Image default
News

Test, recenzja, opinia – Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – Jeden by wszystkimi rządzić

SŁOWEM WSTĘPU

Samsung Galaxy S7 Edge dobrze zadomowił się na rynku, wciąż stanowiąc niezwykle łakomy kąsek. I będzie nim jeszcze przez długi czas, ponieważ śmiało można napisać, że to produkt dopieszczony i dopracowany w najmniejszych szczegółach. I choć rewolucyjnych zmian w stosunku do poprzedniej generacji Galaxy S nie ma, to te które się pojawiły, robią różnicę i są bardzo istotne. Zresztą liczba sprzedanych egzemplarzy jest najlepszym dowodem na to, że Samsung wiedział co robi. 

Jednocześnie producent postawił sobie niezwykle wysoko poprzeczkę, bo ciężko mi dziś wyobrazić sobie, by kolejny flagowiec z koreańskiej stajni był jeszcze lepszy. Ewolucja jaka ma tutaj miejsce pozwala mi napisać z czystym sumieniem, że jest to najlepszy smartfon Samsunga w historii… OK – powiedzmy, że jednym z najlepszych, bo w moim prywatnym rankingu to zawsze seria Note jest tą naj. Niemniej Samsung dostarczył na rynek flagowca, który ma w sobie emejzing kojarzony zazwyczaj z produktami Apple. 

Samsung Galaxy S7 (SM-G935)
Samsung Galaxy S7 (SM-G935)

Galaxy S7 Edge stanowi esencję wszystkiego co w tej chwili możemy otrzymać wraz z flagowym produktem. A sam smartfon to nie wszystko, często bowiem zapominamy o tzw. backoffice, za którym czeka naprawdę wiele miłych niespodzianek. Samsung pod tym kątem jest mistrzem, a wraz z takim smartfonem, jak S7 Edge otrzymasz znacznie więcej aniżeli sam telefon. I to właśnie jest w tym produkcie wspaniałe. Oprócz własnej jakości, przynosi użytkownikowi jeszcze sporo innych rzeczy. 

WZORNICTWO I WYGLĄD SAMSUNGA GALAXY S7 EDGE

Już na pierwszy rzut oka widać różnicę między S6 Edge, a S7 Edge. Pomijam już takie parametry, jak wymiary, wagę czy wielkość wyświetlacza. Z grubsza jest to ta sama bryła, aczkolwiek w S7 Edge jest dojrzalsza. Mniej tutaj ostrych krawędzi, pojawia się więcej zaokrągleń, przez co smartfon wyładniał, stał się łagodniejszy i jeszcze bardziej przyjazny dla dłoni. Kluczem oczywiście jest obustronnie zakrzywiony ekran, który w moim odczuciu jest sprofilowany mniej agresywnie, przez co w dotyku te zaokrąglenia wydają się jeszcze przyjemniejsze w odbiorze.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935)
Samsung Galaxy S7 (SM-G935)

Każdy model Samsunga z zaokrąglonymi krawędziami stanowił dla mnie wyzwanie w bezpośrednim kontakcie. Przede wszystkim trzeba się do nich przyzwyczaić, co stanowi znaczącą różnicę w stosunku do konwencjonalnego wykonania, nawet jeśli coraz częściej boczne ramki są odchudzane, a czasami wręcz likwidowane.

Samsung Galaxy S7 Edge – co podkreślam z wyjątkową wrażliwością – to wzornicza perełka, aczkolwiek niekoniecznie praktyczna. Musiałem mocno uważać, by smartfon nie wysunął się z mojej dłoni lub nie ześlizgnął z jakiejś gładkiej powierzchni. A upadki raczej wskazane nie są, szczególnie przy okazji takich modeli jak S7 Edge.

O dziwo, tą niepewność potęguje właśnie zaokrąglony na krzywiźnie ekran. Owszem wygładzone krawędzie prezentują się lepiej niż u poprzedników (S6 Edge i S6 Edge Plus) – są dopieszczone, ale przy praktycznym użytkowaniu różnica jest jeszcze większa. Być może wynika to też z moich indywidualnych przyzwyczajeń, jednak nic na to nie poradzę. U mnie to się to nie zawsze sprawdzało. Przykład?

