Image default
Microsoft

Test, recenzja, opinia – Microsoft Lumia 650 – smartfon który nie jest do biznesu, ani do niczego… :/

SŁOWEM WSTĘPU

Naprawdę bacznie obserwuję, co się dzieje w segmencie średniopółkowym w tej chwili na rynku mobilnym. I jest rzeczywiście zdecydowanie ciekawiej niż wśród słuchawek premium. Wynika to z tego, że technologicznie urządzenia te dogoniły flagowe rozwiązania sprzed dwóch lat (a w niektórych przypadkach nawet sprzed roku), przez co są genialną alternatywą dla drogich telefonów, którym niewiele ustępują wydajnościowo oraz funkcjonalnie. O wyglądzie nawet nie wspominam.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

I w takich realiach pojawia się dzisiaj Lumia 650, która przyszła krótko po premierze flagowych Lumii 950XL (TUTAJ moje recenzja tego modelu) oraz 950. Niestety – Microsoft nie ma czym konkurować z innymi producentami w tym segmencie. Po prostu pali za sobą most za mostem, a przed nim tak silni rywale, że nawet słuchawka warta 1000zł przegrywa z niemal dowolnym Chińczykiem, a to co robi Sony, LG czy chociażby Samsung dla obecnej średniej półki deklasują Lumię 650 w przedbiegach. Microsofcie – obudź się wreszcie do cholery, bo naprawdę pójdziesz w mobile z torbami! I przyznam szczerze, że po raz pierwszy naprawdę uwierzyłem, że może się ten fatalny scenariusz zrealizować…

WZORNICTWO I WYGLĄD LUMII 650

Tak, dwa lub trzy lata temu, pisałbym o Lumii 650 w zachwytach. To mniej więcej wtedy Sony z Xperią T3  (nasza recenzja TU) wprowadził na rynek model w średnim segmencie cenowym, który miał aluminiową ramkę (lub bardziej aluminiowe wstawki). I wtedy można się było tym zachwycać w otoczeniu samych plastikowych słuchawek. Ale dzisiaj? Dzisiaj w tym segmencie sprzętowym są Galaxy A3 (recenzja TU) lub A5 (recenzja TU) wykonane ze szkła, albo chińskie serie w stylu Honora, który odważnie trzyma się stalowego body. A co wypuszcza Microsoft? Smartfona dla biznesu (co swoją drogą naprawdę trzeba brać przez palce), który ma stalowe ramki, ale cała reszta jest do bólu plastikowa. Efekt? Trzeszcząca tylna klapka pod nawet niewielkim naciskiem…

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Wzorniczo Lumia 650 nie prezentuje się źle na pierwszy rzut oka lecz całkiem znośnie, do tego ma bardzo kompaktowe rozmiary, z którymi udanie koresponduje obsługa jedną dłonią sporej tafli ekranu. Ale trudno nie odnieść wrażenia, że masz do czynienia z nieco kiczowatym produktem. Potęguje to wrażenie dość kiepski jakościowo poliwęglan znajdujący się na pleckach, który nie jest ani miękki, ani miły w dotyku, czym rekompensowałby palcowanie trudne do wyczyszczenia.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Sam ekran oraz szkielet Lumii 650 osadzone są w dodatkowej plastikowej ramce, która wystaje ponad tą stalową. Krawędzie są twarde i nieprzyjemne w dotyku. Jakby projektanci z Microsoftu oślepli na standardy panujące obecnie u konkurencji.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Co gorsza – dzisiaj normą są proste bryły, bez udziwnień, ale z momentami przesadną wręcz dbałością o niuanse wykończeniowe, a to podnosi jakościowy feeling z korzystania ze sprzętu. Wszystkie krawędzie wzorem flagowych rozwiązań łapią miękkie i zaokrąglone krawędzie, a ekran jeśli w ogóle wychodzi ponad ramkę, to wyłącznie poprzez zastosowanie miłego dla oka i wytrzymałego szkła 2.5D. Całościowo dostajesz produkt świetnie zrobiony, trwały i elegancki. Ale tak robią inni, nie Microsoft…

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

…bo Microsoft w Lumii 650 zupełnie o to nie dba. Jej finalny design jest jałowy, pozorancki, silący się na efekt WOW poprzez stalową ramkę, która oblana jest górą tworzywa sztucznego gorszego sortu (jeśli mogę posłużyć się takim porównaniem).

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

I – tak – pewnie to kwestia smaku czy się komuś to podoba, czy nie – ale zachęcam – rzuć okiem na Honora 5X (moja recenzja TUTAJ), a gwarantuję Ci, że wzornictwo L650 nie przypadnie Ci do gustu. Microsofcie – takimi modelami strzelasz sobie w stopę. Boleśnie.

EKRAN W LUMII 650

Zdaje się, że to jedyny i do tego najmocniejszy punkt Lumii 650, czyli OLED-owy ekran wykonany w technologii ClearBlack, z paletą barw TrueColor w 24 bitach i gęstością ułożenia pikseli na poziomie 297ppi. Jak na pięciocalową matrycę z rozdzielczością HD, sprawuje się wyjątkowo dobrze. Obraz jest kapitalny, kolory świetnie nasycone, czerń głęboka, a do tego jasność na baaardzo wysokim poziomie, zatem nawet w słoneczne dni – Lumia 650 nie ma żadnych problemów z wyświetlaniem czytelnym treści.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Sytuacje dodatkowo podkręcają świetne kąty widzenia, bardzo dobrze działający czujnik orientacji, pięknie działający wielodotyk. Front chroniony jest szkłem Corning Gorilla Glass 3. Nie mogę też zaprzeczyć, że łatwo czyści się je z różnych odcisków palców i smug, a wszelkie treści internetowe, ebooki czy po prostu e-prasa – wypadają bardzo żywo i przyjemnie, chociaż przy rozdzielczości HD 1280x720px widać, że ziarno się pojawia.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Niemniej jakość obrazu stoi na tak wysokim poziomie, a środowisko Windows 10 Mobile jest tak zaprojektowane, że odbiór treści – szczególnie systemowych – jest maksymalnie optymalny. I jeśli miałbym za cokolwiek kupić Lumię 650, to ekran byłby dla mnie jedynym i najmocniejszym magnesem.

WYDAJNOŚĆ LUMII 650

Dość przewrotny to rozdział. Bo nie bardzo wiem, w jakim kontekście ująć temat wydajności Lumii 650. Jeśli spojrzeć na nią, jako na smartfona biznesowego – czyli tak, jak chciałby tego Microsoft – to wówczas okaże się, że lepiej nie traktować tego poważnie. Będąc szefem wiem doskonale, jakie mam oczekiwania wobec sprzętu dedykowanego produktywności pod kątem efektywności i wielozadaniowej pracy, a Lumia 650 nie wpisuje się w ten casus. Winę za to ponoszą dość słabe podzespoły i nic w sugerowanej przez producenta cenie ich nie usprawiedliwia.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl
  • Procesor: czterordzeniowy Qualcomm Snapdragon 212,
  • Model: MSM8909v2,
  • Częstotliwość: 4×1.3GHz,
  • Grafika: Adreno 304,
  • Pamięć operacyjna: 1GB RAM,
  • Pamięć na pliki: 16GB ROM,
  • Karty microSD: tak, do 200 GB,
  • Złącza: microUSB; jack 3.5mm.

Chodzi o to, że Lumia 650 jest smartfonym wiarygodnym jedynie dla kogoś, kto chce co najwyżej dzwonić, wysyłać wiadomości SMS, sporadycznie mailować, jeszcze rzadziej przeglądać proste strony internetowe, od czasu do czasu zajrzeć na Facebooka. I właściwie to tyle. Bo – po pierwsze – brakuje aplikacji w Sklepie Microsoftu, jak chociażby Snapchata, przez co młody odbiorca od razu rzuci L650 w kąt, a – po drugie – inne apki nie oferują niczego szałowego, więc nie ma takiego wyboru jak u Apple, czy na dowolnym Androidzie. Najgorsze jest jednak w tym wszystkim (i to już trzeci minus), że o ile na początku smartfon ten działa nawet zaskakująco płynnie, o tyle po kilku tygodniach zaczyna się robić nieciekawie…

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Kłopot w tym, że przywiesza się nawet Galeria ze zdjęciami – i to ta dedykowana – od MS. A to sprawia, że sławetn animacje, które zgrabnie dotychczas na innych Lumiach maskowały te spowolnienia, dłużą się i dłużą, a co za tym idzie – wpływają znacząco na komfort pracy. Dosłownie pracy, bo przecież wg Microsoftu – Lumia 650 jest smartfonem biznesowym… Ale z 1GB pamięci RAM? Ze Snapdragonem 212? I w cenie wynoszącej 1000zł? Kurczę, coś się komuś mocno tutaj pomieszało… Bo w tym kontekście znacznie opłacalniej wybrać starszą Lumię 830 (jeszcze z logo Nokii – jej recenzja TUTAJ), która bije recenzowany tu model pod wieloma względami na głowę.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Równie źle jest pod kątem wyposażenia. Aż wstyd się o nim rozpisywać, bo jest po prostu bardzo ubogie. O ile jeszcze łączność wygląda dość obiecująco, o tyle trzy czujniki, to naprawdę niewielki pożytek z nowoczesnego, mobilnego produktu…:

  • Łączność: WiFi 802.11 b/g/n/, LTE, Bluetooth 4.1 LE; NFC, GPS, radio FM;
  • Czujniki: akcelerometr, zbliżeniowy, światła otoczenia.

