Image default
News

Projekt Pavlok – czyli przypomnienia pod prądem

Masz problemy z motywacją? Nie możesz wstać o określonej godzinie? Nie chce Ci się iść pobiegać? Zapomniałeś o ważnym spotkaniu? Jeśli przypomnienia w kalendarzu nie pomagają, a aktywność fizyczną odkładasz “na jutro”, ta opaska może być dla Ciebie rozwiązaniem. Rozwiązaniem, które mi się w ogóle nie podoba.

Firma o nazwie Pavlok, chce wprowadzić wraz swoim urządzeniem dodatkową dyscyplinę, która będzie pomagać nam osiągać ustawiony cel. Jeśli się nie dostosujesz, zostaniesz ukarany… prądem. Sorry, ale jak to przeczytałem, to od razu włącza mi się jakiś mechanizm obronny. Serio?! Jak to będzie działać?

Projekt Pavlok - 90sekund
Projekt Pavlok – 90sekund

Na początku sami, za pomocą aplikacji, ustalamy cele, które chcemy osiągnąć. Codzienny trening, bieg po 5 km, ustawienie pobudki itd. Jeśli tylko nie zrealizujesz konkretnego celu, użytkownika czeka kara, popieszczenie prądem. Wartość tą będzie można regulować wg własnych upodobań. Jak twórcy twierdzą, każdy może odczuć konkretną wartość w inny sposób, stąd możliwość regulacji. Padają zapewnienia, że nie ma to odbywać się na zasadach krzywdy, ale zwykłego przypomnienia. Żeby było śmieszniej, taką “karę” mogą wymierzyć nam również znajomi. Umówiłeś się z dziewczyn na kawę? Szybko poczujesz, że jesteś już spóźniony.

Projekt ten, szuka aktualnie funduszy, gdzie na platformie Indiegogo zbiera 50 tys. dolarów i wszystko wskazuje na to, że tą kwotę uzbiera. W chwili kiedy piszę ten tekst kwota wynosi – 45 903 dolary, a do końca zbiórki zostało 30 dni tak więc wszystko wskazuje, że pierwsze urządzenia trafią na rynek już w marcu 2015 roku.

Projekt Pavlok - 90sekund
Projekt Pavlok – 90sekund

Przyznam szczerze, że w ogóle mnie to nie kręci i pomysł niespecjalnie mi się podoba. Co z tego, że dostanę tego typu przypomnienie, skoro jeśli nie będę miał ochoty czegoś zrobić, to i tak nie zrobię. Dla mnie nie jest to żadna forma dyscypliny czy motywacji. Sam aktywnie biegam i są oczywiście dni kiedy nie chce mi się wyjść i czy pieszczenie prądem mi w tym pomoże? Nie sądzę.

Trzymam oczywiście kciuki za powodzenie projektu, z pewnością znajdą się entuzjaści tego typu… wrażeń, czego dowodem jest wpłacona nie mała już kwota.

Źródło, foto: techcrunch

 

4 komentarze

Jakub Jabłoński Październik 1, 2014 at 6:22 pm

Czego to ludzie nie wymyślą. Dla mnie to jest lekka głupota. Chociaż pewnie znajdą się tacy którzy przyjmą go z otwartymi ramionami bo mało co ich motywuje ;) Jak fan biegania ostatnio znalazłem podobny gadżet motywujący do osiągania lepszych wyników. Pas który kompie prądem jeśli nie będziemy biec w określonym tempie wcześniej ustalonym lub nie przebiegniemy określonego dystansu :)

BojaR Październik 1, 2014 at 7:28 pm

Dla mnie to również głupota. Jeśli ktoś jest zmotywowany, to sam osiągnie wyznaczony cel, bez potrzeby pieszczenia prądem ;)

Przemysław Krawczyk Październik 1, 2014 at 9:01 pm

Wiecie co? W pewnym sensie mnie się takie rozwiązanie podoba. Nie tyle nawet jeśli chodzi o aktywność fizyczną, bo może się okazać, że danego dnia jest się niedysponowanym, a jak się po porażeniu prądem spróbuje osiągnąć cel, to może to zaszkodzić i dojść do przetrenowania. Ja osobiście mam problemy z pamięcią. Mega duże, więc forma takiego przypomnienia byłaby ok. Tylko z drugiej strony – skoro nie chce mi się ustawić alarmu w telefonie, to czy opaskę będę programował? Chyba nie. Czekam na obowiązkowe opaski tego typu wprowadzone przez rząd – nie poszedłeś głosować? Walimy prądem! Masz już długopis nad partią, która nam nie odpowiada? Walimy prądem! Nie oglądałeś obrad sejmu? Walimy…Walimy…Walimy…

Michał Brożyński Październik 2, 2014 at 9:51 am

Nieee! Tylko nie Orwell! ;)

Komentowanie zamknięte