Jeśli trzymałem SGS7 Edge oburącz i pisałem np. SMS-a, muskałem niechcący skórą krawędzie, co powodowało, że zupełnie nieintencjonalnie wbijałem inne niż chciałem literki z klawiatury (najczęściej q i p), albo czułem jak ekran ucieka mi na przykład podczas przeglądania zdjęć czy stron internetowych. To może i szczegół, ale przy moich przyzwyczajeniach dość istotny. Sytuację być może ratuje dodatkowe etui, nakładane na telefon, ale tego akurat nie miałem okazji sprawdzić.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Poza tym, ze smartfona Samsunga korzysta się bardzo dobrze, jego wielkość, wymiary i waga są optymalne, przez co ostatecznie chwyt jest konkretny, choć obsługa jedną dłonią nadal może stanowić wyzwanie lub być zwyczajnie niebezpieczna pod kątem wyśliźnięcia się urządzenia. Z pomocą oczywiście przychodzą rozwiązania software’owe, co znacząco ułatwia sprawę, tak więc nie jest to ostatecznie żadna przeszkoda, ale jednak oczekiwałem lepszej responsywności. 

W ogólnym odczuciu Samsung Galaxy S7 Edge to piękny smartfon, ale muszę przyznać, że trzeba się z nim obchodzić trochę jak z jajkiem… Kosztuje niemało, a każdy upadek może skończy się różnie, tak więc od razu rozważyłbym zakup dedykowanego etui. Nie jestem wielkim fanem takich rozwiązań, lubię bowiem czuć smartfona takim, jakim został stworzony, ale tutaj skorzystałbym z takiego rozwiązania. Tym bardziej, że Samsung ma naprawdę wiele ciekawych propozycji w portfolio. 

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

W przeciwieństwie do Michała Brożyńskiego, któremu bardzo do gustu przypadł odcień Black Onyx, ja preferuję złoty kolor, który wygląda fenomenalnie na tym smartfonie. Dopiero w tym odcieniu widać, jak wspaniale dopracowane jest to urządzenie. Już w SGS6 Edge był wielki potencjał w bryle, ale dopiero teraz, szczególnie po wtopieniu w obudowę aparatu, widać esencję pomysłu, jaki Samsung miał już wtedy. Ten styl producent kontynuuje również w innych swoich smartfonach. Praktycznie każdy – niezależnie od półki cenowej – ma w sobie cząstkę wzornictwa z flagowej serii Galaxy S. Osobiście bardzo mi się to podoba, choć w jednym wypadku niekoniecznie, i tak – mam tutaj na myśli serię Note – ale to już pomińmy. Jeśli czytasz 90sekund.pl to moje zdanie na ten temat znasz ;).

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

EKRAN W SAMSUNGU GALAXY S7 EDGE

Zacznę może od słów Naczelnego, który w swojej recenzji napisał:

Fenomenalne czernie, doskonałe kąty widzenia, biel coraz bardziej biała, chociaż w tego typu wyświetlaczach dość o to ciężko (…).

I trudno się z tym stwierdzeniem nie zgodzić, bo tak rzeczywiście jest. Szczególnie to ostatnie – coraz bielsza biel – to coś z czego się cieszę. W moim Galaxy Note 4 ekran – choć wydaje się perfekcyjny – w bezpośrednim porównaniu z innymi modelami wygląda tak, jakby było coś z nim nie tak, gdyż dominuje żółta poświata zamiast bieli… Na tym przykładzie widzę gołym okiem, jak duży progres następuje w wyświetlaczach tworzonych przez Samsunga.

W przypadku Galaxy S7 Edge wyświetlacz to czysta poezja, a patrzenie na niego to prawdziwa przyjemność. Do zacytowanych słów Naczelnego dodałbym jeszcze dużą jasność ekranu, który w warunkach domowych, jak i na zewnątrz sprawdza się bardzo dobrze. Szczególnie podczas ostrego słońca, ale z tym Samsungi zawsze radziły sobie lepiej niż dobrze.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Rozdzielczość pozostała ta sama – 2K – tak więc nikt nie będzie narzekał na ostrość i szczegółowość obrazu. Zagęszczenie pikseli na cal wynosi 534 ppi i nic więcej do szczęścia tutaj nie potrzeba.

Po raz pierwszy w urządzeniach Samsunga pojawia się funkcja Always On Display  czyli rozwiązanie, które znane jest nie od dziś. Przypomnę, że w smartfonach Lumia, taki element już dawno występował pod postacią ekranu Glance. Samsung więc nie wymyślił tej funkcji, ale zrobił to po swojemu rozwijając ten pomysł. I wykonał to bardzo dobrze, na swoich zasadach. Początkowo może wydawać się to zbędnym dodatkiem, ale nic bardziej mylnego. Wystarczy, że przez kilka dni będziesz korzystać z tej funkcji, a przyzwyczajenie będzie tak silne, że Twój kolejny smartfon będzie musiał mieć podobne rozwiązanie!

