Image default
CES2016

Withings Go – tanio, prosto, ale skutecznie

[showads ad=rek3]

Z moją kondycją nie jest ostatnio najlepiej i przyznam, że trochę “zdziadziałem”. Muszę się jednak wziąć w garść i ruszyć dupsko, bo przede mną spore wyzwania biegowe w tym roku. Oczywiście, jako fan nowych technologii, lubię skorzystać z możliwości, jakie one dają i tym bardziej lubię mieć przy sobie urządzenie, które monitoruje moją aktywność. Aktualnie służy mi do tego Samsung Gear Fit, z którego jestem zadowolony, ale powoli marzy mi się Garmin Fenix 3. Ten niestety trochę kosztuje i podejrzewam, że nie jednemu biegaczowi chodzi po głowie…

Withings Go - mat. pras. producenta
Withings Go – mat. pras. producenta

Firma Withings udowadnia jednak, że nie potrzeba wydawać mnóstwa pieniędzy, by mierzyć swoją aktywność. Go – bo tak krótko i prosto nazywa się nowy kontroler – przypomina klips, albo jakąś odznakę. Jego wygląd nie powoduje zachwytów wizualnych, ale nie o to zupełnie tutaj chodzi. Ma być prosto i przede wszystkim tanio – cena 69,95 dol., z pewnością sprawi, że Go znajdzie sporo zwolenników. Szczególnie, gdy nie lubisz, kiedy Twój smartwatch/smartopaska, bombarduje Cię powiadomieniami. Mi to też czasami przeszkadza w bieganiu i choć moja praca wymaga tego, bym był na bieżąco z wszystkimi powiadomieniami, to jednak są chwile, że chcę w spokoju potrenować i nie mam ochoty na interakcję.

Withings Go - mat. pras. producenta
Withings Go – mat. pras. producenta

Dlatego Withing Go sprawdzi się tutaj bardzo dobrze. Nie jest on smartwatchem, nie otrzymasz na nim żadnych widomości z Facebooka, czy e-maila. Za to Twoja aktywność będzie stale mierzona, a wyniki wyświetlisz na swoim smartfonie w aplikacji Withings Health Mate. Oczywiście Go trzeba najpierw sparować z telefonem. Potem już tylko można ćwiczyć ;). Fakt, nie ma tu żadnych zaawansowanych możliwości, ale ogromnym plusem jest bateria, która ma starczyć nawet na 8 miesięcy! Zasługą z pewnością jest tutaj wykorzystanie ekranu E-Ink.

Wspominałem, że Withings Go wygląda trochę jak klips, ale tak trochę jest, nie musisz bowiem go nosić na nadgarstku lecz np. tak, jak widać na zdjęciu – przy spodniach. Proste i fajne rozwiązanie. I co? Zainteresowany/-a? Jeśli tak, to urządzenie będzie można nabyć już w pierwszym kwartale 2016 roku.

[showads ad=rek3]

Źródło, foto: withings

2 komentarze

Michał Styczeń 8, 2016 at 3:22 pm

Panie Krzysztofie proszę pomyśleć o zegarku Suunto Ambit3 Peak do biegania… Rewelacja,polecam i pozdrawiam

BojaR Styczeń 8, 2016 at 7:38 pm

Dziękuję za informacje :) Napewno rozważe :)

Komentowanie zamknięte