Cóż, szału nie ma, co odczują zwłaszcza osoby lubiące aktywność sportową…

SYSTEM, APLIKACJE, MULTIMEDIA W LUMII 650

Moje rozgoryczenie jest dość duże, bo i oczekiwania miałem w stosunku do L650 większe. Srodze się jednak zawiodłem. Do tego stopnia, że straciłem też ostatecznie wiarę w system Microsoftu. I to z powodu naprawdę istotnych bubli, których nawet na ociężałych edycjach Androida ciężko dzisiaj uświadczyć. No chyba, że dostawca softu i sprzętu postara się, aby to wszystko schrzanić. A mam wrażenie, że z Lumią 650 tak właśnie postąpiono.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Urządzenie pracuje na Windowsie 10 Mobile w wersji 1511 i kompilacji systemu operacyjnego: 10.0.10586.318 (oczywiście aktualne na dzień pisania niniejszego tekstu, czyli ostatni tydzień maja 2016 r.). I OS ten pozostawia cokolwiek wiele do życzenia. Dosłownie. Właściwie, to zaczynam być zły na Microsoft, że nie potrafi doprowadzić tego projektu do jakiegoś sensownego końca, a w tym modelu strasznie on kuleje.

Wygląd ekranu głównego w Windows 10 Mobile oraz wysuwanego z prawej krawędzi ekranu menu z aplikacjami - recenzja Lumii 650 - 90sekund.pl
Wygląd ekranu głównego w Windows 10 Mobile oraz wysuwanego z prawej krawędzi ekranu menu z aplikacjami – recenzja Lumii 650 – 90sekund.pl

Po pierwsze – koszmarnie laguje. Nawet wspomniane wyżej animacje nie są w stanie ukryć, jak bardzo środowisko przycina. Zdjęcia mają spory problem z załadowaniem się, zwłaszcza kiedy jest ich sporo. Do tego, przejście do edycji fotek kończy się ich długim przetwarzaniem, a stosowanie kolejnych efektów, to już zadanie, które nie ma końca.

To dość często spotykany ekran w Lumii 650 - 90sekund.pl
To dość często spotykany ekran w Lumii 650 – 90sekund.pl

Mnie to strasznie irytowało – z jednego względu – producent przygotował ten model pod określony segment sprzedaży, nazywa go biznesowym, a ja bym dostawał cholery, gdybym miał robić zdjęcia z postępu prac np. nad jakimś projektem i ich obróbka dla przełożonego wymagałaby ode mnie czekania i czekania i jeszcze raz czekania…

Ten ekran w Lumii 650 też próbuje ukryć zbyt wolną pracę systemu... - 90sekund.pl
Ten ekran w Lumii 650 też próbuje ukryć zbyt wolną pracę systemu… – 90sekund.pl

Po drugie – jak może to być smartfon dla biznesu, skoro nawet ładowanie materiałów w Chmurze One Drive się niemiłosiernie przeciąga. I nie wiesz dlaczego(?), ot tak – bo tak, chociaż w dużej mierze odpowiada za to słabe wyposażenie modułu WiFi.

Zieeew - czekam, i czekam, może w końcu załaduje zasoby OneDrive testowana Microsoft Lumia 650? - 90sekund.pl
Zieeew – czekam, i czekam, może w końcu załaduje zasoby OneDrive testowana Microsoft Lumia 650? – 90sekund.pl

Zresztą, to nie jedyny kłopot. Spróbuj pomyślnie zalogować się do Microsoftowej aplikacji monitorującej aktywność i zdrowie. Najpierw zobaczyłem ekran, że korzystam z niekompatybilnej przeglądarki, a po próbie otrzymania właściwej zobaczyłem to, co widać na screenach poniżej. Microsofcie, Ty tak serio…?

Skoro system Windows 10 Mobile na Lumii 650 ma problem z określeniem, która przeglądarka jest właściwa, to ja dziękuję... - 90sekund.pl
Skoro system Windows 10 Mobile na Lumii 650 ma problem z określeniem, która przeglądarka jest właściwa, to ja dziękuję… – 90sekund.pl

Najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że całkowicie nie rozumiem, dlaczego logowanie do aplikacji zainstalowanej w systemie odbywa się z poziomu przeglądarki? Przecież inne usługi MS pozwalają logować się bezpośrednio z apek… Druga sprawa – powyższy screen doskonale ilustruje na drugim i trzecim zdjęciu, jak kapitalnie Microsoft Edge dla Windows 10 Mobile potrafi justować obraz, aby mieścił się czytelnie na całym ekranie. I to co widzisz na ostatnim obrazku to nie jest moje niedbałe przycięcie screenshotu. Tak prezentuje treści Edge…

Trzeci punkt – czy ktoś w Redmond uparł się, aby wszelkie katastrofy związane z Windowsem 10 Mobile upakować w tym modelu właśnie? Jak to jest możliwe, że komentarze na popularnych stronach internetowych nie wyświetlają się w całości, tylko są zwyczajnie ucinane? I nie pomaga nawet obrócenie środowiska do pozycji poziomej. A jak widać na powyższym kadrze, to nie jedyne problemy z właściwym skalowaniem obrazu w Edge. Ucinane są też przypomnienia z Kalendarza na ekranie blokady (nie da się za długich treści po prostu wykropkować?).

Do pasji doprowadza mnie to ciągłe przewijanie, żeby coś doczytać w Edge na Lumii 650... Brrr... - 90sekund.pl
Do pasji doprowadza mnie to ciągłe przewijanie, żeby coś doczytać w Edge na Lumii 650… Brrr… – 90sekund.pl

Czwarta rzecz – ewidentnie brakuje RAM-u. I dostrzeżesz to – a jakże – w przeglądarce internetowej Edge. Nawet nie musisz specjalnie otwierać wielu zakładek. Jeśli korzystasz z jakiejś strony, przekopiowujesz z niej jakieś dane i próbujesz się do niej ponownie przełączyć, to zwyczajnie treść MUSI załadować się raz jeszcze. Edge nie trzyma jej w pamięci… Kurczę, sporo było takich sytuacji, a tak się składa, że w mojej branży to dość istotne, kiedy mogę jakiś fragment z jednej strony w sieci wyciąć i przekleić np. do OneNote’a.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Po piąte – chciałbym, żeby ktoś mi wyjaśnił, jak to możliwe, że skoro jestem Polakiem, mieszkam w Polsce i stąd się loguję do sieci, Sklep Microsoftu pokazuje mi opisy niektórych aplikacji po arabsku albo – jak mniemam – po szwedzku??? O.o!

Recenzja Microsoft Lumii 650 - sklep Microsoftu w Polsce nie dla Polaków? - 90sekund.pl
Recenzja Microsoft Lumii 650 – sklep Microsoftu w Polsce nie dla Polaków? – 90sekund.pl
Recenzja Microsoft Lumii 650 - sklep Microsoftu w Polsce nie dla Polaków? - 90sekund.pl
Recenzja Microsoft Lumii 650 – sklep Microsoftu w Polsce nie dla Polaków? – 90sekund.pl

Ale zarzutów mam więcej. Bo chociażby na ekranie blokady nie dodasz Twittera do opcji, aby wyświetlał na nim mały kafelek aktywności. Facebooka już tak, ale TT absolutnie nie, który jest mi osobiście bliższy i z którego częściej korzystam. Inny przykład – status baterii. To jest nawet komiczne – ale jeśli masz zewnętrzną aplikację do monitorowania zużycia energii, to nie jest ona w stanie wyświetlać aktualnego stanu naładowania, bowiem jest on odświeżany systemowo co jakiś czas. Ergo – każda apka pokazuje co innego, zależnie w którym momencie pobrała informacje o faktycznym stanie ogniwa…

Na obrazku po lewej, kafelek pokazuje poziom naładowania wynoszący 53 proc. Obrazek po prawej to stan po otwarciu aplikacji do statusu baterii, a tam... niespodzianka - jednak naładowane w 58 proc! - 90sekund.pl
Na obrazku po lewej, kafelek pokazuje poziom naładowania wynoszący 53 proc. Obrazek po prawej to stan po otwarciu aplikacji do statusu baterii, a tam… niespodzianka – jednak naładowane w 58 proc! – 90sekund.pl

Dedykowany poczcie MS Outlook działa gorzej wszystko to, co gwarantuje konkurencja, z Google na czele. Dostajesz newsletter, a ten nie justuje się poprawnie w szerokości ekranu! I z tymi narzędziami mam prowadzić biznes? Jaki biznes?! I nie, nie chodzi o to, że nie da się z tym żyć. Ale o to, że to strasznie denerwuje. Że, gdyby to był budżetowiec bez ambicji układania komukolwiek życia w czasie pracy zawodowej, to miałbym większy dystans. Ale, jak w tych okolicznościach normalnie pracować, skoro apka pocztowa nie interpretuje poprawnie przesyłanej treści?