Trochę szkoda, że nie można skorzystać z większej personalizacji, a powiadomienia serwują tylko podstawowe apki Samsunga, ale na osłodę zostają ładne i oszczędne tła, które również mogą się tam wyświetlać. Przy okazji nie absorbują tak mocno uwagi, jak zmieniający co chwilę pozycję zegar z ewentualnymi powiadomieniami. Tego typu ruch wymusza typ ekranu – zbyt długo wyświetlane statyczne treści mogłyby doprowadzić do efektu tzw. wypalenia obrazu, który nawet po wyłączeniu smartfona byłby widoczny. Jest też minus takiego pływania powiadomień z zegarem, bowiem rozprasza to uwagę.

EKRANY KRAWĘDZIOWE SAMSUNGA GALAXY S7 EDGE

Jestem przekonany, że tylu ilu zwolenników pomysłu Samsunga na zakrzywione krawędzie, tylu też przeciwników. Wygląda to świetnie, pod kątem wzorniczym – bajka. W praktyce bywa różnie, jak chociażby przy komfortowym wprowadzaniu tekstu – o czym już wspominałem wcześniej. Ciężko jest to opisać, ale przy korzystaniu z Samsunga Galaxy S6 Edge Plus nie doskwierało mi to tak jak teraz przy S7 Edge.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Kolejna i najważniejsza rzecz – bo związana z możliwościami – dotyczy softu i praktycznych zastosowań aplikacji krawędziowych. Nie ma żadnych przeciwwskazań, żeby takie funkcje jak Apps Edge czy People Edge nie mogły pojawić się w płaskiej (tzw. flat) wersji telefonu, bo czy rzeczywiście są tak innowacyjne, że potrzebują wyprofilowanych krawędzi?

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Wychodzę z założenia, że dana funkcja jest przydatna i rzeczywiście spełnia swoją funkcję, gdy naturalnie, nawet nie kontrolując tego korzystam z niej lub dzięki jej możliwościom odkrywam, w jaki sposób mogę ułatwić sobie pracę czy konkretne zadanie. W przypadku tego smartfona niestety nie zdarzało się to zbyt często. W tym miejscu możemy mieć oczywiście różne zdania, ja jednak nadal nie jestem przekonany do tego, co oferuje Samsung w ekranach krawędziowych. Zmian i nowości w stosunku do Galaxy S6 Edge i Edge Plus nie ma wiele. Pojawiły się tylko kolejne widgety, ale poza tym nic.

Maksymalnie można dodać 9 paneli, w których możesz umieścić takie rzeczy jak linijkę, kompas, czy informacje sportowe, ulubione kontakty, aplikacje lub widgety. Jeśli nadal nie czujesz się przekonany/a do moich argumentów to zastanów się, ile razy potrzebujesz linijki by zmierzyć n.p biurko, kawałek deski czy innej rzecz?. Zakładam, że nie dzieje się to często. Kompas? No OK, umówmy się, że podczas wycieczek jest to element, z którego skorzystałbym raz, czy dwa w roku. Ale nie jest to coś, za czy tęsknię każdego dnia… Nie ułatwia mi to mojej pracy, nie skraca czasu wykonania pewnych czynności podczas, gdy jestem w ruchu, siedzę w redakcji, w bibliotece czy transporcie publicznym, a biegam z dedykowanymi aplikacjami i do tego nie na orientację w terenie, tylko po znanych i wydeptanych ścieżkach. 

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Najważniejsze kontakty zawsze mam pod ręką na pierwszym pulpicie, coraz częściej wybieram również numery do znajomych poprzez funkcje Google Now, dyktując smartfonowi z kim ma zostać nawiązane połączenie. Tak więc People Edge nie sprawdza się u mnie. Odpisywanie na SMS od danej osoby poprzez tą funkcję wygląda super, ale praktycznie nie ma dla mnie zastosowania.

Są dwie rzeczy, do których się za to przekonałem. Pierwsza to sytuacja, gdy ktoś do dzwonił i krawędź podświetlała się na kolor, w jakim zaznaczyłem dany kontakt. Wcześniej nie byłem zwolennikiem tego rozwiązania – choć skądinąd bardzo ciekawego – bo zwyczajnie telefon odkładałem na plecki, nigdy nie wyświetlaczem do dołu. W międzyczasie moje nawyki trochę się zmieniły i rzeczywiście podczas testów doceniłem tę opcję. Niestety nadal podświetla się tylko krawędź, która jest preferowana, a więc będzie to prawa, albo lewa strona.

