Image default
Smartfony

Z przodu SGS9, z tyłu Note9 – Galaxy S10 bez tajemnic

Po raz pierwszy na tym blogu zabieram głos w sprawie Samsungów Galaxy S10 i S10 Plus, które tym razem (wygląda na to), że wyciekły na już właściwie ostatecznych renderach. Moje pierwsze skojarzenie, kiedy zobaczyłem front – stary, poczciwy Galaxy S9/S9+. Kiedy zobaczyłem tył – ocho, wygląda mi to na mocną inspirację ostatnimi Galaxy Note8 i Note9.

Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

W maksymalnym wariancie ujrzymy aż prawdopodobnie trzy słuchawki. Pierwsza miałaby być najtańszą i zarazem najuboższą wersją nowych Galaxy z dopiskiem 10 Lite lub 10e. Dwie kolejne to S10 i S10 Plus. Możliwe, że będzie jeszcze jakaś totalnie odjechana cenowo edycja z wszystkimi parametrami podkręconymi jeszcze wyżej (Galaxy S10 X), ale zasadniczo liczyć musimy na dwie kluczowe wersje, a więc Samsunga Galaxy S10 i Samsunga Galaxy S10 Plus.

Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

Nowe wyświetlacze Infinity, pokazane pod koniec zeszłego roku, będą rzeczywiście zajmowały cały przód nadchodzących Galaxy. W tym przypadku będą to Super AMOLED Infinity-O.

Galaxy S10 dostanie ekran z pojedynczym otworem na jedną przednią kamerkę, a Galaxy S10 Plus na podwójny układ optyczny na froncie. Widać też ostatecznie, że kamerki będą w prawym górnym narożniku, a nie np. na środku. Pojedynczy aparat jeszcze jakoś wygląda, ale wycięcie na podwójny aparat już gorzej z uwagi na wielkość tego otworu. A przynajmniej ja staram się oglądać zdjęcia wyciekających Galaxy i nie zauważać tego, ale chyba się po prostu nie da. Wiem jednak na sto procent, że bezpośredni ogląd, jest w stanie wiele zmienić. Zdjęcia, rendery – to jedno. Ale prawdziwa opinia ukształtuje się dopiero, kiedy będzie można zobaczyć całość wraz z napisanym interfejsem. Wówczas wyciągnę wnioski.

Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

Co do wielkości ekranów – przekątne mają się rozciągać od 5.8 cala w Galaxy S10 Lite/S10e przez 6.1 cala w Galaxy S10 i 6.4 cala lub 6.7 cala w Galaxy S10 Plus. Nie wykluczone, że ta ostatnia wielkość przypadnie wspomnianemu ewentualnemu Galaxy S10 X.

Nowe Galaxy mają też startować z pamięcią na pliki o pojemności 128GB. Najmocniejszy wariant ma posiadać aż 1TB pamięci na dane!

Znając Samsunga – zapewne będzie można tą przestrzeń rozszerzyć o dodatkową kartę pamięci, więc nie wykluczone, że dostaniemy prawdziwie pojemnościowego giganta. Druga rzecz, to pamięć operacyjna. A ta ma zaczynać się w każdym modelu od poziomu 6GB RAM i rosnąc wraz z przestrzenią na pliki. W sumie mielibyśmy otrzymać następujące warianty i ceny Galaxy S10:

  1. Samsung Galaxy S10e:
    • 6GB RAM + 128GB w kolorach Canary Yellow, Prism Black, Green, White, Blue (ten ma trafić do sprzedaży później) – w cenie wynoszącej 749EUR.
  2. Samsung Galaxy S10:
    • 6GB RAM + 128GB w kolorach Black, Green, White, Blue – w cenie 899EUR,
    • 8GB RAM + 512GB w kolorach Prism Black, Green, Pearl White i Blue – w cenie 1149EUR.
  3. Samsung Galaxy S10+ Plus:
    • 6GB RAM + 128GB w kolorach Black, Green, White, Blue – w cenie 999EUR,
    • 8GB RAM + 512GB w kolorach Prism Black, Green, Pearl White, Blue – w cenie 1249EUR,
    • 12GB RAM + 1TB w kolorach Ceramic Black, Ceramic White – w cenie 1499EUR.
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

Jeśli chodzi o to, co będzie nowe Galaxy S10 napędzać, to jak zwykle dostaniemy dwa układy.