Po lewej wiadomość w Microsoft Outlooku dla Windows 10 Mobile w Lumii 650. Po prawej w Google Inbox by Gmail - nie mam złudzeń z czyim rozwiązaniem wolę pracować - 90sekund.pl
Po lewej wiadomość w Microsoft Outlooku dla Windows 10 Mobile w Lumii 650. Po prawej ta sama wiadomość w Google Inbox by Gmail – nie mam złudzeń z czyim rozwiązaniem wolę pracować – 90sekund.pl

Kolejnym strzałem w stopę, który wyraźnie rzucił mi się w oczy, jest zastąpienie udanych aplikacji nowymi. I tak np. znikło MSN Zdrowie, a pojawiło się Microsoft Health. I OK – fajnie, że jest, tylko cholera wie po co, i do czego? Zdefiniowanie z nią najprostszej aktywności, to zdobywanie Kilimandżaro. Nie dość, że nie jest po polsku (a tamta była), to jeszcze fatalnie się po niej nawiguje, trzeba przerzucać miliony propozycji sportowych, jak gra w golfa, ale zwykłego biegania, czy jazdy na rowerze szukaj, jak wiatru w polu. O co tu chodzi?

Microsoft Health - Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Health – Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Aaa – pewnie o to, że jak nie masz Microsoft Band (czyli inteligentnej opaski Microsoftu na nadgarstek), to sobie możesz pojeździć, ale palcem po mapie… To już jest szczytem wszystkiego, żeby smartfon nie mógł zarejestrować mojego podstawowego treningu…?! No tak, ale o ubogich czujnikach pisałem kilka akapitów wyżej…

Bez opaski nie pojeździsz, nie pobiegasz w Microsoft Health... - Lumia 650 - 90sekund.pl
Bez opaski nie pojeździsz, nie pobiegasz w Microsoft Health… – Lumia 650 – 90sekund.pl

Aha, i jeszcze, jak nie ma połączenia z siecią, to nie podejrzysz w Microsoft Health swoich ostatnich wyczynów, jak postawione kroki, czy spalone kalorie. Koszmar. Naprawdę koszmar. Może nie jestem takim biegaczem, jak Krzysztof Bojarczuk z tego bloga, ale jeżdżę ostatnio trochę rowerem, wróciłem do biegania i po prostu zamiast zabierać ze sobą w teren Lumię 650, sięgałem po Androida oraz proste i skuteczne do bólu – Google Fit lub Nike Plus.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Problemem okazuje się też rozdzielczość ekranu. O ile pięć cali to już niezły rozmiar wyświetlacza, to już rozdzielczość HD – pod warunkiem, że nie czytasz e-booków, czy e-gazet, wypada żałośnie przy pracy z dowolnymi dokumentami. Tabele z Excela po prostu się nie mieszczą na szerokości ekranu. Można kombinować i oczywiście pracę uda się wykonać, ale będzie to okupione mordęgą. OK – przychodzą aktualizacje, nawet dość często, sporo łatają i jest to pozytywny objaw, ale faktycznie jest też tak, że masz wrażenie przebywania na jakimś placu budowy.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

W Wordzie rozwiązano to znacznie lepiej – jest ikonka odpowiadająca za właściwe justowanie tekstu i to pozwala go w miarę komfortowo czytać oraz pracować na nim, bowiem widoczne są też uwagi i komentarze. Nawet wypada to lepiej niż w Dokumentach od Google, w związku z tym należy się w tym miejscu MS pochwała (mam nadzieję, że doceniasz czytając tę recenzję, że staram się jednak widzieć jakieś plusy w tym smartfonie…?).

MS Word w Lumii 650 sprawuje się obiecująco - 90sekund.pl
MS Word w Lumii 650 sprawuje się obiecująco – 90sekund.pl

Wiele do życzenia pozostawia przeglądarka Edge w wersji mobilnej, która po prostu… lubi płatać figle. I to takie męczące, czyli niby załadowała już całą stronę internetową i nagle się niejako zamraża. Nic nie można z daną witryną zrobić, po czym podejmuje kilka prób załadowania jej ponownie. Poza tym sporadycznym defektem pracuje jednak bardzo optymalnie, ale znowu – konkurencja ją wyprzedza definiowanymi kontami oraz możliwością logowania i przechowywania danych w Chmurze. Tutaj – w Edge – nie dokończysz czytania na smartfonie czegoś, co zacząłeś/zaczęłaś na komputerowej przeglądarce, jak ma to miejsce w Firefoxie czy Chrome.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Edge komplikowała mi też czytanie niektórych artykułów w trybie Czytania, co polegało na tym, że po wybraniu tej opcji ładowała do niego inne teksty… Próby czyszczenia pamięci i historii w celu chociażby pobieżnego pozbycia się problemów zakotwiczonych w plikach tymczasowych, kończyły się również trwającymi w nieskończoność komunikatami, że “Trwa czyszczenie danych”. Niestety proces ten był wielominutowy i kończył się wyłączeniem Edge. Restart smartfona i można było częściowo jakoś jechać dalej… I znowu – zapytam retorycznie – wie ktoś dlaczego? Nieszczęśliwie dla Lumii 650 mam w kieszeni swoją prywatną Lumię 830, która robi u mnie za drugiego smartfona i tam wiele z problemów nowego produktu – a też jadę tutaj na W10M – nie ma po prostu miejsca… Ewidentnie więc kuleje optymalizacja i dają się w znaki słabe podzespoły.

Fajnie, że MS przysłał L650 z dedykowanym etui, ale… Jest ono kiepskie jakościowo, nie spina się z ekranem dzięki magnesom w obwodzie, jak dzieje się to u konkurencji, a to sprawia, że łatwo się przesuwa po wyświetlaczu np. przy wkładaniu do kieszeni jeansów, a co najważniejsze – nie wykonuje właściwie żadnej aktywności, kiedy ją otworzysz. Przyzwyczajony jestem, że zwykle wtedy odblokowuje się ekran lub przynajmniej się podświetla. Tak samo – nikt nie pomyślał o tym, aby zapewnić otwory na głośnik, żeby można było wygodnie prowadzić rozmowę telefoniczną z zamkniętą na ekranie okładką, bo trzyma się ją w czasie tego procesu niewygodnie i dynda przy policzku…

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Zasadniczo więc – dość słabo. Naprawdę chciałbym, wystawić lepszą ocenę tej Lumii, ale ręce opadają, kiedy okazuje się, że wykonanie nie jest niczym szałowym, na poziomie systemu jest aż tyle problemów, a nawet dedykowane akcesoria są zrobione bez pomysłu.

Reasumując – pod kątem systemowym – za dużo bugów. Po prostu. Przydałaby się solidna aktualizacja systemu. Od podstaw. Dlatego podkreślam – do pracy ten produkt się nie nadaje. A już na pewno nie wytrzyma próby z presją czasu, która w biznesie jest nagminna i towarzyszy nawet po godzinach.

APARAT W LUMII 650

Powiedzmy, że drugi w miarę sensowny punkt, w którym mogę Lumię 650 pochwalić, pod warunkiem oczywiście, że odrzucę wszelkie pretensje dotyczące długo włączającego się aparatu, czy kilku istotnych okoliczności, które mają wpływ na wykonanie udanego zdjęcia. Najfajniejszą rzeczą, która przypadła mi do gustu okazał się tryb HDR. I to nie jest taki tam zwykły HDR. Bo jego zasadniczą przewagą nad konkurencją (o rety – czyli jednak L650 w czymś przoduje?), jest możliwość podkręcenia kolorystki już po wykonaniu zdjęcia. Dzięki temu, sam(a) możesz regulować jej natężenie, jeśli to zastosowane automatycznie, nadal uważasz za niewystarczające. I efekty potrafią być naprawdę świetne, więc z lubością po to sięgałem.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Sama jakość zdjęć z automatu jest taka sobie, ale nie najgorsza. Najbardziej można się przyczepić do tego, że wychodzą dość ciemne kadry, co jest winą niezbyt jasnej przysłony f/2.2. Sama 8-megapikselowa matryca potrafi też dłużej ostrzyć, szczególnie w sztucznym oświetleniu lub w pomieszczeniu, do którego wpada obficie światło dzienne i towarzyszą mu włączone żarówki (np. w knajpie). Jest to dość nierówne. I myślę o tym szczególnie dlatego, że jednak spora część roku w Polsce nie należy do najsłoneczniejszych okresów, a to oznacza, że musisz liczyć się ze zdjęciami, na których widać będzie wiele ziarna.