Druga rzecz, to nocny zegarek. Wystarczy, że określisz w jakich godzinach dana krawędź ma stale pokazywać godzinę.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Jak widzisz, nie do końca jestem przekonany do rozwiązań krawędziowych. Nie znalazłem dla siebie tutaj zbyt wielu zastosowań. Samsung powinien popracować nad tymi aspektami. Powielanie ich wraz z kolejnymi edycjami może ostatecznie rodzić pytanie, czy warto inwestować dodatkowe fundusze w takie dodatki? To jest już kwestia mocno indywidualna. Ze swojej strony musisz wziąć pod uwagę własne potrzeby, bo być może funkcje krawędziowe będą dla Ciebie strzałem w dziesiątkę? Dla mnie nie są.

WYDAJNOŚĆ SAMSUNGA GALAXY S7 EDGE

Ach ta wydajność! Petarda! Nie ma co tu gadać i się rozwodzić! Czasy ciężkiego i mozolnego TouchWiza dawno się już skończyły, a jeśli nadal wydaje Ci się, że tak jest to znaczy, że nie korzystałeś jeszcze z S7 Edge. Wszystko tutaj działa perfekcyjnie, animacje, przejścia, każdy najdrobniejszy detal śmiga w mgnieniu oka. Całość naoliwiona niczym bardzo dobrze działająca maszyna. Zresztą Samsung Galaxy S7 Edge to jest maszyna, która nie uznaje żadnych kompromisów.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Autorski procesor Exynos, to mózg całego smartfona, którzy świetnie zarządza poszczególnymi zadaniami oraz informacjami otrzymywanymi od szeregu podzespołów:

  • Procesor: Samsung Exynos 8 Octa,
  • Model procesora: 8890,
  • Częstotliwość: osiem rdzeni – cztery taktowane 2,3 GHz oraz cztery 1,6 GHz Cortex-A53,
  • Grafika: Mali-T880 MP12,
  • Pamięć operacyjna: 4GB RAM,
  • Pamięć na pliki: 32GB ROM,
  • Karty microSD: tak, do 200GB,
  • Złącza: nano SIM; micro USB 2.0; jack 3.5mm.

SYSTEM, APLIKACJE I MULTIMEDIA W SAMSUNGU GALAXY S7 EDGE

LG w tym roku stawia na moduły w modelu G5, natomiast Samsung niezmiennie idzie drogą licznych dodatków w postaci świetnych aplikacji i ofert przygotowanych dla użytkowników premium. I nie trzeba ich kupować, jako osobne rozwiązania, tylko wystarczy tapnąć w ikonę sklepu Galaxy Apps, a wówczas świat multimediów staje w tak przygotowanym produkcie w pełnej krasie możliwości!

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Często w zarzucie, że dany produkt Samsunga jest drogi zapomina się o tym, że producent nie tylko dostarcza sprzęt. Na tym jego rola się nie kończy, bowiem jest szereg dodatków, które przedłużają atrakcyjność sprzętu. Zacząć należy od Galaxy Essentials oraz Galaxy Gifts, a więc zasobów wspomnianego Galaxy Apps. Te elementy nie zawsze są doceniane przez użytkowników, a to duży błąd!

Dzięki dedykowanym aplikacjom, promocjom czy czasowym subskrypcjom zyskujesz coś więcej niż tylko suchy soft. Nie wszystko dostępne jest w Google Play, a nawet jeśli – to nie znajdziesz tam wspomnianych promocji. Trzy miesiące darmowego Deezera? Bardzo proszę. Sześć miesięcy darmowego Legimi? Jak najbardziej! Do tego dochodzą bieżące i pojawiające się regularnie promocje, w których można upolować ciekawą aplikację lub bonusy. Inni producenci tacy jak LG czy Sony próbują iść w tym kierunku, ale Samsung zdecydowanie tutaj przoduje i to inni wzorują się na Koreańczykach.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Upday- recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Upday- recenzja 90sekund.pl

Nie mogę nie wspomnieć o aplikacji Upday, z której korzystam codziennie. Dostarcza mi bieżących informacji, i godnie zastąpiła inne alternatywy, z których korzystałem wcześniej. Czym wyróżnia się Upday Samsunga od np. Flipboarda? Przede wszystkim produkt Koreańczyków jest dostosowany do naszych szerokości geograficznych, a także redagowany przez prawdziwych ludzi. Poza tym opracowane algorytmy dostarczają newsów na podstawie czytanych w Upday treści. Działa to naprawdę świetnie!

