Image default
Aplikacje Mobilne

Serio? Cortana w Androidzie i iOS? Wy nie będziecie używać, a ja nie potrzebuję!

Microsoft chce udostępnić jeden ze swoich najlepszych ficzerów ostatnich lat – asystentkę głosową Cortanę – również użytkownikom smartfonów i tabletów z Androidem oraz systemem iOS. Rozumiem ten krok, nie chcę go negować i nie będę tutaj nawoływał Microsoftu do zmiany zdania, ani też rozdzierał z tego powodu szat. Czy pochwalę krok twórcy Windowsa? W pewnym sensie tak, ale nie będę też kipiał entuzjazmem. Dlaczego? To bardzo proste i oczywiste!

[showads ad=rek3]

Bo ja naprawdę nie potrzebuję Cortany w swoim smartfonie z Androidem. Ani w swoim tablecie z zielonym robotem. Nie potrzebuję jej również w moim iPadzie. Wiecie dlaczego? Bo po pierwsze i najważniejsze – korzystam z Google Now i nie wyobrażam sobie tak głębokiej integracji z moim nie tyle sprzętem, co kontem Google, przy użyciu innej aplikacji zewnętrznej.

Microsoft Cortana - 90sekund.pl
Microsoft Cortana – 90sekund.pl

To naprawdę srogie wyzwanie dla Microsoftu. Cortana ma oczywiście działać nieco inaczej, ale wciąż bardzo podobnie realizować nasze cele. I moim zdaniem najlepiej zrobi to nawet na najpodlejszym i najsłabszym smartfonie z mobilnym Windowsem 10 na pokładzie, aniżeli na najlepszym urządzeniu z Androidem.

Po drugie Apple ma Siri, a z ostatnich przecieków już wiemy, że asystentka ta otrzyma wsparcie w postaci Proactive, dzięki któremu ma pracować w sposób zbliżony do Google Now, które i tak jest moim zdaniem najlepsze ze wszystkich dostępnych dziś rozwiązań.

[showads ad=rek2]

Wiem, że wielu z Was sądzi, że propozycja od giganta z Mountain View nie jest jeszcze w stu procentach funkcjonalne w Polsce. Ale nie jest to do końca prawda. Polecam przełączyć swój smartfon na język angielski. Now działa wówczas znacznie ciekawiej. Ale i to nie jest jeszcze szczytowym rozwiązaniem.

google_now_90sekund
Google Now – 90sekund.pl

Żeby być zadowolonym z jakiejkolwiek asystentki, trzeba po prostu zacząć jej używać! A co to oznacza? Że jeśli nie korzystacie z Google Now, to i z Siri korzystać nie będziecie, ani z Cortany tym bardziej. Po prostu w to nie wierzę. Wiecie dlaczego? Bo to są wyzwania paradoksalne, ale zasadnicze – trzeba się przemóc i zacząć rozmawiać ze swoim smartfonem/tabletem/smartwatchem. Tak – tylko tyle – i aż tyle!

A to wymaga niemałego ośmielenia, komfortowych warunków oraz biegłości w wydawaniu poleceń. Zapewniam Was, że bez tego wszystkiego nie będzie się Wam wygodnie pracować z Now. Gdyby ktoś zapomniał, to ja przypomnę tutaj – oprócz przecież tych trzech rozwiązań – mamy jeszcze Voice Mate w smartfonach LG. Eldżikowcy – używacie? To może Samsungowcy – wykorzystujecie S Voice? Jest przecież na smartfonach i tabletach także tego producenta.

[showads ad=rek1]

Nie chcę generalizować, być może wśród Was – Czytelników tego bloga – są osoby, które używają tychże rozwiązań. Z pewnością będą to posiadacze smartwatchy z Androidem Wear, ale czy jest Was tak wielu, abyśmy mogli myśleć o Cortanie, jako faktycznym i realnym zagrożeniu dla Google Now czy Siri? Otóż nie!

Android Wear obsługuje już niektóre polecenia w języku polskim - 90sekund.pl
Google Now jest zintegrowane z systemem przypomnień w Androidzie Wear – 90sekund.pl

OK – żeby być sprawiedliwym – muszę wziąć pod uwagę, że prawdopodobnie użytkownicy z innych krajów świata używają tych asystentek, ale zaryzykuję – sądzę, że nie bardziej niż my. Miałem ku kierowaniu się w tym kierunku myślenia kilka dobrych sytuacji, aby niniejsze stwierdzenia czymś podeprzeć.

