Image default
MWC2018

Xiaomi Mi Mix 2 – “wydmuszka” w moich dłoniach!

Nie jestem jedyną osobą na świecie, która nowego Mixa 2 od Xiaomi miała w swoich rękach. Są nawet tacy, którzy popełnili już swoje recenzje. Ale dla mnie to pierwsze spotkanie z tym produktem i poświęcam mu czas wyłącznie z dwóch powodów. Po pierwsze – projektował go Philippe Starck. Po drugie – minimalnie pomyliłem się w swojej ocenie, kiedy przejrzałem informację prasową po jego premierze w końcówce roku ubiegłego i napisałem na jego temat swój tekst. Ale utwierdziłem się też w przekonaniu, że ten produkt nie tylko nie jest dla mnie, ale opowiada o Xiaomi ciekawą, acz smutną, historię. Teza o wydmuszce była więc trafiona.

Xiaomi Mi Mix 2 na targach MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

Wykonanie smartfonu Mix 2 jest naprawdę świetne. Precyzyjne i stylowe. Zdecydowanie widać różnicę na tle innych, bezpłciowych bezramkowców. Tak na marginesie – zastanawiam się, jak bardzo interesowałby mnie Xiaomi Mix 2 wzorniczo, gdyby Starck go nie projektował? Na pleckach, jak wół Chińczycy walą: Designed by Xiaomi. I tak – jest to dla mnie kłopot w pewnym sensie natury moralnej, szczerości ze swoimi gustami, akceptacji pewnych wzorniczych rozwiązań bądź nie, gdy tylko pojawia się lub nie pojawia konkretne nazwisko. Piękno moim zdaniem nie powinno być definiowalne niczyim imieniem.

Xiaomi Mi Mix 2 na targach MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

Przyznaję też, że wkurza mnie to przywłaszczanie sobie roboty Starcka przez Xiaomi. Co oni sobie do cholery myślą? Design ma to do siebie, że jest niewymiarowy. On albo trwa w czasie i staje się wzorcowy dla całych epok rzemieślników, albo przepada w natłoku koszmarnych dziwadeł, których historia świata zna tyle, że nawet nie umie ich wyliczyć. I dobrze – lepiej (jeśli już) coś sobie w mózgu kodować, to niech to będą rzeczy piękne.

Xiaomi Mi Mix 2 na targach MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

Pytanie, czy Mix 2 przetrwa próbę czasu? Moim zdaniem nie. I widać to po pierwszym Mixie, który pojawił się w końcówce roku 2016. Dziś na moment ktoś z obsługi stoiska go wyjął, żeby pokazać jakiemuś interesantowi. Widząc go tak na świeżo, bezpośrednio obok Mi Mixa 2 uważam – że pierwowzór jest moim zdaniem zdecydowanie charakterniejszy. Ale też – znacząco toporny wizualnie. Jak do niedawna Sony z Xperiami.

Xiaomi Mi Mix 2 na targach MWC 2018 w Barcelonie – 90sekund.pl

Jeśli już, to z perspektywy czasu sądzę, że to właśnie pierwszy Mix wpisze się w historię smartfonizacji. Jest pięknie monolityczny, efektowny, czystą kontestacją symetryczności, braku ograniczeń, przestrzeni. Czuć to nawet teraz, kiedy świat zalewają zewsząd bezramkowce. Mix 2 przy nim wygląda, jakby wyszedł z lasu, ogolił brodę, ściął włosy i koszulę flanelową, zamienił na biały kołnierzyk. Na żywo wypada więc Mi Mix 2 bardzo ładnie, a jeśli trafia na kogoś, kto był do jego wzornictwa uprzedzony, to robi na tym kimś dobre wrażenie. Ale zasypiając tej nocy, nie będę miał go przed oczami, a to oznacza, że nie wytworzyła się między nami chemia…

…pewnie dlatego, że poczułem spory zawód widząc Androida 7.1 z łatkami bezpieczeństwa datowanymi na wrzesień 2017 roku… Tak, tak – słabizna. Chłopak z obsługi twierdził, zapytany przeze mnie o kategorię tego sprzętu, że flagowiec jest gdzie indziej, ale Mix 2, jest najlepszy. Najlepszy smartfon ze starym softem… No nic – pozostałe wrażenia zostały we mnie całkiem pozytywne. Nawet nabrałem ochoty na test tego urządzenia. Ale osobiście nie chciałbym go mieć. Za bardzo środowisko czerpie w różnych punktach z Apple. To po pierwsze. Po drugie – jeśli już brać telefon z tylko mocnym hardware, to po prostu lepiej postawić na taką choćby Nokię 8 Sirocco, która nota bene – wzorniczo też jest niczego sobie. No i ma czysty, świeży, pięknie działający system. Nie do przecenienia, chociaż i tak drogo.

12 komentarzy

Tijsseno Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Nie to abym się czepiał ale czy Philippe Starck nie pisze się przez dwie litery p? :)

Michał Brożyński Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Zdecydowanie tak! Przepraszam za literówkę, dziękuję za uważą lekturę i już poprawiam!