Brakuje boleśnie optycznej stabilizacji obrazu, więc wielokrotnie drobne poruszenie owocowało rozmytą fotką. Nie chcę być złośliwym, ale Lumia 830 takową posiada… Szkoda też, że drastycznie spada rozdzielczość przy kręceniu filmów (maks. 720p – wstyd), do zaledwie 0,9 Mpx…

Oj są chwile, że zapisanie zdjęcia w pamięci Lumii 650 potrafi trochę trwać... - 90sekund.pl
Oj są chwile, że zapisanie zdjęcia w pamięci Lumii 650 potrafi trochę trwać… – 90sekund.pl

Nie udało mi się w żadnym razie ustalić, kto jest dostawcą aparatu do tego modelu, ale podsumowując muszę uczciwie przyznać, że chociaż nie reprezentuje on jakiegoś niesamowitego poziomu, to byłbym daleki od negatywnych osądów, chociaż nie da się też ukryć, że najskuteczniejszy aparat w Lumii 650 jest w maksymalnie sprzyjających warunkach. Standard przeciętny, ale bez dramatu.

Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl - CZAS NA TECHNOLOGIE
Zdjęcie wykonane Microsoft Lumią 650 w czasie testów na blogu 90sekund.pl – CZAS NA TECHNOLOGIE

Wszystkie zdjęcia w pełnej rozdzielczości wykonane Lumią 650
na naszym koncie w serwisie Flickr.

BATERIA I TEMPERATURA W LUMII 650

Jeden dzień na jednym ładowaniu baterii, pod warunkiem że nie szalejesz z Internetem i zdjęciami. Ale czuję niesmak. Pięciocalowy wyświetlacz i ogniwo o pojemności zaledwie 2000mAh w 2016 roku? Ten wspomniany dzień pracy z Lumią 650 to huk, jeśli oczywiście nie korzystasz z większości funkcji.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Szkoda? Tak – i to wielka, bo jednak smartfony od Nokii potrafiły naprawdę nieźle radzić sobie z energią. Tutaj tego nie widać i szkoda, ze Microsoft nie umie tego pociągnąć. Poza tym – pomimo tak małego akumulatora, jego ładowanie potrafi trwać całą wieczność. Nie, to nie jest dla mnie rozwiązanie! :/.

Pomimo maleńkiej pojemnościowo baterii, ładowanie dedykowaną ładowarką trwa, i trwa, i trwa w Lumii 650 - 90sekund.pl
Pomimo maleńkiej pojemnościowo baterii, ładowanie dedykowaną ładowarką trwa, i trwa, i trwa w Lumii 650 – 90sekund.pl

Temperatura? Idealna – nie grzeje się prawie wcale, no chyba, że aktualizuje akurat 35 aplikacji ;). I za to ogromny plus. Tym bardziej, że nie doświadczyłem tego nawet przy dłuższej zabawie Asphaltem 8 Airborne, który też w żadnym razie nie przycinał ani nie zwalniał, co bardzo miło mnie zaskoczyło na tle wszystkich zwalniających niespodzianek, ale znowu wracamy do głównej tezy – źle zoptymalizowanego środowiska.

PODSUMOWANIE

Microsoft Lumią 650 strzelił sobie w stopę. To jest po prostu smartfon całkowicie niedopasowany do kampanii reklamowej, która wokół niego jest rozkręcana. Soft jest źle zoptymalizowany, nawet dedykowane apki się tną, a długie ładowanie wszelkich elementów, w tym tych natywnych, to chleb powszedni w przygodzie z tym produktem. Jego wykonanie przegrywa z pierwszym lepszym Honorem z brzegu, a fotograficznie nie dzieje się prawie nic, poza całkiem udanym trybem HDR.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

I niestety, ale recenzując Lumię 650, miałem przed nosem Lumię 830. Smartfona, który pomimo, że nie zrobił na mnie dobrego wrażenia i mocno skrytykowałem go w swojej recenzji, to jednak dzięki świetnej cenie, trafił do mojej kieszeni. Dlatego nawet pomimo tego, że L650 jest nowsza, to L830 jest lepiej wyposażona. Stąd, jeśli miałbyś (lub miałabyś) wybierać jeden z tych smartfonów, to zdecydowanie polecałbym Lumię 830.

Bo pracuje na czterordzeniowym Snapdragonie 400, ale czuć jego przewagę nad Snapem 212 w L650. Obydwa smartfony mają po 1GB pamięci RAM oraz 16GB na pliki, więc jest dość podobnie, ale jakością pracy bez porównania. Co z tego, że Lumia 650 jest smuklejsza, skoro podobnie, jak 830 trzeszczy od plastiku na pleckach. No i jej starsza siostra ma zdecydowanie lepszy aparat z optyczną stabilizacją obrazu (OIS), mocniejszą baterię, płynniej pracuje na Windowsie 10 Mobile i sprawuje się bez większych usterek.

Microsoft Lumia 650 - recenzja na 90sekund.pl
Microsoft Lumia 650 – recenzja na 90sekund.pl

Nie mogę tego samego napisać o Lumii 650. Smartfonie, który początkowo tylko ładnie wygląda, a wewnątrz jest po prostu wydmuszką. Nie ma co ukrywać – model ten pokazuje, jak mocno wyłożył się Microsoft na mobilnych Oknach. Nie mam pojęcia, czy producent ten ma pomysł, jak się wydobyć z tej równi pochyłej, ale produktami takimi, jak Lumia 650 na pewno sukcesu nie osiągnie.

51 komentarzy

Metek Maj 26, 2016 at 12:26 am

Ja mam większość rzeczy z w/w w moim LG G Flex 2. Gdy wlacze snapchata znika mi kółko Messengera. To samo gdy otworzę DRUGA kartę w chrome. A gdy jeszcze spotify leci to wtedy już nawet pulpit potrzebuje 4-5sekund żeby się załadować. Snapdragon 810 i 2GB Ram…

Michał Brożyński Maj 26, 2016 at 9:03 am

Kurczę,co się stało przez te 4 miesiące? Pamiętam, że Flex2 też dostał ode mnie po uszach, ale była potem duża aktualizacja i miało być wszystko już OK. Nawet dokopałem się do Twojego komentarza z tamtego czasu i bardzo chwaliłeś wydajność tego modelu. Co się w takim razie stało? Może warto go przywrócić do ustawień fabrycznych?

Metek Maj 26, 2016 at 10:45 am

Tak, zawsze jest takie wyjście ale no po 4mcach… Na prawdę? HTC na WP7.5 używałem ponad 2 lata bez jakiejkolwiek ingerencji i do teraz nie wymaga czegokolwiek. Naładować i używać. A tu no cóż, trochę czasu minęło i zaczęło się dziać to czego obawiałem się najbardziej przed przejściem na androida. Myślałem że skoro android ma na czymś działać zadowalająco to będzie to S810 i 2GB RAM. Chyba się myliłem. Niestety do Windowsa nie wrócę bo nie ma do czego wracać. Co się stało…. Trudno powiedzieć, tylko go używałem. Ale to na prawdę słabo że teraz gdy słucham muzyki ze spotify i wlacze Messengera to muszę krótko i zwięźle odpisac bo nigdy nie wiem kiedy zniknie “dymek”. Nie wiem też czy telefon wyłączy muzykę czy Messengera właśnie. Generalnie to jak cofam się do aplikacji dalszej niż poprzednia to ZAWSZE następuje jej włączenie od nowa. A czasami nawet ta poprzednia się przeładowuje. Przykładowo jestem na feedly. Udostępniam link do Messengera i gdy wracam przyciskiem wstecz do feedly wita mnie czarny ekran z logo feedly i jadę od nowa po artykułach. Ta sama sytuacja też jest gdy jestem w feedly i używając web view czytam artykuł po czym wracam do listy. Często mnie wita czarne tło z logo feedly. Przykładów jest więcej ale to najbardziej karygodne. Pierwsze dwa miesiące byłem mocno zachwycony tym telefonem pomijając brak jakichkolwiek ustawień w aparacie. Po przejściu z lumii to był maly szok jednak. Teraz się rozglądam za V10 powoli. I teraz pytanie czy 2GB ram są w ogóle uzywalne na androidzie czy może przyczyna jest gdzie indziej?

V10 Czerwiec 7, 2016 at 1:15 pm

Człowieku bierz v10, genialny smartphon.flex to jeden z najgorszych modeli lg. Przesiadłem się z wp z l930-v10 to inna liga

Krzepki Harry Maj 26, 2016 at 8:35 am

Uch, zmęczyłem się czytaniem o tych wszystkich wadach… ;|
Przykre, że to taki gniot…

Michał Brożyński Maj 26, 2016 at 8:55 am

Dzięki za wytrwałość. Uwierz mi, że równie ciężko się taki tekst pisze. Bo wszystko, co się wyłapie trzeba zobrazować, zapamiętać, opisać, odnieść do kontekstu w postaci konkurencji etc.