Za granicami Polski jestem najczęściej albo w Berlinie, albo też w Barcelonie – w czasie dwóch, jednych z bardziej liczących się imprez technologicznych świata, a już na pewno w naszym regionie. I wiecie co? Pomimo, że to elektroniczne i mobilne Eldorada, to nie spotkałem jeszcze ani jednej osoby – która rozmawiałaby ze swoim sprzętem – czy to z zegarkiem, czy ze smartfonem. Nawet jeżdżąc z branżowcami w metrze nie miałem okazji zobaczyć nikogo, kto wprowadzałby głosowo notatki, prosił swój telefon o wyświetlenie agendy czy wysyłał krótkiego SMS-a – o mailach już nie wspominając.

Ja korzystam. Nie wiem, czy często, ale na pewno coraz więcej. Najczęściej dyktuję do Now SMS-y oraz notatki w kalendarzu. Robię to notorycznie – bo nie znam wygodniejszego sposobu, tym bardziej, że z Google robi się to bardzo intuicyjnie, niemal jakby rozmawiało się z człowiekiem.

Siri to asystentka głosowa od Apple - fot. Apple
Siri to asystentka głosowa od Apple – fot. Apple

Moim drugim smartfonem okazała się Nokia Lumia 830. Na niej będę bez oporów korzystał z Cortany. Po Siri nie sięgnąłem nigdy. Z Google Now pracuję coraz więcej i z wielką radochą chłonę nowości wprowadzane do tego rozwiązania. Póki co, widzę jedynie jedną zasadniczą przeszkodę we wchodzeniu w interakcję ze swoimi mobilnymi urządzeniami – mimo wszystko trzeba sporo zapamiętać.

Jeśli nie komendy, to już nazwy aplikacji, z których chcemy z asystą Now korzystać. Niby nic takiego, ale w dużym rozkojarzeniu lub w czasie stresującego dnia potrafią wyparowywać z głowy. Czasem nie sprzyjają warunki atmosferyczne – podmuchy wiatru, duży hałas miejski, albo obecność tłumu, z którym nie chcemy się dzielić planem naszego dnia.

Niemniej – funkcjonalność realizowana jest na takim poziomie, że pozwala zaoszczędzić wiele minut na poszczególnej akcji, a co za tym idzie – faktycznie daje zrobić się więcej i szybciej, a w ogólnym rozliczeniu można nawet odzyskać kilkanaście lub kilkadziesiąt minut z dnia.

Reasumując – moim skromnym zdaniem Cortana ma szansę na rewolucję głównie w środowisku Windows, bo jemu jest dedykowana i najbardziej potrzebna. Silna integracja z kontem Outlook jest tym samym, na czym bazuje Google Now i tylko wtedy może się to udać. Nie inaczej.

Źródło: microsoft

2 komentarze

Jakub Jabłoński Czerwiec 1, 2015 at 6:18 pm

Każda taka informacja coraz bardziej mnie denerwuje. Microsoft rozdaje na lewo i prawo to wszystko co stworzyli. Tłumaczą się że to po to żeby podtrzymać WP – zachęcić, mniejsza o to. Moim zdaniem takimi ruchami nikogo nie zachęcą do zmiany systemu, bo niby po co skoro tzw. plusy są już udostępnione na inne systemy. Ostatnio bardziej dbają o konkurencje niż o własnych klientów. Ja do tej chwili nie mam Cortany. Wiem można zmienić region itp. i będzie, ale jako zwykły użytkownik, chce mieć dostęp bez kombinowania. Na innych systemach asystenci działają bez problemu i łaski. Mam nadzieję że WP 10 coś zmieni, bo ja nie mam zamiaru zmieniać systemu ;)

Michał Brożyński Czerwiec 1, 2015 at 6:35 pm

Tak, póki co Cortana to jeszcze beta, zatem jestem pewien, że wraz z aktualizacją do W10 trafi także i do Ciebie :)

Komentowanie zamknięte