Jerzy Jabłoński Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Może po prostu jesteś uprzedzony do tego telefonu? Na mnie Mi Mix 2 zrobił wielkie wrażenie, głównie wyglądem. Napis na pleckach mnie ani ziębi ani grzeje. Jest ładny i niezbyt nachalny więc może być. To tak jak z malunkami w Kaplicy Sykstyńskiej. Papież Juliusz II pewnie pokazywał freski Michała Anioła mówiąc “to moje”, a i tak każdy wie dzisiaj kto je namalował :)

Michał Brożyński Wrzesień 10, 2018 at 10:22 pm

Oj ciężko mi ten dylemat rozstrzygnąć, w kontekście własnej osoby. Pierwszy Mix – rzeczywiście był/jest piękny i nadal się broni. Czy drugi też da radę? Pojęcia nie mam.

BojaR Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

Powiem tak. Wygląd jest do przyjęcia, brzydki ten smartfon nie jest, wizualnie mi się podoba, ALE jak widzę nakładkę która na “dzień dobry” zżera 50 % pamięci RAM to mówię sobie “nie” i również w tym miejscu wybrałbym Nokię 8 Sirocco.

Marx2 Wrzesień 10, 2018 at 9:40 pm

i tu napocząłeś ciekawy temat – czy wreszcie nakładki są w odwrocie? Samsung chwali się odchudzaniem własnej (czy mu się to udaje to inna sprawa), Nokia nie ma żadnej, OnePlus chyba też czysty(?), do tego dochodzi program Android One, no i oczywiście Pixele/Nexusy. Dodając do tego Project Treble widać, że Google ma jakiś pomysł na przyspieszenia aktualizacji Androida: sterowniki niezależne od wersji Androida + wywalenie nakładek.

Producenci, którzy będą tkwić przy opasłych nakładkach, będą z aktualizacjami mocno w tyle, co w świetle coraz większej ilości ataków hakerskich na Androida może się źle skończyć.

BojaR Wrzesień 10, 2018 at 10:22 pm

Nakładki nie są złe, ale pod warunkiem, że tak jak wspomniałem nie są tak zasubożerne jak w np Xiaomi czy Huawei. Samsung chwali się że odchudza nakładkę, ale bądźmy szczerzy – można by to było zrobić jeszcze bardziej.
Przyznaję jednak, że to jedna z nielicznych nakładek którą lubię – dodałbym do tego HTC i Sony. Reszta już niestety nie jest dla mnie. O ile np skusiłbym się któregoś dnia na jakiś telefon od Huawei/Honor tak ich soft w ogóle mnie nie przekonuje.

Dlatego też przeniosłem się do sadu z jabłkami i nie tęskno mi do Androida ;)

Jerzy Jabłoński Wrzesień 17, 2018 at 2:17 pm

Soft Xiaomi jest brzydki, ale optymalizacyjnie raczej nie ma na co narzekać. Trochę użyszkodników Xiaomi znam i nikt nie narzeka na zasobożerność nakładki a są właściciele i Mixów i najtańszych Redmi.

A większość to starzy tatusiowie którzy mają na swoich Xiaomi kupę softu “dla dzieciaka” – gry, bajki, filmiki i inne jakieś bliżej nierozpoznawalne programy więc lekko ich sprzęt też nie ma.

Marx2 Wrzesień 17, 2018 at 2:17 pm

no tak, ale to o czym ja pisze to nie wybor nakladki, ale ich calkowite pozbycie sie. Na Android Wear czy Android TV nie ma pojecia nakladki, co znacznie upraszcza proces aktualizacji.

Jerzy Jabłoński Październik 1, 2018 at 10:49 pm

Nie sądzę, żeby topowi producenci pozbywali się nakładek. Dopóki nie nadejdzie jakaś rewolucja w wyglądzie smartfonów to nakładka jest w zasadzie jedynym poza logo co jednoznacznie odróżnia jednego flagowca od drugiego. Samsung ma ciut lepiej, ale “edge design” wędruje już do innych producentów więc i ta przewaga wyglądu zginie. Do tego jest jeszcze dodatkowe oprogramowanie serwowane przez producenta. Jako część nakładki przejdzie, ale osobno na gołym Andku będzie niebezpiecznie bloatware które wszyscy znają i “kochają” z laptopów.

Marx Listopad 23, 2018 at 4:27 pm

Wskazałem kilka przykładów że to już się dzieje. Oczywiście producentom to nie wsmak, bo czymże się teraz będą odróżniać od chińczyków?

Wydaje mi się że design bezramkowy nie wyklucza jakiejś innowacji w tym temacie. Jest do zagospodarowania chociażby cały tył i boki. Sam jestem ciekaw jak daleko to zajdzie, tzn czy pojawią się przezroczyste smartfony rodem z BlackMirror czy Westworld, czy też wróci coś na kształt ramek. Póki co design bezramkowy rządzi, i w połaczeniu ze szklanym tyłem i łatwotłukącym przodem jest na rękę producentom. W końcu wymiana tych elementów daje niezłe profity :)

Jerzy Jabłoński Listopad 23, 2018 at 4:33 pm

Optymalizacja to nie pozbywanie się. Nic nie zapowiada zniknięcia Lagwiza, nakładki LG czy MiUI. Raczej wprost przeciwnie bym powiedział – są mocno udoskonalane i integrowane z resztą ekosystemu proponowanego przez danego producenta.

Projekt Treble to nie wywalenie nakładek tylko rozgraniczenie warstwy wizualnej i jądra systemu żeby można było aktualizować system bez potrzeby aktualizacji nakładki. Jeżeli już to jest to wzmocnienie nakładek.

Komentowanie zamknięte