Krzepki Harry Maj 27, 2016 at 9:57 am

Oj tak, widać że to kupa roboty, szkoda że w tym wypadku z przewagą kupy ;(

Krystian Różanowski Lipiec 17, 2016 at 7:49 pm

Powiem to tak: Słaba recenzja, już na wstępie po samym tytule widać jak negatywnie jesteś nastawiony do tego telefonu. Czytałem tą Twoją recenzje jeszcze jak nie miałem telefonu w ręku i go nie testowałem, wtedy też się tu nie wypowiedziałem, postanowiłem iść do jednego sklepu się bawić potem do operatora Play, który dał mi bym mógł dobrze przetestować jak to wygląda i działa i się zdziwiłem bo Twoja recenzja strasznie odpycha od tego tel a jak go miałem w ręku i się bawiłem było wręcz przeciwnie.
Wygląd jak na tą półkę to wręcz perełka i nawet jakoś tylna klapka mi nie przeszkadzała, chciałbym wręcz żeby tak wyglądały inne Lumie i były tak wymiarowo cieniutki :)
Procek – 212 – no może nie zachwycać, odświeżony poprzednik z przed kilku lat, do tego 1GB RAM, ktoś kto obraca się w Androidzie i porównuje specyfikacje telefonu z Win a Androidem to wiadomo że nie będzie obiektywnie (a wiem że dla wielu Android jest wyznacznikiem standardów w parametrach, co jest śmieszne, należałoby wręcz płakać że Android dochodzi już do 6GB RAM itp.) , Windows potrzebuje o wiele wiele miej mocy niż Android nawet ten 6.0, przy 1GB i 212 Android to by kwiczał, nawet jak Android ma tego Sdragona 400 czy 410 to ten 212 zagina tego 400 na spokojnie a nawet okaże się lepszy od tego 410 – bo oba te systemy inaczej funkcjonują. Za same parametry myślę że można dać 6,5/10.

Tak samo płynność w sklepie się bawiłem było bardzo dobrze, szybko i wręcz wygodnie, pytałem ludzi którzy go posiadają już spory czas i też nie narzekają, bywa że musi pomyśleć 2 sek ale to sporadycznie więc ciekawi mnie czemu u Cb tak było że aż narzekałeś – może jakiś defekt urządzenia? :O Bo jeśli tak to zwracam honor.
Jedyne co się mogę zgodzić z Tobą to cena, która w sklepach jest za wysoka i ta końcowa ocena 3/10 może być, jednakże wygląd itp. > 4? Tylko 4? Dziwie się czego oczekujesz, bo to parametr, który zyskuje największe oceny od konsumentów i to minimum 7/10 :p
Spojrzałem też na recenzje Lumii 950 też mnie zdziwiło że tak zaniżyłeś oceny. :O
Cóż trudno mi strawić tą recenzje, i mam nadzieje że Ci co się tą Lumią interesują nie wezmą sobie tej recenzji dogłębnie do siebie :)

Szkoda że nie wierzysz w Windowsa mobilnego (tu się można zastanowić czy kolejne recenzje Lumii mają sens), system ten w pierwotnej wersji wystartował później niż iOS czy jego podróba Android, wraz z początkiem Windows 10 system ten robi największy progres poczynając od napisania całego systemu na nowo, napisania narzędzi do transferowania z iOS do Win, byłoby też z Androida – ale to feralny system – oraz tworzenia całej infrastuktury :P A nie wierzycie tylko bo nie ma aplikacji, bo wielkie firmy, które pozwolę sobie wymienić: Snapchat, LinkedIn, Evernote itd. – wartę miliardy – nie potrafią ruszyć dupy i zrobić aplikacji lub ją przenieść z iOS, Windows od początku miał pod górkę ale sam mam nadzieje że to się zmieni a może nawet kiedyś Android poleci na dno rynku, a sam Microsoft powinien zrobić telefony do każdej półki i powinien je długo trzymać tak żeby u operatorów widniało coraz więcej Lumi.
To na tyle, Sory za taką krytykę no ale musiałem. Nie gniewaj się i pozdrawiam ;)

Michał Brożyński Lipiec 18, 2016 at 12:34 pm

Witaj. Broń Boże – o nic się nie obrażam. Napisałeś wyczerpujący, długi, solidny komentarz, za co należy Ci się ogromny plus. Przedstawiłeś swoje argumenty i OK, ale możesz wierzyć mi na słowo – to jest słaby smartfon na tle konkurencji z innych firm, co starałem się dość obszernie tłumaczyć. Niemniej L650 jest produktem pozycjonowanym w otoczeniu urządzeń, które zarówno wykonaniem, pracą systemu, jak i zasobami aplikacji biją ją na głowę. Niestety, ale w dłuższym czasowo rozrachunku ta Lumia się nie broni. Klapka trzeszczy po kilku tygodniach używania, system zwalnia coraz bardziej, brak aplikacji doprowadza do szału, a nawet rozjeżdżający się interfejs nie daje się dłużej bronić. Być może moja opinia jest taka, a nie inna, bo jednak korzystam z naprawdę wielu urządzeń w ramach testów i wiem już, jakie panują standardy nawet w najniższych segmentach produktowych. I ta Lumia do nich nie pasuje. Sądzę, że powoli wyczerpuje się kredyt zaufania do Microsoftu względem Windowsa 10 Mobile i model ten pokazuje całkowity brak wyobraźni rynkowej tej firmy. Przykro mi, jeśli jesteś zawiedziony – nie dogodzę moimi recenzjami wszystkim, ale nie miałem ani jednego, nawet najmniejszego powodu, aby Lumię 650 krytykować od góry do dołu, tym bardziej, że na tym blogu był czas, że niemal każda L miała świetne oceny. Ta na taką nie zasługuje.

Maciek Sierpień 16, 2016 at 12:42 am

Krystianie (jeśli tu zaglądasz), kilka dni temu zaktualizowałem moją 640 do W10 i mam podobne wrażenia i problemy co autor. Tylko że mi Asphalt wyświetla w około 60 procentach! Może przeinstalowanie pomoże. W Outlooku w mailu od NC+ wyświetla zawartość innego maila od dostawcy i można odpowiedzieć NC+ na maila dostawcy :-))). Do tego ciągle programy znikają, najpierw Nokia, teraz Here, wkrótce Skype dla WP8.1. Uważam że Android to podobna bieda i problemy, ale Microsoft znowu zamiast tworzyć systemy i urządzenia wg potrzeb użytkowników tworzy coś nie wiadomo dla kogo i zmusza do przejścia na lepsze… Cóż dzisiaj wszyscy producenci tworzą potrzeby żeby na nich zarabiać, zamiast tworzyć urządzenia i usługi dla naszych potrzeb. Ja chyba jednak następny telefon kupię z Androidem. Apple jest zbyt zachłanne a MS się pogrąża. Alternatyw dla Amerykańckich sistiemów brak.

Krystian Różanowski Sierpień 16, 2016 at 1:42 pm

No cóż może to już taki los sprawia komu chodzi lepiej a komu gorzej :( :( Ja jedyne czego chce to systemu, który może rywalizować i być alternatywą dla Androida. iOS jest fajny ale tylko dla Apple więc to taki bardziej rywal wyższego szczeble, a niżej tylko Android to mnie smuci, Microsoft też coś się opierdziela bo chyba ja sam bym lepiej wiedział jakie urządzenia zrobić nowe, nawet Ty! No ale taki już los :( Wierzę w Win 10 Mobile, może te dużę aktualizacje coś pomogą :)

Nazir Sierpień 15, 2016 at 10:45 pm

Już sobie odpuściłem w10m i sprzedałem Lumia1520
Kupiłem sgs7 edge i nie żałuję

Adrian Nawrocki Wrzesień 7, 2016 at 10:57 pm

Recenzja beznadziejna. Totalne dno. Przede wszystkim autor recenzji uważa że telefon to telefon. A tak nie jest. BO dla wielu użytkowników podstawą w telefonie jest system operacyjny. No i niech mi auto przedstawi może konkurencję dla tej Lumii 650 pośród innych producentów. Za wyjątkiem telefonów z androidem. Bo te miałem i wyszły mi bokiem. O androidzie nie chcę słyszeć. Czyli jaką ma konkurencję? iPhona którego nataniej można kupić za 1500zł? Czy może BlackBerry którego można chwycić najtaniej za 1000zł?
Lumia ta ma to czego nie ma wiele telefonów na rynku w tej cenie. Dobry, stabilny i szybki system. Bo żaden spartfon z androidem za 600-700zł nie będzie tak chodził jak ta Lumia. Dobrze działające telefony z androidem zaczynają się od 1500zł. No ale dla autora pewnie 700zł w tą czy w tamtą to nie ma znaczenia.