Na pewno na rynek europejski trafi wersja z procesorem Exynos 9 (model 9820). Jest to autorski chip Samsunga, z zaimplementowanym modułem obsługującym nauczanie maszynowe i Sztuczną Inteligencję. Natomiast na Stany Zjednoczone zostanie wypuszczona wersja z procesorem Qualcomm Snapdragon 855. Ten podział trwa od lat i nic nie wskazuje na to, aby i tym razem nie miało tak być. Nowe Galaxy S10e, Galaxy S10 i Galaxy S10 Plus będą też najpewniej posiadać skaner linii papilarnych wbudowany w wyświetlacz. To słuszny krok, który wreszcie uwolni Samsunga od problemów z właściwym umiejscowieniem czytnika na pleckach, co szczególnie dawało się w znaki użytkownikom S8/8+ i Note8.

No dobrze – czas na aparaty. Tutaj mamy sytuację dość jasną. Wszystkie warianty – poza S10 Plus będą mieć pojedynczą frontową kamerkę, a ten ostatni otrzyma podwójny.

Na tyle zobaczymy na pewno trzy kamerki w Galaxy S10 i Galaxy S10 Plus. Jak w Galaxy S10e będzie? Trudno to dziś stwierdzić, ale sądzę, że na pewno dwa układy optyczne trafić tu powinny. Natomiast nie mam wątpliwości, że najnowsze Galaxy i tak wprowadzą nas w nowe rewiry jeszcze doskonalszej jakości otrzymywanych ze smartfonów zdjęć. Otrzymamy też oprócz standardowego i teleobiektywu – również szerokokątny obiektyw.

Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

Natomiast będę jeszcze baczniej przyglądał się teraz Samsungowi, bo moim zdaniem najlepszy fotograficznie, jest dzisiaj wciąż Huawei Mate 20 Pro, który obiektywami Leica oraz własnym potrójnym układem fotograficznym zrobił rzeczy niebywałe dla fotografii mobilnej. Dokładnie i ze szczegółami opisałem to w swojej bardzo wyczerpującej recenzji. To, o tyle istotne, że po prostu oczekuję od Samsunga w tak kluczowym dla jego portfolio flagowcu – wyraźnego kroku wprzód. Którym udowodni, że to on rozdaje karty, a nie Huawei. Bo dzisiaj nie mam wątpliwości co do tego, że to Chińczycy rządzą zdjęciami w smartfonach.

Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus - 90sekund.pl
Tak mają wyglądać Samsung Galaxy S10 i Galaxy S10+ Plus – 90sekund.pl

W każdym razie w tej chwili mówi się o następującej konfiguracji aparatów w Galaxy S10 i Galaxy S10 Plus:

  • Główna matryca: 12Mpx + jasność obiektywu f/1.5-2.4, kąt widzenia 78st.
  • Druga matryca: 16Mpx ze światłem optyki f/1.9, kąt widzenia szerokokątny 123st.
  • Trzecia matryca: 13Mpx z obiektywem telefoto o jasności f/2.4, dedykowany zdjęciom portretowym (bokeh) i z regulacją głębi ostrości.

Jeśli chodzi o baterie, to mają to być odpowiednio: dla Galaxy S10e ogniowo o pojemności 3000mAh, dla S10 3300mAh, a dla SGS10 Plus – 4000mAh.