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Skoro jesteśmy przy aplikacjach, to nie można zapominać o grach. Samsung stworzył narzędzie – Game Launcher. Miejsce to spodoba się szczególnie osobom, które działają na YouTubie, nagrywając swoją rozrywkę w różnych grach. Przy pomocy Game Launchera w prosty sposób nagrasz swoją rozgrywkę, gdzie Galaxy S7 Edge zarejestruje również Twój głos, a za pomocą przedniej kamerki Ciebie samego. Gotowy materiał można wrzucać od razu w sieć. Wspomniałem, że to dobre narzędzie dla osób, które zajmują się takimi rzeczami, ale w moim odczuciu skorzystają z niego przede wszystkim początkujący jutuberzy, którzy dopiero rozpoczynają swoją przygodę. Nigdy bowiem nie było to tak proste, jak wraz z S7 Edge.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Zarządzanie gestami - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Zarządzanie gestami – recenzja 90sekund.pl

Oczywiście większy flagowiec Samsunga dostarcza całą gamę znanych już z poprzednich modeli ficzerów, takich jak na przykład obsługa poprzez gesty. Ja przyznam się szczerze, nie ze wszystkich korzystałem, np. Smart Stay. Ale należy wziąć pod uwagę, że ułatwiają one pewne rzeczy i tutaj muszę wspomnieć chociażby o możliwości wykonania zrzutu ekranu poprzez przeciągnięcie grzbietem dłoni po ekranie. Do dyspozycji są też inteligentne powiadomienie, czy obsługa jedną ręką.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Zarządzanie gestami - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Zarządzanie gestami – recenzja 90sekund.pl

Multimedia to w przypadku Samsunga oczywiście wirtualna rzeczywistość. W pierwszych dniach sprzedaży gogle Gear VR można było otrzymać za darmo. Obecnie sam headset to co prawda niemały wydatek – około 500 złotych – ale w mojej opinii, jeśli posiadasz już flagowy smartfon Samsunga, to warto zainwestować w Gear VR. Platforma ta cały czas się rozwija, pojawiają się nowe filmy, grafiki, zdjęcia, które można podziwiać w wirtualnej rzeczywistości etc.

Co tu dużo pisać. Wystarczy, że przypomnę Ci jak wyglądała prezentacja najnowszych flagowców Koreańczyków. Najbardziej emocjonujący moment pokazano wszystkim właśnie poprzez gogle wirtualnej rzeczywistości. Podobnie było zresztą przy okazji Galaxy Note 7. To niezbity dowód na to, że Samsung mocno inwestuje i rozwija tę dziedzinę technologii. Galaxy S7 Edge, jak i jego mniejszy brat to klucz do tej rozrywki. Kolejna rzecz po aplikacjach, którą Samsung dostarcza niejako poza samym telefonem i dodatek, który robi potężną różnicę.

Samsung Galaxy S7 i Gear VR czyli wirtualna rzeczywistość - 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 Edge i Gear VR  – 90sekund.pl

Kilka słów oczywiście muszę napisać o bardzo dobrej jakości dźwięku w SGS7 Edge, który w połączeniu ze słuchawkami Samsunga – Level On brzmi naprawdę świetnie. Oczywiście jeśli korzystasz z innych słuchawek, w niczym nie będzie to przeszkadzać, by cieszyć się dobrej jakości muzyką.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) TouchWiz - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) TouchWiz – recenzja 90sekund.pl

Samsung Galaxy S7 Edge pracuje na (jeszcze) najnowszej wersji Androida i nadchodzący Nougat na pewno pojawi się w SGS7. Kiedy to jednak nastąpi i jak długo po premierze nowego systemu Google? Niestety ciężko stwierdzić. W tym przypadku Samsung nie należy do czołówki, co pokazała chociażby ostatnia fala aktualizacji. O ile mnie pamięć nie myli, pierwsze urządzenia Samsunga otrzymały Marshmallowa w okolicach lutego/marca br. Przy zakupie takiego smartfona z półki premium to dla mnie zdecydowanie za długi czas oczekiwania. Zdaję sobie sprawę, że portfolio Koreańczyków jest rozbudowane, ale mając na uwadze możliwości w postaci finansów i zasobów ludzkich, oczekiwanie pół roku na aktualizacje to zdecydowanie za długo.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) TouchWiz - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) TouchWiz – recenzja 90sekund.pl

Oczywiście jeśli nie odpowiada Ci oryginalny wygląd TouchWiza możesz zmienić go na inny, korzystając z innych motywów dostępnych w sklepie Galaxy Apps. Ja akurat nie lubię takich zabaw, ale jestem przekonany, że każdy znajdzie tam coś dla siebie. Możliwości jest naprawdę sporo.