Michał Brożyński Wrzesień 7, 2016 at 11:56 pm

Kłaniam się. Dziękuję za lekturę mojej recenzji. Wyczerpującej recenzji, w której bogato ilustrowałem i argumentowałem swoje stanowisko. Ma Pan prawo do własnej opinii i do robienia ze swoimi pieniędzmi tego, na co ma Pan ochotę. Recenzje powstają właśnie po to, aby przypadkiem nie wydać bez sensu oszczędności. A za 700-800zł to może się Pan przesiąść na tego smartfona: https://90sekund.pl/test-recenzja-opinia-motorola-moto-g-3-gen-xt1541-samo-mieso-i-zero-kompromisow/ i gwarantuję satysfakcję, chociaż nie wiem, czy zechce Pan rzucić okiem na tego doskonałego Androida…

Adrian Nawrocki Wrzesień 8, 2016 at 1:48 pm

Postaram się odpowiedzieć bardziej konstruktywnie tym razem…. Również w odniesieniu do polecanej motoroli.
1. 1GB RAMu jest wystarczające dla telefonu z systemem windows .Nawet z 10. Powtarzam. To nie android. Natomiast wspomniana przez Pana motorola ma TYLKO 1 GB RAMu. Mówię o tej co jest w sprzedaży obecnie. Jakoś nie widzę w sklepach tej z 2 GB RAMu.
2. Snapdragon 212 za słaby? Jest wystarczający do płynnego działania systemu windows 10. Mój kumpel ma BlackBerry Leap który ma procesor dwurdzeniowy S4 MSM8960 i chodzi jak burza. I nic się nie wiesza. Bo procesor musi być optymalny wobec systemu. Powtarzam. To nie android. A Motorola ma nędznego snapdragona 410 który jest niewystarczający do takich systemów jak android. Android do dobrego działania potrzebuje obecnie lepszych procesorów.
3. System windows 10 jest nowym systemem więc ma wiele błędów. Jak wszystko co nowe. 8,1 jako stary system bije na głowę każdego androida. I 10 będzie taka sama. Ale to wymaga czasu. Android do dziś nie oferuje zmiany tła z czarnej na białą a ja mam alergię na czarne tło. I taka zmiana przerasta androida.
4. Nie wspomina Pan w swojej recenzji o innych wadach i mankamentach motoroli… To że nie ma NFC to pewnie żaden problem dla Pana? To że ładuje się 4 godziny to też nie problem? Niewymienna bateria też nie jest problemem? Kiepska pamięć wewnętrzna 8GB rozumiem też nie problem? Jeden biedny głośnik też nie problem?
Natomiast strasznym problemem w przypadku lumii 650 jest fakt że tutaj cyt: ” na ekranie blokady nie dodasz twittera do opcji żeby wyświetlał kafelek aktywności facebooka…”. Litości! Co to jest? Pan recenzuje telefon dla gimbaz czy dla poważnych dorosłych użytkowników?
Z jednej strony pisze Pan i wytyka braki jakie powinien mieć telefon biznesowy a z drugiej wskazuje jakie aplikacje i możliwości powinien mieć dla gimnazjalistów!
5. Mało aplikacji? A jakie to aplikacje potrzebuje telefon biznesowy? “Kto głośniej pierdnie?” albo “Kto śmieszniej beknie?”…. Bo takich “aplikacji” są tysiące w sklepie google. Szef użytkując telefon nie zajmuje się głupowatymi aplikacjami. Powiada Pan że nie ma snapchata? I zapewne pański szef używa snapchata? Co to jest za snapchat? Znowu dla gimbaz? Szef korzystając z telefonu (obserwując moich szefów różnego szczebla) TYLKO dzwoni. Rzadko smsuje czy sprawdzi pocztę. Szef nie ma czasu na pierdoły. A jeżeli chodzi o biznes to dla szefów są telefony BlackBerry.
6. Odnośnie wyglądu zewnętrznego. Nie ważne że 2-3 lata temu czy miesiąc temu… Metalowa obudowa / aluminiowe wstawki ZAWSZE wyglądają lepiej niż tani plastik. Tak było jest i będzie.
7. Jakie google fit? Jakie nike plus? Do biegania poważni ludzie używają zegarków Garmin, Suunto czy polar. I to jest sprzęt do biegania a nie 5 calowy ekran przyczepiony do przedramienia.
8. Snapdragon 400 to uboższa wersja 210 i 212.
Reasumując: Obecnie Lumia 650 kosztuje 599zł. Tyle samo kosztuje biedna motorola G3 z 1GB RAMu . I dla mnie znacznie lepszym telefonem i przede wszystkim systemem jest lumia 650 z 10 na pokładzie.
Używa jej mój kumpel który ma ją kilka miesięcy. Nie trzeszczy żadna klapka z tyłu. Ja jestem w chwili obecnej posiadaczem Nokii 520 zaktualizowanej do 8,1. Jestem mega zadowolony. I chcę teraz zmienić telefon na właśnie 650. Dlatego przeczytałem właśnie między innymi pańską recenzję. Androida (2 telefony) miałem przed nokią. Bujałem się 4 lata. Tylko dlatego że “geniusze” wszystko wiedzący opowiadali bajki o tym jak beznadziejny jest windows. W chwili obecnej dla mnie sytuacja jest klarowna na tyle że dziś wiem że NIGDY nie kupię żadnego telefonu z androidem. Podoba mi się BB ale są za drogie. Może i appla sprzęt… Ale też za drogie. Nie dam za telefon więcej niż 1000zł. Bo więcej nie są warte. To tylko telefony.
Oczywiście recenzje są potrzebne i trzeba je czytać… Tylko jak się pisze takową to trzeba być obiektywnym. Po przeczytaniu recenzji 650tki i motoroli (pańskiego autorstwa) wiem tylko tyle że obiektywny Pan nie jest. Pozdrawiam.

Michał Brożyński Wrzesień 13, 2016 at 8:40 am

Dziękuję za ten niezwykle wyczerpujący i naprawdę dokładny komentarz. Ale widzę, że się zupełnie rozmijamy w naszych potrzebach, aczkolwiek nadal zostaję przy swoim – ten smartfon jest fatalny pod względem wydajności i komfortu pracy. Nie jest moim celem zestawianie go z flagowcami, ale MS promuje go, jako sprzęt do biznesu, a w biznesie liczy się i czas, i pieniądze, jak też szybkość, płynność oraz bezawaryjność. I mi się z tym smartfonem pracowało wybitnie źle. Przykro mi, ale takie są fakty. Było na tym blogu całe mnóstwo pozytywnych recenzji innych Lumii, ale ta jest do niczego.

Co do istoty tego, że recenzja powinna być obiektywna… Otóż recenzja nigdy taka nie będzie, tym bardziej że poddaje nieustannej ocenie produkt, a ocena MUSI wypływać z indywidualnych preferencji, wiedzy i doświadczeń recenzenta. Recenzja zawsze będzie subiektywna, bo jest pisana z perspektywy pierwszej osoby, użytkownika etc. To właśnie największa zaleta recenzji. Niemniej – staram się myśleć na tym blogu produktem, intencjami producenta, możliwościami sprzętu, tym komu jest on dedykowany. Przy całej subiektywizacji szukam więc dróg, którymi chce, by podążał zdaniem producenta nabywca urządzenia. Dlatego na dalszym planie są dla mnie gigaherce i megapiksele (chociaż wciąż ważne), a najistotniejsze to, co w kontekście planu produkcyjno-sprzedażowego faktycznie sobą dane urządzenie reprezentuje.

Jestem przekonany o zasadności moich racji względem tego smartfona. Zresztą sprzedaż Lumii, to że MS je po prostu obecnie porzuca – jasno pokazuje, że nie ma za czym płakać. I naprawdę radzę zastanowić się na Moto G. Niekoniecznie z 1GB RAM (chociaż i ona nieźle chodzi), bo wariant z 2GB naprawdę rwie asfalt. Pod rozwagę można też śmiało z tego segmentu brać Samsunga Galaxy J5 oraz smartfony z linii Honor.

Adrian Nawrocki Wrzesień 8, 2016 at 1:57 pm

Jeszcze jedna ciekawostka… Dziś rzuciłem w pracy (między innymi trójce moich przełożonych) pytanie czy wiedzą co to jest snapchat !? Ludzie na stanowiskach z wyższym wykształceniem. Jeden z nich to inżynier procesu produkcyjnego. I na 7 zapytanych osób tylko jeden wspomniał że coś na ten temat słyszał… Jego syn w podstawówce używa tego do przesyłania zdjęć z kolegami w klasie. Ja im powiedziałem że są niedoinformowani bo biznesmeni i menadżerowie powinni wiedzieć czym jest snapchat.

Michał Brożyński Wrzesień 13, 2016 at 8:29 am

Ci ludzie to nie target Snapchata. Ale to fakt – powinni wiedzieć, szczególnie jeśli w ich kompetencjach jest odpowiadanie za sprawy wizerunkowe lub decydowanie o budżecie marketingowym. Konto ma tam nawet premier Beata Szydło.

soze Listopad 23, 2016 at 12:29 pm

No to mi dopiero “persona”. Teraz chłopie dopiero dałeś do pieca. Faktycznie świetny wyznacznik tego co pisałeś.

Michał Brożyński Listopad 25, 2016 at 1:40 am

Tzn?

