Image default
Smartfony

Samsung Galaxy S10 i S10 Plus już w Internecie i na wideo

Nie mam pojęcia, czy jest to wpadka kontrolowana, czy wpadka będąca rzeczywiście wpadką po stronie redaktora Matta Swidera z serwisu TechRadar, ale właśnie wyciekło wideo z indywidualnego pokazu, na który zaproszono dziennikarzy. Dowiadujemy się sporo, ale nie wszystko – stąd moje wątpliwości…

Materiał ma nieco ponad dwie minuty. Zastanawia mnie, jak to możliwe, że do Sieci trafił tylko taki wycinek? Nie da się jednak ukryć, że nawet jeśli to kontrolowany przeciek Samsunga, to jednak bardzo, ale to bardzo kiepski wizerunkowo… Nie oszukujmy się – aby podobny materiał wypuścić przed czasem trzeba mieć niewiarygodnego pecha… No chyba, że to celowe działanie – od początku zaplanowane.

Galaxy S10 Plus

W efekcie Galaxy S10 i S10 Plus bardzo ciężko pracują na miano smartfonów, które chcą pobić Pixele 3 w ilości przedpremierowo odkrytych i potwierdzonych tajemnic.

Z filmiku dowiadujemy się, że nowe Galaxy będą posiadały indukcyjne ładowanie zwrotne i poza tym, że naładują innego smartfona bezprzewodowo, to jeszcze pozwolą naładować nowe słuchawki Samsunga – Galaxy Buds. Potwierdza się też, że dostaniemy dwie różne przekątne ekranu. SGS10 otrzyma 6.1-calowy panel, a SGS10 Plus – 6.4-calowy. Mniejszy Galaxy będzie miał na froncie 10Mpx aparat, a większy podwójny układ. Na pleckach obydwa modele będą miały potrójny system fotograficzny, w tym z szerokim kątem. Wciąż jest też jack 3.5mm dla słuchawek oraz nowość – zintegrowany z wyświetlaczem czytnik linii papilarnych.

Obydwa urządzenia widać też w pełnej okazałości.

Jeśli na filmiku tak wyglądają nowe Galaxy, to jestem pewien, że na żywo zrobią równie kapitalne wrażenie. Bo mi osobiście podobają się tutaj bardzo. Tył przypomina serię Note, a przód to świetna implementacja wyświetlaczy z rodziny Infinity-O. Naprawdę nie mogę doczekać się, kiedy zobaczę te smartfony na żywo w Barcelonie, bo czuję, że przede wszystkim będziemy je kupować oczami. Jestem też ciekaw, jak będą leżeć w dłoni? Dla mnie ideałem był pod tym kątem zeszłoroczny mniejszy Galaxy S9 (TU obfita recenzja), do którego z rozrzewnieniem wracam myślami także dziś.

Na pewno wielka szkoda, że doszło do tej wpadki.

Nie zdradza ona wszystkich niuansów, więc nie dowiadujemy się wszystkiego o aparatach, ich konkretnych funkcjach, brakuje też pełnego wyspecyfikowania, ale czuję, że lekko powietrze ze mnie zeszło. Za to zaintrygowany jestem właśnie wzornictwem, które u mnie zawsze odgrywa ogromną rolę. Na renderach, które publikowałem TUTAJ kilka dni temu tak fajnie te smartfony nie wyglądały. Sądzę więc, że naprawdę będzie na czym oko zawiesić.

Intrygują mnie Galaxy S10/S10 Plus też z tego względu, że jednak to taka seria telefonów, które dzisiaj będą musiały zmierzyć się z wyśmienitymi smartfonami Xiaomi i Huawei.

Pod tym kątem widać, że Samsung zainwestował chociażby w ładowanie indukcyjne zwrotne, dorzucił też trzeci aparat na pleckach, a większy SGS10 Plus ma nawet podwójny układ optyczny na froncie. Jako, że to wideo Swidera nie jest zbyt szczegółowe, to mam cichą nadzieję, że w czasie Unpacked dowiemy się jeszcze kilku fajnych rzeczy, które będą do nadchodzących Galaxy przyciągać, jak magnesy. I za to właśnie trzymam mocno kciuki!

Źródło: 9to5google