Fitbit pozamiatał! Oto Versa, Ace oraz FitbitOS 2 – rozwiązania, które wchodzą w sen, menstruację i planowanie rodziny!

14

Zaledwie wczoraj – niemal ostatnim rzutem na taśmę – opublikowałem recenzję Fitbit Ionic, a już dzisiaj oficjalnie zaprezentowano najnowszy smartwatch od Fitbit, czyli Versę, dziecięcą opaskę Ace oraz zapowiedziano nadchodzącą wielkimi krokami aktualizację systemu FitbitOS, która również trafi na model Ionic. Co jednak, jest tutaj najważniejsze, to fakt, że producent śmiało wchodzi na terytoria, które do tej pory gdzie obok tych najbardziej kluczowych funkcjonalności, a przecież wciąż tak istotne dla naszego życia, zdrowia, samopoczucia.

Gigantyczny plus Fitbit zarobił u mnie właśnie tym, że tak wyraziście otwarł się na potrzeby oraz pielęgnację kondycji fizycznej kobiet. I nie, nie chodzi mi o jakieś nowe treningi, czy porady trenerskie, ale zaawansowane śledzenie okresu menstruacyjnego, jego poszczególnych faz, z nastawieniem na gromadzenie poszczególnych danych o samopoczuciu, bólach i innych niedyspozycjach wynikających z miesiączki. Genialna sprawa, pokazująca jak wiele jeszcze można wycisnąć z platform pro-life’owych i urządzeń ubieralnych.

Aplikacja Fitbit do śledzenia cyklu menstruacyjnego – fot. mat. pras.

W związku z tym poświęcono sporo miejsca w nowym środowisku na to, by skutecznie monitorować poszczególne fazy okresu, zbierać z nich dane do konsultacji lekarskich, a także… planować razem z Fitbit rodzinę! Oczywiście musiałbym się jeszcze wgryźć w temat, ale jako młody ojciec wiem doskonale o czym mowa. Wiem też, z jakimi problemami borykają się w tej chwili niektórzy z moich rówieśników, którzy planują potomstwo. Od teraz zamiast biegać z długopisem i kalendarzykiem, wiele czynników składających się na dni płodne i niepłodne, będzie można śledzić razem ze smartwachem i aplikacją od Fitbit! Kapitalna, jak i rozwojowa sprawa!

Fitbit Versa – fot. mat. pras.

Ostatnia z nowości, która do mnie bardzo przemawia, to większy nacisk na monitoring snu. Jest on niezły w obecnej odsłonie, ale ciekaw jestem tego, co dopiero nadejdzie z uaktualnianym softem, bowiem zarówno Ionic, jak i Fitbit Versa – są wyposażone w czujnik SpO2, który – co dostawca podkreśla w swoim komunikacie prasowym – ma służyć monitorowaniu bezdechu! Kurczę – kolejny punkt, który mnie dotyczy, bo strasznie chrapię i zaczynam szukać pomocy, żeby zacząć sobie z tym radzić. Zresztą nie wiedziałbym, że cierpię na bezdech, gdybym nie zaczął korzystać z aplikacji Sleep as Android – mojej smartfonowej faworytki w zbieraniu danych na temat snu.

Fitbit Versa – fot. mat. pras.

Sam system zyska trochę usprawnień. Będzie można wreszcie odpisywać na wiadomości korzystając ze spersonalizowanych odpowiedzi lub natywnych gotowców. Ma to działać nie tylko przy odrzucaniu połączeń telefonicznych, ale też w komunikatorach. Ponadto platforma będzie bardziej czytelna pod kątem nawigacyjnym, co nie było/nie jest wcale takie jasne przy obecnej odsłonie systemu. Dochodzi też współpraca z Deezerem i pobieranie muzyki do trybu offline, więc wystarczy połączyć bezprzewodowe słuchawki z Ionic lub Versą i można iść na trening bez smartfonu. Super!

Fitbit Versa – fot. mat. pras.

Za to Fitbit Versa to zdecydowany ukłon w stronę osób, które szukają ultralekkiego, stylowego smartwatcha sportowego. Uzupełnia więc portfolio producenta o produkt atrakcyjny wizualnie, bowiem sam Ionic, jest bardziej kanciasty i na tle swojego młodszego brata – toporniejszy. Ale nadal tak samo świetnie wykonany i wg Fitbit – Versa jest jeszcze lżejsza niż wspomniany Ionic, który waży zaledwie 30 gramów! W nowym produkcie nie zabrakło też NFC do płatności z Fitbit Pay, jest WiFi, czujnik tętna, liczne czujniki oraz ten sam superjasny (aż 1000 nitów) wyświetlacz LCD.

Fitbit Versa – fot. mat. pras.

Na deser Fitbit bierze się za aktywność najmłodszych członków rodziny i dla dzieci od ósmego roku życia ma od teraz opaskę o nazwie Ace. Oczywiście zbiera ona dane z różnych czujników, które mają na celu analizować spontaniczna aktywność ruchową dzieciaków pod kątem celu kroków lub aktywnych minut, czy monitoringu snu. Ale to nie wszystko – Fitbit pozwala z Ace rywalizować z innymi członkami rodziny w pięciodniowych wyzwaniach kroków, czy specjalnych weekendowych rywalizacjach ruchowych dla całej rodziny. Ace jest oczywiście wodoszczelny i zaprojektowany tak, aby gromadzone dane były zgodne z zasadami, które obejmują dzieci w zakresie monitorowania ich aktywności.

Fitbit Ace – fot. mat. pras.

Zamawiać Versę można już teraz i kosztuje niespełna 200 USD. Opaska dla dzieci Fitbit Ace wyceniona została o połowę mniej – na prawie 100 USD. Dostawy rozpoczną się w kwietniu. Nie ukrywam – wszystko, co oferuje nowy Fitbit przetestuję z wielką przyjemnością!

Share.

About Author

Niedźwiedź - ROAR! Redaktor Naczelny https://90sekund.pl. Pasjonat humanistyki cyfrowej oraz literatury Myśliwskiego, Pamuka, Cabrea i biegania.