Radosław Lucjan Stępniewski Wrzesień 22, 2016 at 2:33 pm

Mam Nokię 735 z której jestem zadowolony. Niestety porysowałem ekran i chcę kupić nową Lumię. Czy jakąś część wad modelu 650 o których tu czytam udało się usunąć aktualizacją do nowej wersji Windows 10 czy raczej poszukać modelu 640 LTE z Windows 8.1 i nie aktualizować od Windows 10 ? Dziękuję za opinię.

Michał Brożyński Wrzesień 23, 2016 at 1:55 pm

Trudno powiedzieć, bo już nie mamy tej Lumii, więc czy te wady są, czy też zniknęły to dość otwarte pytanie… Osobiście polecałbym – jeśli już brać Lumię – model 640LTE, albo po prostu zdecydowanie poszukać Lumii 930. W końcu do niedawna to był flagowiec.

Radosław Lucjan Stępniewski Wrzesień 23, 2016 at 2:59 pm

Dziękuję za sugestię. Brakuje w sieci osób o pańskiej zdolności dyskutowania z osobami, którym tej umiejętności poskąpiono. Będę czytał i uczył się. Ukłony.

Michał Brożyński Wrzesień 23, 2016 at 6:02 pm

Dziękuję, miło czytać dobre opinie na własny temat – że się tak nieskromnie wyrażę ;). I oczywiście zapraszam do śledzenia nas na 90sekund.pl :)

Majkus Lumius Wrzesień 25, 2016 at 10:42 pm

To jest telefon, a od takiego urządzenia nie oczekuję, że zwali mi konia :P . Czekam na paczkę z 650, póki co używam 640 i nie mam do czego się przyczepić. Zobaczymy…

Marcin Październik 23, 2016 at 8:38 pm

A może Pan po prostu trafił na jakiś wadliwy egzemplarz? Czytałem kilka opinii, obszernych testów na jego temat i powiem, że nie spotkałem się z aż takimi wadami podczas testowania.

Michał Brożyński Październik 30, 2016 at 3:53 am

Kłaniam się. Nie, nie był to wadliwy egzemplarz. Odkąd sam recenzuję sprzęt, jasno widzę, że wielu polskich recenzentów nie ma pojęcia o sprzęcie. I nie recenzują tak dokładnie, jak ja. Ludzie często mylą hobby z profesją. Podchodzę do recenzji bardzo rzetelnie. Za każdą kropkę i każdy przecinek w powyższej recenzji daję swoją głowę.

MAREK Październik 26, 2016 at 5:12 pm

Telefon jak telefon. I tak najczęściej trafia do futerału i jedynie przy korzystaniu widzimy sam ekran. Mam ten telefon i działa. Po ostatniej aktualizacji wytrzymuje spokojnie dobę, pod warunkiem, że nie wisimy cały czas w internecie lub facebooku. Wykorzystuję go do dzwonienia, smsów, mmsów, czasami do szybkiego sprawdzenia czegoś w Internecie i na Facebooku. A na resztę szkoda czasu i życia. Lepiej spotkać się ze znajomymi lub przeczytać dobrą książkę niż tracić czas na “super aplikacje” w jakimkolwiek telefonie.

Marcin Październik 27, 2016 at 8:28 pm

Jak z jasnością ekranu – czytelnością – w pełnym słońcu?

Michał Brożyński Październik 30, 2016 at 3:59 am

Oczywiście ma Pan pełną rację. Lepiej spotkać żywego, aniżeli wirtualnego człowieka. Niemniej proszę zwrócić uwagę, że ta Lumia jest kierowana do biznesu, czyli do zadań specjalnych, a specyfika każdej branży jest inna. Jedni będą tylko dzwonić, a inni zarządzać przedsiębiorstwem z telefonu. I do takich ludzi jest on adresowany w tym przypadku, więc testowany jest zgodnie z przeznaczeniem. Zwracam też uwagę, że nie wszyscy noszą smartfona w dedykowanych etui. Ja tak nie robię. I nie lubię tego nawet. Bo uwielbiam czuć sprzęt w dłoni, takim jakim został zaprojektowany.

Możliwe też, że ostatnie aktualizacje wyprowadziły niektóre wyszczególnione przeze mnie błędy na prostą. Niemniej wszystko starałem się popierać materiałem dowodowych w postaci zrzutów ekranu. Sporo też testujemy ostatnio w średnim segmencie sprzętowym i za podobne pieniądze można dzisiaj mieć naprawdę świetne smartfony z Androidem.

Marcin Październik 31, 2016 at 9:37 am

Ale przyzna Pan że Android nie jest tak bezpieczny jak Windows nie wspominając już o prostocie działania. Windows jest prosty w obsłudze i przede wszystkim bezpieczny ponieważ z racji mniejszego nim zainteresowania nie ma praktycznie tworzonych żadnych wirusów. I to mi się podoba! A to że nie zagram sobie w Pokemony mając 37 lat to już odpuszczę sobie. Jakieś tam aplikacje są dostępne z których korzystałem mając Lumię 900 z WP 7.8 i to mi w zupełności wystarczało przez 2 lata użytkowania. Może jakbym miał 17 lat to interesowałby mnie Android z racji większej liczby aplikacji.

Michał Brożyński Październik 31, 2016 at 5:37 pm

Sądzę, że nie ma czegoś takiego, jak bezpieczny system operacyjny. Android ma gorzej, bo jest dosłownie wszędzie, z licencją na portowanie, więc każdy może go modyfikować do woli i tworzyć niezliczoną ilość narzędzi. iOS to system pod całkowitą kontrolą Apple, niedostępny dla nikogo, poza tym mocno zamknięty i dedykowany wyłącznie kilku liniom produktów, więc panuje się nad nim łatwiej. A Windows mobilny właściwie nie istnieje, więc któremu hakerowi będzie się opłacało tworzyć na niego jakieś wirusy? Gra nie warta świeczki.

Co do aplikacji, zgodzę się, że jest sporo rzeczy pod kątem nastolatków. Ale prawda jest też taka, że mnóstwo apek powstaje też dla ludzi dojrzałych, oczekujących efektywnego produktu. Można jakoś się obejść bez wielu z nich, jasne, ale z nimi jest wygodniej, efektywniej i ciekawiej.

Marcin Listopad 1, 2016 at 8:14 pm

Słusznie napisane i w sam raz pod moją osobę która liczy się z bezpieczeństwem “A Windows mobilny właściwie nie istnieje, więc któremu hakerowi będzie się opłacało tworzyć na niego jakieś wirusy? Gra nie warta świeczki.” I o to mi właśnie chodzi. Ograniczenia w “apkach” vs. bezpieczeństwo. Ja wybieram to drugie + prostota obsługi.

Czytelnik Listopad 11, 2016 at 12:16 am

Witam. Dlaczego w artykule napisałeś że telefon kosztuje 1000 pln skoro sprzedawany jest w cenie ok. 500 pln . Czyżby inne marki nie miały telefonu z taką funkcjonalnością w tej cenie. Jest jakiś telefon innej marki za 500 pln z ekranem oledowym?

Michał Brożyński Listopad 11, 2016 at 1:58 am

Ponieważ testowałem go w kwietniu 2016 roku, a recenzja pojawiła się zaraz na początku maja. Wówczas tyle ta Lumia kosztowała i dlatego też tak mnie ten smartfon bulwersował, bo w tej cenie cała konkurencja z Androidem kładła go na łopatki. 500zł to właściwy poziom cenowy. Więcej nie jest warta.

Stanley Listopad 11, 2016 at 10:39 pm

Panie Michale, przeczytałem Pana recenzję i wszystkie komentarze pod nim. I powiem tak: dziękuję opatrzności, że nie przeczytałem jej przed kupnem Lumii650. Być może stara się Pan być rzetelny w swoich opiniach ale może przyjmuje Pan niewłaściwe punkty odniesienia? Uparł się Pan na ten target telefonu jakim podobno jest biznes i tej ceny 1000 zł jak …. Ja nie jestem biznesmenem i ten telefon spodobał mi się gdy tylko wziąłem go do ręki i trochę się nim pobawiłem w sklepie. Tym bardziej, że kupiłem go za 539 zł. A, że zdarza się że się nieraz trochę przytnie. Bez przesady. To nie jest powód do łez, które Pan wylewa w swoim artykule. To jest moje subiektywne zdanie, które jak Pan pisze powyżej, działa na plus dobrej recenzji.

Michał Brożyński Listopad 12, 2016 at 1:22 am

Kłaniam się. Dziękuję, że pochylił się Pan nad moją recenzją. Dziękuję, że zechciał Pan dodać swój komentarz. Jako recenzent przyjąłem produkt klasyfikowany, jako smartfon dla biznesu przez sam Microsoft. I nie, to nie jest mój wymysł. Na dowód dołączam dwa zrzuty ekranu z oficjalnej strony produktu w witrynie Microsoftu, gdzie wyraźnie Lumia 650 opisywana jest jako smartfon dla biznesu.