APARAT W SAMSUNGU GALAXY S7 EDGE

Samsung wprowadził wiele zmian w tym obszarze i są one bardzo istotne. Pisząc wprost – aparat to zdecydowanie najlepsza rzecz jaką otrzymasz z tym smarfonem. Przede wszystkim zacznę od tego, że zmniejszono wielkość samej kamerki, dzięki czemu nie wystaje już ponad obudowę. Wiele osób zarzucało, że nie wyglądało to dobrze w Galaxy S6. Mi akurat nie przeszkadzało, aczkolwiek teraz prezentuje się to o wiele lepiej – bez dwóch zdań.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Kolejna sprawa to zmniejszenie rozdzielczości aparatu. Nie od dziś wiadomo, że wartość ta nie jest wytyczną jakości zdjęć. A więc nie ilość, a jakość. Czuwają nad tym trzy rzeczy. Technologia Dual Pixel, bardzo jasna przysłona f/1,7 oraz wielkość pojedynczego piksela – 1,4 mikrona.

Równie kluczowy jest szybki i bardzo dobrze pracujący autofocus (choć z małym wyjątkiem, ale to za chwilę), ostre zdjęcia oraz bardzo dobra jakość fotografii nocnych. Czy potrzeba czegoś więcej? Myślę, że nie. Nie ulega wątpliwości, że aparat w Samsungu Galaxy S7 Edge jest jednym z najlepszych na rynku. Świadczą o tym bezpośrednie pojedynki z innymi producentami, czy chociażby pierwsza pozycja w serwisie DxOmax.

Ostatnim argumentem co do tego, jak dobra jest kamerka w SGS7 Edge to moje testy, podczas których robienie fotek było absolutną przyjemnością. Tym samym ten smartfon powinien być na szczycie listy u osób, które zastanawiają się jeszcze nad zakupem cyfrowego aparatu. Bo jeśli robisz zdjęcia tylko przy okazji wyjazdów, spotkań rodzinnych, czy wakacji to nie ma się nad czym zastanawiać. Odpowiedzią na Twoje potrzeby jest właśnie S7 Edge.

Specyfikacja aparatu głównego (tylnego) w Galaxy S7:

  • Matryca: 12Mpx,
  • Dostawca: Sony lub Samsung,
  • Typ sensora: Exmor RS trzeciej generacji IMX260 lub ISOCELL S5K2L1,
  • Przysłona: f/1.7,
  • Rozmiar pojedynczego piksela: 1.4 µm (mikrona), Dual-Pixel,
  • Stabilizacja obrazu: tak, optyczna (OIS) STMicroelectronics K2G2IS,
  • Autofocus: tak z detekcją fazy (PDAF – Phase Detect Auto-Focus).

Specyfikacja aparatu przedniego w Galaxy S7:

  • Matryca: 5Mpx, podświetlana od tyłu,
  • Przysłona: f/1.7.

Wspomniałem o autofocusie. Samsung mocno chwali się jego szybkością zarówno przy zdjęciach, jak i wideo. Rzeczywiście działa on wyśmienicie w każdych warunkach pogodowych, jak i świetlnych. Problem pojawia się niestety przy zdjęciach typu makro. Ostrzenie przy bliskich odległościach nie działa już tak perfekcyjnie, jak w przypadku kadrowania krajobrazów czy przedmiotów oddalonych na średnią odległość. Gdy zmniejszy się ona do kilkunastu centymetrów wówczas możesz napotkać problem.

Zdarzało się, że wszystko było w porządku i obraz wyostrzał się szybko, jednak były przypadki, kiedy musiałem się trochę namęczyć by osiągnąć zamierzony rezultat. Szczególnie, gdy zależało mi na skierowaniu ostrości w konkretny punkt. W tego typu sytuacjach rolę ogrywały również warunki oświetleniowe i choć w ogólnym zarysie nie było tragedii, to po tym o czym Samsung zapewnia w swoich materiałach, spodziewałem się bardziej bezproblemowej pracy.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Ogromny plus daję za to za zdjęcia nocne. Nie ma lepszego aparatu mobilnego, jeśli chodzi o tego typu fotografie. Do dobrej pracy autofocusu dołącza się tutaj fenomenalna jasność przysłony, która pozwoli nie tylko wykonać zadowalające zdjęcie w niemalże całkowitej ciemności, ale przede wszystkim wpływa znacząco na kadry oświetlonych ulic miasta, czy budynków. Tutaj smartfon Samsunga praktycznie deklasuje każdego przeciwnika. Produkt Koreańczyków wybija się ponad oczekiwane standardy i przyjęte normy!