Samsungi Galaxy S10 mają też wspierać indukcyjne ładowanie i indukcyjne ładowanie zwrotne. Ta druga funkcja ta jest znana z Huawei Mate 20 Pro i wypada rewelacyjnie, chociaż trzeba sobie jasno powiedzieć – jakkolwiek ładowanie bezprzewodowe zdaje świetnie egzamin w telefonach Samsunga od lat, tak ładowanie zwrotne, a więc możliwość naładowania innego telefonu wyposażonego w technologię Qi poprzez zetknięcie go z pleckami innego kompatybilnego smartfonu, już takie częste nie jest. A właściwie praktycznie się nie zdarza. Natomiast robi naprawdę dobre wrażenie i nawet, jeśli miałoby się przydać wyłącznie jeden raz, ale w tym najważniejszym momencie, kiedy będziemy tego potrzebować – warto mieć sprzęt, który będzie to posiadał. Zobaczymy, czy otrzymają to wszystkie modele, czy np. najpojemniejszy bateryjnie SGS10 Plus.

Do premiery zostało już naprawdę niewiele czasu (20 lutego 2019r.), a więc najbliższe dni i tygodnie tylko potwierdzą nam mniej lub bardziej powyższe doniesienia.

Ciekawi mnie jednak najbardziej, czy Samsung przygotuje też jakąś niespodziankę? Pamiętam dobrze październikową premierę Mate 20 Pro. Chińczycy co chwilę dorzucali jakieś fajerwerki, które okazały się bardzo dobrze przyjętymi nowościami. Tutaj też byłbym otwarty na podobną strategię ze strony Samsunga. Ale niech to nie będzie w stylu premiery Galaxy Note9, bo wówczas dało się wyczuć jednoznacznie, że dostajemy podrasowanego Galaxy S9 uzupełnionego o rysik. Teraz czekam na mocne uderzenie Samsunga!

PRZECZYTAJ RECENZJE:
GALAXY S9

GALAXY S9+
GALAXY NOTE9

Źródła: 1, 2, 3

8 komentarzy

Arrczi Luty 1, 2019 at 8:31 pm

Martwi mnie pojemność baterii w S10e/S10

Michał Brożyński Luty 1, 2019 at 8:31 pm

Mnie także… Niestety, chyba Samsung się niczego jeszcze nie nauczył w tym względzie :(.

Arrczi Luty 1, 2019 at 8:39 pm

Myślę, że tu chodzi niestety o Naszą kasę :(
Przy szklanych klejonych obudowach trzeba dużo płacić za wymianę ogniwa, albo decydować się na wymianę jeszcze bardzo dobrego telefonu. Sam posiadam S8+ i już dzień na jednym ładowaniu to już wyczyn. Swoją drogą dziwię się, że pseudo ekolodzy nie żerują na tym polu i nie wymuszają w tej kwestii zmiany polityki producentów smartfonów.

Michał Brożyński Luty 4, 2019 at 8:03 am

Samsung ma taką politykę, a Huawei poszedł w drugą stronę i daje dużo lepsze ogniwa. Tak samo Xiaomi. Dlatego napisałem, że Samsung widocznie się niczego jeszcze nie nauczył w tej kwestii, czyli konkurencja jeszcze za mało przytarła mu nosa. No, ale to klienci głosują najskuteczniej. Bo portfelami. Oby nie było za późno…

Edward Luty 4, 2019 at 8:03 am

Jak to cudo trzymać by nie dotykać ekranu?

BojaR Luty 4, 2019 at 8:03 am

Przy tak drogim urządzeniu, większość zdecyduje się na etui, wtedy będzie na pewno łatwiej ;)

Edward Luty 4, 2019 at 8:03 am

To kolejny absurd – tworzy się piękne konstrukcje, szkło, aluminium kilka milimetrów grubości a potem zamyka całość w paskudnym kondonie. Nie rozumiem tego świata chyba :)

Michał Brożyński Luty 4, 2019 at 8:11 pm

Rendery tego nie oddają, ale będzie tam przecież biegła ramka. Niech będzie nawet taka, jak w Galaxy S9, a będzie idealnie. Ja sobie nie wyobrażam takiego smartfonu nosić w jakimkolwiek etui. Poza tym sporo zależy od tego, jak będzie napisany interfejs, jak będzie się koncentrować obsługa. Krawędzie zawsze są mniej czułe w tych urządzeniach od reszty powierzchni dotykowej. Samsung od lat doskonali się w ergonomii przy tych spadach. Na pewno projektanci, którzy pracują nad tym modelem odrobili zadanie domowe.

Komentowanie zamknięte