Image default
Kickstarter

Wirtualna rzeczywistość w cenie – wielcy inwestują w dobrze rokujące projekty!

Pamiętacie jeszcze o Fove? Ten innowacyjny startup to bodaj jedyny projekt headsetu, który w przeciwieństwie do konkurencji, skupia się nie na ruchach głowy, ale samej gałki ocznej. W swoim poprzednim tekście pisałem, że niektóre z rozwiązań, stosowanych przez wschodzące firmy, mogłyby się z powodzeniem znaleźć u największych gigantów. I wygląda na to, że faktycznie duże marki zaczynają w nie inwestować, co bardzo mnie cieszy. Ale po kolei.

Lochlainn Wilson oraz Yuka Kojima - założyciele - fot. mat. pras.
Lochlainn Wilson oraz Yuka Kojima – założyciele – fot. mat. pras.

Fove wczoraj ogłosił, że otrzymał nieokreślony (to znaczy oni pewnie wiedzą, ale nam nie powiedzą :)) zastrzyk gotówki od Samsung Ventures, czyli ramienia inwestycyjnego firmy-matki. Tym samym, Koreańczy dołączają do pozostałych inwestorów – Microsoft Ventures London Accelerator oraz Rothenberg Ventures. Samsung Ventures tak uzasadnia swoją decyzję o wsparciu finansowym:

Inwestycja w Fove jest dowodem naszej wiary w ich ponadprzeciętną technologię i wierzymy również, że Fove już niedługo wypuści na rynek swoje ambitne urządzenie VR.

Jak wspomniałem na początku, cieszę się z takiego obrotu spraw, bo dodatkowe pieniądze na pewno przyczynią się do dopracowania rozwiązań, na których skorzystamy wszyscy. No, przynajmniej wszyscy, którzy headset zakupią, a chętnych jest sporo. Na Kickstarterze twórców wsparło prawie półtora tysiąca osób i z założonych 250 tys. dol. uzbierało się już prawie drugie tyle, a w momencie pisania tego wpisu zostało jeszcze 8 dni do końca.

[showads ad=rek3]

W moim odczucia nie bez znaczenia jest też fakt, że technologia Fove pomaga przełamywać bariery osobom niepełnosprawnym. Na materiałach promocyjnych można było zobaczyć, jak za pomocą wykrywania ruchu gałek ocznych młody chłopak gra na pianinie. A przecież Samsung już nie raz wychodził z inicjatywami właśnie dla osób niepełnosprawnych, czego dowód macie chociażby w tekście Krzysztofa Bojarczuka.

Nie jest to jedyna taka inwestycja w ostatnim czasie. Matterport, firma odpowiedzialna za dostarczanie treści dla wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości, ogłosiła, że w rundzie C cyklu finansowego, otrzymała wsparcie w wysokości 30 mln dol. I to nie od byle kogo, bo jednym z inwestorów jest Qualcomm Ventures, czyli gałąź inwestycyjna producenta jednego z bardziej rozpoznawalnych SoC, czyli Snapdragona. Innymi są AMD Ventures, Lux Capital i iGlobe Partners. Za zgromadzone pieniądze, Matterport ma przyspieszyć proces tworzenia swojej platformy dostępu do treści VR.

[showads ad=rek2]

Powtórzę to ostatni raz – naprawdę cieszę się z takiego rozwoju sytuacji. Jeszcze rok, dwa lata temu gdy się wspomniało o wirtualnej rzeczywistości, było to pojęcie abstrakcyjne, połączone z uśmiechem ironii na myśl o wielu nieudanych próbach z przeszłości. Teraźniejszość jednak pokazuje, że przyszłość może być bardzo świetlana dla twórców VR, a duże inwestycje tylko potwierdzają, jak wielkie nadzieje pokładane są w tej technologii. Trzymam kciuki!

Źródła, foto: roadtovr, vrfocus, fove