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zdjęcie – recenzja 90sekund.pl

WIĘCEJ ZDJĘĆ ORAZ W ORYGINALNYCH ROZMIARACH – TUTAJ

Na osobny akapit zasługuje oczywiście aplikacja aparatu. Świetnie napisana, działająca sprawnie i płynnie, od dłuższego czasu stawiająca wysoko poprzeczkę dla innych producentów. Korzysta się z niej bardzo przyjemnie, a to co potrzebne z ustawień lub trybów, zazwyczaj jest od razu pod palcem.

Jedyne do czego mogę się doczepić to tryb manualny, który choć jest bardzo dobrze zaprojektowany (pod katem softu) i działa fenomenalnie, dając wiele nowych możliwości ujęcia tego samego kadru, to brakuje mi w nim przycisku, który pozwalałby na ustawienie najlepszych parametrów pod dany kadr. Oczywiście to trochę droga na skróty, ale jeśli ktoś uczy się jak obsługiwać przysłonę, czas naświetlania, czy eksperymentuje z wartościami ISO, taka mała pomoc zawsze się przyda.

BATERIA I TEMPERATURA W SAMSUNGU GALAXY S7 EDGE

Bateria ma pojemność 3600 mAh i to naprawdę dużo. Wystarczy przypomnieć, że większy model S6 Edge Plus miał pojemność raptem 3000 mAh, a to już spora różnica. W praktyce jednak nie odczułem zbytnio, by tegoroczny flagowiec bardzo wyróżniał się pod kątem pracy na jednym ładowaniu. Określiłbym je jako standardowe, bez wychylania się w jedną czy drugą stronę.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zużycie baterii - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zużycie baterii – recenzja 90sekund.pl

Oczywiście czas pracy jest również uzależniony od trybu, w jakim pracujesz i intensywności zadań, które stawiasz przed smartfonem. Równie dobrze można wykończyć baterię w kilka godzin, przy czym ktoś inny przetrzyma bez ładowarki nawet 2-3 dni. W przypadku Samsunga Galaxy S7 Edge obie wersje są możliwe.

Pierwsza w szczególności, gdy korzystasz z headsetu Gear VR. Na szczęście telefon można podłączyć w nim do ładowarki co znacznie przedłuża czas zabawy, do momentu gdy telefon nie zrobi się gorący, bo wówczas przed oczami zobaczysz stosowny komunikat. Nie ma się jednak co dziwić, to proces bardzo wymagający nie tylko dla baterii, ale także dla pozostałych podzespołów i generowana ciepłota jest tutaj zrozumiałą. Zresztą to jedyny moment, kiedy odczujesz, że smarton jest gorący/ciepły. No może jeszcze przy ładowaniu, ale tutaj również jest to zrozumiałe.

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zużycie baterii - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) Przykładowe zużycie baterii – recenzja 90sekund.pl

Oczywiście Samsung Galaxy S7 Edge zawiera technologię szybkiego ładowania zarówno przez kabel, jak i bezprzewodowo. Przy tym ostatnim jednak należy wziąć pod uwagę, że szybkie ładowanie będzie działać, gdy będziesz posiadać do tego odpowiednią ładowarkę, wspierającą tę technologię.

PODSUMOWANIE

Samsung Galaxy S7 Edge jako całość prezentuje najlepsze co Cię może spotkać w świecie współczesnych możliwości mobilnych. To esencja technologii, mocy, wydajności i niesamowitych wrażeń z codziennej pracy. Nie mam też wątpliwości, że to jeden z najlepszych smartfonów na rynku i może z nim rywalizować tylko zaprezentowany kilka dni temu Galaxy Note 7. Zwolennicy Androida, mają ostateczny argument dla fanów nadgryzionego jabłka, że świat wcale się nie kręci wokół Apple. 