Cena 1000zł obowiązywała, kiedy ten model debiutował na rynku, a w tej kwocie można było wówczas dostać doskonałe średniopółkowce, które tę Lumię – co do znudzenia powtarzam – biją na głowę. Tak specyfikacyjnie, wykonaniem, jak i funkcjonalnościami.

I doprawdy nie rozumiem – bez urazy oczywiście – dlaczego tyle osób krytykuje mnie za recenzję, którą wykonałem bardzo rzetelnie, szczegółowo, udokumentowałem nie tylko licznymi przykładami, ale też konkretnymi zrzutami ekranu pokazującymi defekty.

Co więcej – spojrzałem na ten produkt dokładnie tak, jak zażyczył sobie tego producent – czyli oczami kogoś, kto siedzi w biznesie i smartfon ma mu w nim pomagać. Natomiast żadna z wypowiadających się tutaj osób nie pisnęła nawet słowem o tym, że prowadzi własną firmę i Lumia 650 ułatwia jej życie.

Dzisiaj faktycznie – po wielu miesiącach od recenzji – niektóre wymienione przeze mnie w tekście wady – mogły zostać poprawione. Szczególnie te leżące po stronie oprogramowania, co również może przekładać się na wydajność omawianej Lumii. Ale w tamtym czasie te błędy były, system działał wolno, oprogramowanie było niedopracowane. I takie produkt był na rynku. Do kupienia za 1000zł. Miałem ludziom napisać, że jest świetny? Że wszystko super? Że nie trzeszczy klapka, skoro trzeszczy? Że rwie asfalt, skoro wiecznie widzę animację “Czekaj…” lub “Trwa ładowanie…”? Czego Pan w takim razie ode mnie oczekuje? Uczciwości, czy naciągactwa? Przecież w podobnie surowy sposób oceniam telefony konkurencji. Ale też chwalę, jeśli coś się udaje. I niczego nie piszę bez poparcia materiałem dowodowym.

Miałem tę Lumię u siebie kilka tygodni. I wiem jedno – ten smartfon się nie udał. Został przeze mnie zrecenzowany z perspektywy kogoś, kto pracuje – tak PRACUJE ze smartfonem każdego dnia. I w moim biznesie Lumia 650 nie nadaje się do niczego. Za 500zł można brać i przymykać oko na wady. Ale na pewno nie będę takiego felernego produktu polecał.

A, i tutaj link do oficjalnej polskiej strony produktu, z której wziąłem poniższe obrazy przedstawiające L650, jako biznesową: https://www.microsoftstore.com/store/mseea1/pl_PL/pdp/Microsoft-Lumia-650/productID.333017900 https://uploads.disquscdn.com/images/840fb89bee909f991e45ba2476da8b1e410a1c133f274a6766859d63c7c7e72e.png

https://uploads.disquscdn.com/images/04e3797048cf915b853b38df3f8eb1d2cf26a99361a956f180bff5d738cfeb0f.png

Czytelnik Listopad 12, 2016 at 1:02 pm

A jakim przedsiębiorstwem można zarządzać przez telefon:-) bez względu na jego cene i parametry?

Michał Brożyński Listopad 12, 2016 at 1:27 pm

Niemal każdym, aczkolwiek w ograniczonym zakresie. Chociaż i tutaj wiele zależy od specyfiki branży i potrzeb korzystającego.

Czytelnik Listopad 12, 2016 at 2:15 pm

Panie Michale informacja że telefon jest “dla biznesu” to tylko hasło reklamowe które głoszone jest przy każdym nowym i ładnie wyglądajcym telefonie przez wszystkich producentów co idzie w parze z zawyżoną ceną. Do prowadzenia firmy czli kontaktowania się z innymi ludźmi wystarczy telefon z klawiaturą. Do spotkań na których potrzebna jest jakąś prezentacja niezbęny jest laptop. A ładny telefon, zegarek i często garnitur potrzebny jest do osobistego kontaktowania się z małymi i średnimi klientami najczęściej dla przedstawiciela handlowego. Rzecz dla biznesu to tylko gra słów. Pozdrawiam.

Michał Brożyński Listopad 12, 2016 at 2:21 pm

Doprawdy? Poproszę o konkretny przykłady takich smartfonów. I nie uważam, że to są slogany reklamowe. Marketing zwykło się uważać za sloganowy bełkot, ale nim nie jest. Na swoim przykładzie widzę, jak obficie używam smartfony w pracy. Nawet, jeśli biznesowi nie są dedykowane. A ta Lumia 650 jest tak rekomendowana.

Czytelnik Listopad 12, 2016 at 4:55 pm

Jakie powinien posidać funkcje telefon dla biznesu? Których niema w Lumii 650

Michał Brożyński Listopad 21, 2016 at 12:15 pm

Ależ on posiada wiele funkcji, ale one na tym hardware i sofcie źle działają. No przecież ilustrowałem bogato wpis zrzutami ekranu i podawałem przykłady, co mi nie pasuje. Nie będę tego przepisywał do komentarza…

Marta Listopad 23, 2016 at 5:38 pm

Witam, ja krótko bo techniczna nie jestem. Bateria jest do du..!!! nawet przy ustawieniach minimalnie zżerających baterię. Mam telefon pół roku, wytrzymuje nawet nie 8h bez używania. Zdecydowanie najgorszy wybór. Niepolecam

Grek Listopad 30, 2016 at 10:08 am

Bardzo dobra recenzja. Trafna w 100%. Mam tę lumie i zgadzam się z autorem Microsoft sobie kpi z klientów. Zresztą skutek już jest, WM upada, co autor przewidział.

Michał Brożyński Grudzień 2, 2016 at 12:46 pm

Bardzo dziękuję za tę opinię! Szacunek! Dodaje otuchy!

Jacek Pyda Grudzień 8, 2016 at 9:15 pm

Ludzie nie kupujcie tego złomu z Microsoftu, dzisiaj odebrałem z serwisu Lumię 650, mam ją 6 miesięcy -serwis twierdzi że weszła pleśń na złącze i dlatego telefon nie ładujei gwarancji mi nie uznano, telefon noszę w gaciach -chyba siętam nie spocił by pleśń weszła,kompromitujący telefon co nazywają że to telefon dla biznesu,miałem już różne telefony ale ten to porażka, żeby po 6miesiącach padło, zapleśniałołądowanie,co prawda, ze dwa razy łądowałem go na parapecie ale w złaczu był przewód i wątpie by w taki sposób dostała się woda,na basen nie chodze bopływać nie umiem, więc nie ma szans by pleśń była moim zaniedbaniem, naprawdę ostrzegam was, nie kupujcie tego telefonu,poprostu jestem zniesmaczony twierdzeniem serwisu,nie dasię zrobić,kup pan se drugi albo stacje co będzie panu baterię łądowała -kompromitacja, pozdrawiam Jacek P

Michał Brożyński Grudzień 8, 2016 at 10:19 pm

O kurczę, to współczuję – faktycznie ciężkie doświadczenie… Pierwszy raz słyszę o takim czymś szczerze pisząc… :(

Jacek Pyda Grudzień 9, 2016 at 3:59 pm

Może serwisy mają tak specjalnie robić by MW miało mniej zwrotów, beznadzieja, bo gdybym faktycznie na wakacjach zamoczył go, ale to pewnie pleśń już weszła by w wakacje, teraz pracuje non stop, i trzymałem go w spodniach, ale jedne telefony widocznie wybuchają inne poca się w spodniach i zachodzą pleśnią, nie polecam Lumia 650, jeszcze te wcześniejsze modele jako takie, ale teraz te nowe modele to kaszna na maxa

maxxx Luty 13, 2017 at 10:12 pm

Lubie regularnie zaglądać na strony 90 sekund i tak znalazłem test tej lumii. Nie bawiłem się nigdy tym telefonem więc co do działania się nie wypowiem. Jeśli zaś chodzi o obudowę to mi osobiście się …podoba. Od dwóch lat używam same szklane smartfony i powiem szczerze że mam ich już powoli dość, palcowanie i śliskość to chleb powszedni. Wiem że są odpowiednie etui ale wówczas nie ma różnicy czy szkło, metal lub plastik ;) Pozdrawiam.

Michał Brożyński Luty 14, 2017 at 10:59 am

Cieszę się bardzo z tych odwiedzin :). Co do recenzowanej Lumii 650, to nie chodziło mi o to, że musi być ze szkła. Podałem też jako przykład – opisując wzornictwo – że chociażby Honory pojawiają się w stalowym body, zatem jak na kreowany przez producenta wizerunek urządzenia biznesowego, za nic w świecie nie składał się L650 u mnie w jeden jasny, klarowny i czysty obraz. Nie w tym kierunku to poszło. Zresztą napomknąłem w recenzji, że jeszcze dwa, trzy lata wcześniej – byłbym ukontentowany. W kwestii etui – nie jestem ani entuzjastą ani przeciwnikiem, ale sam nie znoszę żadnych tego typu rozwiązań, chociaż wiem, że ponoszę jakieś ryzyko uszkodzenia sprzętu.

Komentowanie zamknięte