której jestem zdziwiony, to przecież sam hardware Pixeli. Nie dość, że z najwyższej półki, dopieszczony, idealnie zgrany z Androidem, nad którym Google sprawuje całkowitą kontrolę, do tego aktualny, to jeszcze ze świetnymi funkcjami aktywnych, ściskanych ramek (modele nowsze) i aparatami, których nawet iPhone’owi nie udało się w dwóch rankingach DxOMark przebić. I co? Bieda z nędzą… Kurczę… W sumie podłamujące wieści, chociaż (jak ktoś bardzo musi) pozytywu można też się doszukać – …devices continue to grow… Pytanie retoryczne – widzę szklankę do połowy pełną, czy pustą?

Czytelniku Bloga Technologicznego 90sekund.pl, bardzo dziękuję, że jesteś ze mną. W związku z tym, że od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady Unii Europejskiej 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych, aby móc dalej korzystać z Bloga 90sekund.pl musisz wyrazić zgodę na przechowywanie w urządzeniu, z którego odwiedzasz moją witrynę tzw. plików cookies oraz wyrazić zgodę na przetwarzanie Twoich danych osobowych i innych danych pozostawianych w czasie wizyty na Blogu 90sekund.pl zapisywanych w plikach cookies w celach statystycznych, analitycznych i marketingowych przez Administratora Bloga 90sekund.pl, którym jest firma Grupa Niedźwiedź Michał Brożyński. Twoje dane mogą też być przetwarzane przez zaufane podmioty, których listę znajdziesz w Polityce Prywatności, a są to podmioty odpowiedzialne za prawidłowe funkcjonowanie Bloga 90sekund.pl i oferowanie spersonalizowanych treści oraz reklam. Zgadzam się Polityka Prywatności

Polityka Prywatności, pliki Cookies i RODO