W dniu premiery, byłem wręcz przekonany, że będzie to mój następny smartfon. Wciąż grzeję się na S7 Edge, nawet jeśli ostatecznie nie do końca przekonują mnie zaokrąglone krawędzie i ich funkcjonalność. Jestem gotowy przymknąć na to oko, bowiem produkt ten prezentuje całą gamę innych zalet, dla których warto w niego zainwestować. Nawet jeśli masz podobne wątpliwości, a zakrzywione krawędzie niekoniecznie Cię przekonują, to ostatecznym argumentem do tego by nabyć ten smartfon jest aparat. Jeśli chodzi o mnie – Samsung skradł moje serce w pełni. Fotografia z tym urządzeniem to prawdziwa przyjemność, aż chce się robić zdjęcia, więcej i jeszcze więcej!

Samsung Galaxy S7 (SM-G935) - recenzja 90sekund.pl
Samsung Galaxy S7 (SM-G935) – recenzja 90sekund.pl

Z Samsungiem Galaxy S7 Edge otrzymujesz nie tylko sam smartfon, ale cały ekosystem i klucze do świata rozrywki. Co do tego nie mam żadnych wątpliwości, bowiem model ten będzie równie atrakcyjny za rok i za dwa – tak wzorniczo, jak i wydajnościowo.

9 komentarzy

LinekPark Sierpień 9, 2016 at 5:27 pm

Te gesty z krawędzi w płaskim byłyby bardziej funkcjonalne, a jak sam napisałeś, pisze się nie wygodnie z krawędziami. Jedynie wygląd ich broni, ale nie u mnie. Nadal Moto X Style jest na tyle dobra, że jest to wg mnie najbardziej opłacalny zakup w kwestii telefonów.

BojaR Sierpień 9, 2016 at 5:54 pm

Widzę że Moto X Style u Ciebie niepodzielnie rzadzi ;) W sumie to szkoda ze nie ma S7 w 5,5 cala w wersji flat ;)

LinekPark Sierpień 9, 2016 at 5:58 pm

Nie ma zbyt wielu braków, ma genialne głośniki, bardzo dobre ekran i wykonanie, a wydajna jest z zapasem na 2 lata. Szukałem najlepszego fona do 2 tysi i Motka wygrała. Żaden z tegorocznych nie przekonuje mnie, by się przesiadać. Czyżbym w końcu znalazł TEN tel? Oby!

BojaR Sierpień 9, 2016 at 9:14 pm

Miałem przyjemną testować ten model i również byłem bardzo zadowolony, choć ostatecznie bliżej mi do rozwiązań LG czy Samsunga :)

LinekPark Sierpień 9, 2016 at 9:26 pm

Ja nie lubię nakładek. Czysty + Nova mi wystarczą. LG mogłem kupić, G4 to model bliski XT1572, ale te baterie…

BojaR Sierpień 9, 2016 at 9:37 pm

Ja kiedyś też działałem na nieśmiertelnym Nexusie 4 i choć do dzisiaj lubię czysty soft, to właśnie m.in w Nexusach nie przekonuje mnie aparat jak i aplikacja od Google. Dlatego właśnie blisko mi do Koreańczyków, a ich nakładki są co raz lepsze. Osobiście bardzo mi odpowiadają.

Antoni Wojciechowski Sierpień 12, 2016 at 9:29 am

kiedy w zeszlym miesiacu zepsul sie moj Lg G4, zaczalem gwaltownie rozgladac sie za nowym sprzetem. Ostateczenie bralem pod uwage; S7, S7 Edge, i LG V10. V10 mimo ze fajny – odpadl z powodu wielkosci/wagi, S7 Edge odpadl wlasnie z powodu “problemow” z zakrzywionym ekranem (ze wciskam przypadkowo nie to co chce, i ze sie wymsknie i updanie na beton), wybor wiec padl na S7. Dokupilem firmowe etui i jest OK. Na poczatku przeszkadzama mi mniejsza wielkosc ekranu w porownaniu do LG G4, ale po kilku tygodniach przyzwyczailem sie i stwierdzam ze S7 jest bardziej poreczny. Generalnie polecam. :)

BojaR Sierpień 12, 2016 at 10:46 am

Gratuluje zakupu :) Osobiście, gdyby była wersja Galaxy S7 w rozmiarze 5,5 – 5,7 cala brałbym w ciemno, w obecnej sytuacji ten model jest dla mnie za mały, choć oczywiście wszystko pozostaje kwestią przyzwyczajenia :)

Nazir Sierpień 15, 2016 at 11:02 pm

Mam SGS7 Edge od kwietnia i nie żałuję zakupu

Komentowanie zamknięte